<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628</id><updated>2012-02-02T11:28:44.746+01:00</updated><category term='mięsnie'/><category term='obiad na słodko'/><category term='warzywa'/><category term='tarty'/><category term='ciasto francuskie'/><category term='sałatki'/><category term='WP'/><category term='WP po godzinach'/><category term='serniki'/><category term='smarowidła pasty sosy'/><category term='pizza'/><category term='przetwory'/><category term='obiad wege'/><category term='zupnie'/><category term='czekolada'/><category term='owocowo'/><category term='drożdżowe'/><category term='pierogi'/><category term='wyprawy'/><category term='lody'/><category term='myśli'/><category term='naleśniki pancakes placki'/><category term='makarony i kluseczki'/><category term='na zakwasie'/><category term='święta'/><category term='ryby i owoce morza'/><category term='ryż'/><category term='ciasta inne'/><category term='muffiny'/><category term='dodatki'/><category term='bułeczki'/><category term='desery'/><category term='ciasteczka'/><category term='śniadanie'/><category term='pieczywo'/><category term='przegryzki'/><category term='napoje'/><title type='text'>kornik w kuchni</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>530</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-8015585054757454367</id><published>2012-02-01T11:46:00.001+01:00</published><updated>2012-02-01T11:46:00.048+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta inne'/><title type='text'>Ciasto marchewkowe</title><content type='html'>&lt;i&gt;Ten przepis powstał jakiś czas temu jako wypadkowa kilku przepisów oraz tego, co siedziało mi w głowie jako definicja idealnego ciasta marchewkowego. Dla mnie takie właśnie jest. Wilgotne, delikatnie korzenne, niezbyt zbite i świetnie zbalansowane, jeśli chodzi o słodkość kremu. Wszystkim łasuchom polecam:)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-zDsGXByfWo4/TyhM8pA7jaI/AAAAAAAACtQ/vxnFrbw49RA/s1600/ciasto_marchewkowe3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-zDsGXByfWo4/TyhM8pA7jaI/AAAAAAAACtQ/vxnFrbw49RA/s640/ciasto_marchewkowe3.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na ciasto:&lt;br /&gt;1 1/2 szklanki mąki pszennej białej&lt;br /&gt;1 szklanka mąki pszennej razowej &lt;br /&gt;po łyżeczce sody i proszku do pieczenia&lt;br /&gt;1 łyżeczka cynamonu&lt;br /&gt;1/4 łyżeczka mielonego imbiru&lt;br /&gt;1/3 łyżeczki soli&lt;br /&gt;1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej&lt;br /&gt;3 jajka&lt;br /&gt;1 szklanka brązowego cukru&lt;br /&gt;3/4 szklanki oleju&lt;br /&gt;3 marchewki, starte na dużych oczkach&lt;br /&gt;1 szklanka ananasa zmiksowanego niezbyt drobno&lt;br /&gt;3/4 szklanki posiekanych orzechów (migdały lub włoskie)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na krem:&lt;br /&gt;400 g kremowego serka typu philadelphia&lt;br /&gt;100 g miękkiego masła&lt;br /&gt;100 g cukru pudru&lt;br /&gt;3 łyżki soku z cytryny&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Suche składniki - mąki, sodę, proszek do pieczenia i przyprawy mieszamy w jednej misce, odstawiamy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Starte marchewki, ananasa i orzechy mieszamy w drugiej misce, odstawiamy.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-TI6pnjq4BNg/TyhMqZW610I/AAAAAAAACtI/mVdL02csoEw/s1600/ciasto_marchewkowe.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-TI6pnjq4BNg/TyhMqZW610I/AAAAAAAACtI/mVdL02csoEw/s640/ciasto_marchewkowe.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Jajka ubijamy, dodajemy cukier i dokładnie miksujemy. Cienką strużką wlewamy olej, cały czas ubijając. Dodajemy zawartość miski z marchewką, ananasem i orzechami, dokładnie miksujemy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następnie dodajemy miskę z suchymi składnikami i też miksujemy wszytko do połączenia składników.