wtorek, 14 grudnia 2010

Bananella

20
Czyli dżem bananowo-czekoladowy z kardamonem autorstwa Komarki. Ja sprezentowałam go bratu na urodziny, bowiem i czekoladę, i banany lubi bardzo. Zapewniam, że krem znika szybciej niż można się spodziewać. A najlepiej smakuje wyjadany palcem prosto ze słoika:)

Składniki na 1 słoiczek

2 bardzo dojrzałe banany,
1/2 szklanki cukru,
50 g czekolady deserowej (ok. 70%),
1 łyżka soku z cytryny lub pomarańczy,
1/2 łyżeczki kardamonu

Banany kroimy w kawałki i wraz z sokiem, cukrem i kardamonem podgrzewamy w rondelku i dusimy około 5-7 minut. Zestawiamy z ognia i dodajemy połamaną na kawałki czekoladę. Mieszamy, aż czekolada rozpuści się, po czym miksujemy wszystko blenderem na gładki krem.

Przekładamy do słoika lub innego naczynia z pokrywką i zostawiamy do ostygnięcia.

Można przechowywać w lodówce do trzech tygodni.

wersja do druku

20 Response to Bananella

14 grudnia 2010 18:08

bardzo apetyczne :)

14 grudnia 2010 19:17

robiłam i to jest pyszne!

14 grudnia 2010 20:01

cudne połączenie smaków. lubiane chyba przez wszystkich.

14 grudnia 2010 20:03

fajny pomysł, i przy okazji wegański! wypróbuję

14 grudnia 2010 20:47

chantel, pyszności!

Nino, oj tak,ambrozja:)

Asiejko, ja znam takich co nie lubią:)

icantbelieveistvegan, koniecznie,krem jest pyszny!

14 grudnia 2010 21:37

O taaak, on jest pyszny :) Robiłam go juz dwa razy. Bardzo nam smakuje.
Piękna fota !
Pozdrowienia.

14 grudnia 2010 22:36

Jest pyszny! Też go kiedyś u siebie robiłam i znów zrobię, bo smakuje cudownie!
Pozdrawiam:)

14 grudnia 2010 22:48

Majanko, ja po wrzuceniu na bloga mam zamówienia od znajomych na niego:) dziękuję!

Aniu, pyszny, Komarka to ma łeb, a raczej język!:)

Pozdrawiam!

14 grudnia 2010 22:50

oj na pewno jest pyszny! zjadłabym z nim naleśnika...mmm

14 grudnia 2010 23:20

Szkoda, że nie mam urodzin w najbliższym czasie.

15 grudnia 2010 16:13

pychotka - też zrobiłam :)

15 grudnia 2010 16:40

Gdzie tam - trzy tygodnie! U mnie bez wątpienia zniknąłby tego samego dnia, w którym został przygotowany. ;))

aga
15 grudnia 2010 17:33

mmm... pysznosci:)
mam ten przepis jeszcze w "do zrobienia":)

15 grudnia 2010 23:42

Asiu, pyszny to za mało powiedziane:)

Kabamaigo, bez urodzin też da się zrobić:)

Oliwko, no tak,też uważam że ten dopisek jest zbędny:)

Ago, to szybciorem, bo pyszny!

lo
16 grudnia 2010 01:06

Pyszności, a u mnie w kuchni bananów i czekolady pod dostatkiem...

16 grudnia 2010 09:50

Lo, zazdroszczę, u mnie zapasy czekolady wyjedzone co do kosteczki:)

Pozdrawiam ciepło!

20 grudnia 2010 16:09

Zjadłbym taki dżemik, oj chyba będę musiał przyrządzić...Ciekawe połączenie smaków a zdjęcie apetyczne.... Mmmmmmm A może koleżanka mi zrobi?:P

20 grudnia 2010 22:33

Jędrku, a rączek to nie masz?;) bo z tego co wiem w kuchni radzisz sobie całkiem nieźle, więc przygotowanie tego kremu nie będzie problemem, przyjemnością wręcz, zapewniam!

20 grudnia 2010 23:40

Tak zgodzę się z tym ze mam raczki i w kuchni sobie radzę, ale miło by było gdybyś mi zrobiła, to na pewno by smakowało niesamowicie, inaczej...

21 grudnia 2010 10:13

Jędrku, zobaczymy co da się zrobić;)

Prześlij komentarz

Skrobniesz coś? Dziękuję!