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto wlewamy do wyłożonej papierem do pieczenia tortownicy o średnicy 24 cm. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego d 175 stopni i pieczemy do suchego patyczka - około 60-70 minut.&lt;br /&gt;Ciasto studzimy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy ciasto się piecze przygotowujemy krem. Wszystkie składniki ucieramy razem na gładką,jednolita masę. Do momentu przełożenia ciasta trzymamy ją w lodówce.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-HhiHpbhoxdg/TyhMcOXyBNI/AAAAAAAACtA/LlqsygkDvso/s1600/ciasto_marchewkowe2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-HhiHpbhoxdg/TyhMcOXyBNI/AAAAAAAACtA/LlqsygkDvso/s640/ciasto_marchewkowe2.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Wystudzone ciasto kroimy na 2 placki. 2/3 kremu rozsmarowujemy na powierzchni dolnego placka, przykrywamy go plackiem górnym, delikatnie dociskając. Na wierzch wykładamy resztę masy. Ciasto można udekorować z wierzchu wstążkami marchewki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto do momentu podania najlepiej trzymać w lodówce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-8015585054757454367?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/8015585054757454367/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2012/02/ciasto-marchewkowe.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/8015585054757454367'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/8015585054757454367'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2012/02/ciasto-marchewkowe.html' title='Ciasto marchewkowe'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-zDsGXByfWo4/TyhM8pA7jaI/AAAAAAAACtQ/vxnFrbw49RA/s72-c/ciasto_marchewkowe3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-1475581950311422040</id><published>2012-01-29T10:02:00.002+01:00</published><updated>2012-01-29T10:12:47.372+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owocowo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryż'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><title type='text'>Pudding ryżowy z puree gruszkowym</title><content type='html'>&lt;i&gt;Danie, które może być i śniadaniem, obiadem, i deserem. Uwielbiam takie jedzenie jak dla dzieci, gęste i kleiste. Jak pisze sama Sophie Dahl o tym daniu "to idealny przykład jedzenia dla niemowląt". Miło raz na jakiś czas zmienić się w niemowlaka i zdjęć coś tak pysznego i prostego:) Przepis z "Apetycznej panny Dahl", lekko zmodyfikowany. Miłej niedzieli!&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-uNLGi9jXAHo/TySA4SuA5KI/AAAAAAAACs4/Z29DKsI3hIk/s1600/pudding_ryzowy_z_puree.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-uNLGi9jXAHo/TySA4SuA5KI/AAAAAAAACs4/Z29DKsI3hIk/s640/pudding_ryzowy_z_puree.jpg" width="432" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki na 2 porcje&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;375 ml mleka&lt;br /&gt;100g ryżu basmati&lt;br /&gt;2 strączki kardamonu, delikatnie zmiażdżone&lt;br /&gt;1 kawałek kory cynamonowej&lt;br /&gt;2 łyżeczki miodu&lt;br /&gt;3 gruszki&lt;br /&gt;60 ml soku jabłkowego (u mnie nektar z antonówki)&lt;br /&gt;1 łyżeczka ekstraktu cynamonowego (u mnie 1/2 łyżeczki mielonego cynamonu)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W garnku&amp;nbsp; grubym dnie gotujemy mleko z ryżem. Dodajemy kardamon i cynamon, zmniejszamy ogień do minimum i gotujemy pd przykryciem, aż ryż będzie miękki. Od czasu do czasu mieszamy widelcem, by ryż nie przykleił się do dna. Pod koniec gotowania dodajemy miód. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gruszki obieramy, usuwamy gniazda nasienne. Dwie gruszki kroimy w plastry, jedną w kostkę.&lt;br /&gt;Sok jabłkowy gotujemy, dodajemy plastry gruszek i cynamon. Gotujemy, aż gruszki będą miękkie a płyn zredukuje się o połowę. Gruszki miksujemy blenderem na niezbyt gładkie puree. Dodajemy gruszkę pokrojoną w kostkę i gotujemy jeszcze 3 minuty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z ryżu usuwamy kardamon i cynamon, przekładamy do miseczek. Na wierzch wykładamy gruszkowe puree. Możemy posypać dodatkowo cynamonem lub polać miodem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-1475581950311422040?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/1475581950311422040/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2012/01/pudding-ryzowy-z-puree-gruszkowym.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/1475581950311422040'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/1475581950311422040'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2012/01/pudding-ryzowy-z-puree-gruszkowym.html' title='Pudding ryżowy z puree gruszkowym'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-uNLGi9jXAHo/TySA4SuA5KI/AAAAAAAACs4/Z29DKsI3hIk/s72-c/pudding_ryzowy_z_puree.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-2137278740027116256</id><published>2012-01-25T14:52:00.001+01:00</published><updated>2012-01-28T22:55:09.809+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='smarowidła pasty sosy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Hummus z pieczonej papryki</title><content type='html'>Pokochałam ostatnio pieczoną paprykę miłością dozgonną. Wszystko zaczęło się od niepozornych roladek z pistacjowym pesto, tuńczykiem i serem feta, przygotowanych rzecz jasna z pieczoną czerwoną papryką. Potem były inne smakowitości, między innymi ta pasta. Miałam pomysł, by paprykę połączyć z fasolką, jednak wertując magazyn food&amp;amp;travel znalazłam przepis na hummus z papryki i cieciorki. I jak się okazało to bardzo pyszne połączenie. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-8PFhoZkY6hc/Tx8q143aRnI/AAAAAAAACsY/CaAFOJX4MsY/s1600/hummus_z_pieczonej_papryki.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-8PFhoZkY6hc/Tx8q143aRnI/AAAAAAAACsY/CaAFOJX4MsY/s640/hummus_z_pieczonej_papryki.jpg" width="425" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 puszka cieciorki&lt;br /&gt;1 czerwona papryka&lt;br /&gt;1 łyżka pasty tahini&lt;br /&gt;2 łyżki oleju sezamowego&lt;br /&gt;1 ząbek czosnku&lt;br /&gt;sok z 1/2 cytryny&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki papryczki espelette &lt;br /&gt;sól do smaku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik rozgrzewamy do180 stopni. Wkładamy paprykę w całości i pieczemy, aż na skórce zaczną pojawiać się czarne plamy. Tak upieczoną paprykę przekładamy do woreczka foliowego, zostawiamy do wystygnięcia a następnie zdejmujemy skórkę i oczyszczamy ją.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-sD5M4BjBIOE/Tx8rLHEr9QI/AAAAAAAACsg/-HrrM6p6Am4/s1600/hummus_z_pieczonej_papryki2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-sD5M4BjBIOE/Tx8rLHEr9QI/AAAAAAAACsg/-HrrM6p6Am4/s640/hummus_z_pieczonej_papryki2.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Paprykę, cieciorkę i wszystkie pozostałe składniki przekładamy do blendera i miksujemy na gładką pastę. Doprawiamy do smaku solą i przekładamy do miseczki, posypując po wierzchu papryczką espelette.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-2137278740027116256?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/2137278740027116256/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2012/01/hummus-z-pieczonej-papryki.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/2137278740027116256'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/2137278740027116256'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2012/01/hummus-z-pieczonej-papryki.html' title='Hummus z pieczonej papryki'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-8PFhoZkY6hc/Tx8q143aRnI/AAAAAAAACsY/CaAFOJX4MsY/s72-c/hummus_z_pieczonej_papryki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-7928280339671694731</id><published>2012-01-22T12:53:00.001+01:00</published><updated>2012-01-22T12:54:37.878+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad wege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makarony i kluseczki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Fusilli con peperoni e zucchine</title><content type='html'>&lt;i&gt;Czyli przepis na makaron z papryką i cukinią pochodzący z książki "Włoskie dania makaronowe". Makaron świetnie sprawdzi się jako danie obiadowe, ale także jako sałatka w letni dzień. Dodatek skórki z cytryny nadaje daniu orzeźwiające, lekkie wykończenie, a makaron pełnoziarnisty sprawia, że potrawa syci na dłużej. Trochę lata zimą:)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-IQXjfiTm7Rg/Txvu94AZ70I/AAAAAAAACsQ/FeqJNrXyqZU/s1600/fussili_z_papryk%25C4%25852.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-IQXjfiTm7Rg/Txvu94AZ70I/AAAAAAAACsQ/FeqJNrXyqZU/s640/fussili_z_papryk%25C4%25852.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki na 4 porcje &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 duża czerwona papryka &lt;br /&gt;1 duża cukinia&lt;br /&gt;5 łyżek oliwy&lt;br /&gt;szczypta płatków chilli (u mnie 2 roztarte suszone papryczki bez pestek)&lt;br /&gt;4 łyżki orzechów włoskich&lt;br /&gt;makaron fusilli pełnoziarnisty&lt;br /&gt;skórka starta z 1cytryny&lt;br /&gt;4 łyżki świeżo startego sera pecorino lub innego&lt;br /&gt;sól&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Paprykę oczyszczamy, myjemy i kroimy w cienkie paseczki, a te w kostkę o boku około 0.5 cm. Cukinię ścieramy na dużych oczkach tarki, przekładamy na ręcznik papierowy i odciskamy płyn.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Makaron wrzucamy do wrzącej wody i gotujemy al dente. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na patelni rozgrzewamy oliwę, wrzucamy pokrojoną paprykę i smażymy przez 3 minuty na średnim ogniu, od czasu do czasu mieszając. Dodajemy cukinie, grubo posiekane orzechy oraz chilli. Doprawiamy solą do smaku. Smażymy przez kolejne 3 minuty.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/--gB3niEL8t4/TxvuNV9vjZI/AAAAAAAACsI/1EermY_PmuE/s1600/fussili_z_papryk%25C4%2585.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/--gB3niEL8t4/TxvuNV9vjZI/AAAAAAAACsI/1EermY_PmuE/s640/fussili_z_papryk%25C4%2585.jpg" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;Ugotowany makaron dodajemy do warzyw, posypujemy startą skórką z cytryny i mieszamy, by składniki połączyły się. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przekładamy na talerze i posypujemy serem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-7928280339671694731?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/7928280339671694731/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2012/01/fussili-con-peperoni-e-zucchine.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/7928280339671694731'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/7928280339671694731'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2012/01/fussili-con-peperoni-e-zucchine.html' title='Fusilli con peperoni e zucchine'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-IQXjfiTm7Rg/Txvu94AZ70I/AAAAAAAACsQ/FeqJNrXyqZU/s72-c/fussili_z_papryk%25C4%25852.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-4146643607290404548</id><published>2012-01-16T18:35:00.000+01:00</published><updated>2012-01-16T18:35:21.250+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drożdżowe'/><title type='text'>Epi</title><content type='html'>&lt;i&gt;Zamarzyły mi się bagietki. Jedzone jeszcze ciepłe, chrupiące, rumiane, domowe. Wyczarowałam więc epi, kłos, który cieszy oko bardziej niż tradycyjna bagietka. Wyszło pysznie i zachwycająco. Jedną bagietkę zostawiłam w tradycyjnym kształcie i muszę przyznać, że formowanie jej wreszcie nie sprawiło żadnych problemów. Bardzo polecam! Przepis z &lt;a href="http://www.chewswise.com/chews/baguette-traditional-fromartz-recipe.html"&gt;tej&lt;/a&gt; strony uprościłam na swoje potrzeby.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-mwn9IKA24HA/TxO3YhRWlcI/AAAAAAAACr4/p3xkXxccYi8/s1600/epi2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-mwn9IKA24HA/TxO3YhRWlcI/AAAAAAAACr4/p3xkXxccYi8/s640/epi2.jpg" width="430" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki na 4 bagietki&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;90 g aktywnego zakwasu&lt;br /&gt;420 g wody&lt;br /&gt;590 g mąki pszennej chlebowej &lt;br /&gt;10 g mąki pszennej razowej&lt;br /&gt;13 g soli&lt;br /&gt;2 łyżeczki drożdży instant&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drożdże mieszamy z zakwasem oraz wodą. Mieszamy mikserem z końcówką do wyrabiania ciasta chlebowego (hak).&lt;br /&gt;Dodajemy obie mąki oraz sól i miksujemy około 10 minut, aż ciasto będzie jednolite, a gluten średnio rozwinięty. Ciasto delikatnie będzie lepiło się do rąk.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-YJh4yGSdmfk/TxO3sRZce5I/AAAAAAAACsA/QpzabQfFAbk/s1600/epi3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-YJh4yGSdmfk/TxO3sRZce5I/AAAAAAAACsA/QpzabQfFAbk/s640/epi3.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Przekładamy je do naoliwionej miski i odstawiamy w ciepłe miejsce na 20 minut. Po tym czasie składamy i znów umieszczamy w misce w ciepłym miejscu. Czynność powtarzamy raz jeszcze, by ciasto było złożone trzykrotnie. Miskę z ciastem wstawiamy do lodówki na kilka godzin (u mnie 4), by podwoiło ono swoją objętość. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyrośnięte ciasto wyjmujemy z lodówki, odstawiamy w ciepłe miejsc, by ociepliło się. Dzielimy je na 4 części i na naoliwionym blacie formujemy z niego 4 bułeczki (polecam &lt;a href="http://www.chewswise.com/chews/2011/03/how-to-shape-and-score-a-baguette.html"&gt;ten filmik&lt;/a&gt;), a z nich formujemy 4 długie bagietki, które przekładamy na blachy do pieczenia, zachowując odstępy.&amp;nbsp; Waleczki ciasta nacinamy nożyczkami - zaczynając od góry bagietki pod kątem 45 stopni względem ciasta, nie rozcinając jej jednak do samego końca. Powstały listek ciasta przekładamy delikatnie na jedną stronę bułki, kolejny zaś na przeciwną (polecam raz jeszcze obejrzeć &lt;a href="http://www.chewswise.com/chews/2011/03/how-to-shape-and-score-a-baguette.html"&gt;ten filmik&lt;/a&gt;, by zaznajomić się z techniką). Bagietki przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 45 minut do rośnięcia.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-4OGm7UNSE2o/TxO3JVXR9QI/AAAAAAAACrw/xsQpQX2SzuY/s1600/epi.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-4OGm7UNSE2o/TxO3JVXR9QI/AAAAAAAACrw/xsQpQX2SzuY/s640/epi.jpg" width="456" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Piekarnik rozgrzewamy do 230 stopni z kamieniem lub odwróconą do góry dnem blachą. Przed przełożeniem bagietek na kamień/blachę wrzucamy na dno piekarnika szklankę kostek lodu, by naparować. Bagietki pieczemy do zrumienienia około 18-20 minut. Przekładamy do wystygnięcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-4146643607290404548?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/4146643607290404548/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2012/01/epi.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/4146643607290404548'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/4146643607290404548'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2012/01/epi.html' title='Epi'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-mwn9IKA24HA/TxO3YhRWlcI/AAAAAAAACr4/p3xkXxccYi8/s72-c/epi2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-493845555693015752</id><published>2012-01-15T23:24:00.001+01:00</published><updated>2012-01-15T23:26:32.505+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drożdżowe'/><title type='text'>Kiedy w domu pachnie chlebem</title><content type='html'>&lt;i&gt;Zapraszam już niedługo!&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-h1NvUTp5FOM/TxNRfeA1_DI/AAAAAAAACro/bWyGSqiaIlM/s1600/epi.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-h1NvUTp5FOM/TxNRfeA1_DI/AAAAAAAACro/bWyGSqiaIlM/s640/epi.jpg" width="456" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-493845555693015752?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/493845555693015752/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2012/01/kiedy-w-domu-pachnie-chlebem.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/493845555693015752'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/493845555693015752'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2012/01/kiedy-w-domu-pachnie-chlebem.html' title='Kiedy w domu pachnie chlebem'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-h1NvUTp5FOM/TxNRfeA1_DI/AAAAAAAACro/bWyGSqiaIlM/s72-c/epi.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-2742819984474567820</id><published>2012-01-11T10:13:00.006+01:00</published><updated>2012-01-11T10:13:00.867+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad wege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makarony i kluseczki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Lasagne ze szpinakiem</title><content type='html'>&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;i&gt;Sycąca, choć nie zapychająca. Idealnie wyważona, jeśli chodzi o smaki. Nie sucha. &lt;/i&gt;&lt;i&gt;Jedna z najlepszych, jakie jadłam, choć powstała jako totalna improwizacja i bez większego planowania, jako efekt wspólnego gotowania z Mamą w wolny dzień. Jak dla mnie lasagne idealna! I te warstwy:)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;A w wolnej chwili polecam zapoznać się z &lt;a href="http://www.blogroku.pl/informacje/blogi-kulinarne-krainy-tysiaca-smakow,4992145,artykul.html"&gt;tą publikacją&lt;/a&gt;, w której, ku mojemu zaskoczeniu pojawia się i mój blog. &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-nGSuzljy7Yw/TwSHsgHxEbI/AAAAAAAACrA/o_-uMVunW7M/s1600/lasagne_ze_szpinakiem.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-nGSuzljy7Yw/TwSHsgHxEbI/AAAAAAAACrA/o_-uMVunW7M/s640/lasagne_ze_szpinakiem.jpg" width="425" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;Składniki na 4 porcje&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;1 opakowanie mrożonego szpinaku&lt;br /&gt;200 g sera feta&lt;br /&gt;250 g sera ricotta &lt;br /&gt;3 ząbki czosnku&lt;br /&gt;sól, pieprz, gałka muszkatołowa do smaku&lt;br /&gt;1.5 łyżki mąki &lt;br /&gt;5.5 łyżki masła&lt;br /&gt;400 ml mleka&lt;br /&gt;400 ml passaty pomidorowej&lt;br /&gt;1 mała cebula, posiekana&lt;br /&gt;po 1 łyżeczce ulubionych suszonych ziół - u mnie: oregano, bazylia tymianek&lt;br /&gt;płaty makaronu do lasagne&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;Na dużej patelni rozgrzewamy masło. Wrzucamy szpinak, 2 rozgniecione ząbki czosnku i dusimy przez 10-15 minut, by sos odparował. Doprawiamy do smaku sola, pieprzem i gałką muszkatołową. Odstawiamy do ostygnięcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ser feta rozdrabniamy, dodajemy ricottę oraz ostudzony szpinak. Mieszamy całość, w razie potrzeby doprawiamy jeszcze pieprzem i gałką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przygotowujemy sos pomidorowy - na patelni rozgrzewamy 1 łyżkę masła, przesmażamy cebulkę, aż się zeszkli, dodajemy czosnek. Zalewamy passatą pomidorową i dodajemy suszone zioła. Przyprawiamy solą i pieprzem, doprowadzamy do wrzenia. Gotujemy 5-10 minut, aż passata zgęstnieje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przygotowujemy beszamel - 1.5 łyżki masła stapiamy na małym ogniu w rondelku, oprószamy mąką i krótko smażymy, uważając, by zasmażka nie przypaliła się. Zalewamy ją mlekiem i zagotowujemy, mieszając trzepaczką. Kiedy sos zgęstnieje dodajemy sól, pieprz i gałkę muszkatołową do smaku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Płatu makaronu wkładamy na chwilę do wrzątku, by zmiękły i przekładamy na ściereczkę, układając je obok siebie, by się nie posklejały.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-a2OEzi73hSI/TwSHWrQ0mmI/AAAAAAAACq8/xAq8L4NiH6k/s1600/lasagne_ze_szpinakiem2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-a2OEzi73hSI/TwSHWrQ0mmI/AAAAAAAACq8/xAq8L4NiH6k/s640/lasagne_ze_szpinakiem2.jpg" width="450" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Żaroodporne naczynie o wymiarach 14x24 cm smarujemy masłem. Na spód wlewamy porcję sosu pomidorowego, na który układamy warstwę makaronu. Na makaron wykładamy masę szpinakowo-serową i przykrywamy kolejną warstwą makaronu. Powtarzamy czynność - układając warstwy szpinak-makaron. Ostatecznie powinniśmy mieć 3 warstwy szpinaku i 4 warstwy makaronu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na makaron wylewamy sos beszamelowy, delikatnie podważając makaron przy bokach foremki, by sos rozlał się i tam. Wierzch lasagne polewamy również sosem pomidorowym, rozsmarowując go na beszamelu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Naczynie wstawiamy do rozgrzanego do 200 stopni piekarnika i zapiekamy 30-40 minut na złotobrązowo. Podajemy z resztą sosu pomidorowego. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-2742819984474567820?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/2742819984474567820/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2012/01/lasagne-ze-szpinakiem.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/2742819984474567820'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/2742819984474567820'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2012/01/lasagne-ze-szpinakiem.html' title='Lasagne ze szpinakiem'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-nGSuzljy7Yw/TwSHsgHxEbI/AAAAAAAACrA/o_-uMVunW7M/s72-c/lasagne_ze_szpinakiem.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-5929186938777671518</id><published>2012-01-08T09:30:00.001+01:00</published><updated>2012-01-08T09:34:01.273+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owocowo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta inne'/><title type='text'>Ciasto z jabłkami i sosem toffee</title><content type='html'>&lt;i&gt;Puszyste i miękkie, delikatne, tak przyjemnie grające z lekko chrupiącymi, kwaskowatymi jabłkami.A całość polana ciepłym sosem toffee. Ciasto tak proste i smaczne, że zadowoli każdego. &lt;/i&gt;&lt;i&gt;Przepis pochodzi z tego &lt;a href="http://www.whatsforlunchhoney.net/2011/06/sticky-toffee-apple-cake.html"&gt;bloga&lt;/a&gt;, zwiększyłam ilość składników dwukrotnie, więc jeśli nie planujecie dużej liczby gości, wystarczy zmniejszyć je o połowę, by upiec idealne ciasto do weekendowej herbaty. Miłej niedzieli! &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-M0O2MQhzZQc/TwiXsGApx9I/AAAAAAAACrg/VLel_8Lf_YY/s1600/ciasto_z_jablkami_i_sosem_toffee3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-M0O2MQhzZQc/TwiXsGApx9I/AAAAAAAACrg/VLel_8Lf_YY/s640/ciasto_z_jablkami_i_sosem_toffee3.jpg" width="416" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki na formę 24x33 cm&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na ciasto:&lt;br /&gt;200 g miękkiego masła&lt;br /&gt;200 g cukru&lt;br /&gt;6 jajek&lt;br /&gt;100 g mielonych migdałów&lt;br /&gt;2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;300 g mąki&lt;br /&gt;6 łyżek mleka&lt;br /&gt;&amp;nbsp;2 jabłka (u mnie boikeny)&lt;br /&gt;1 łyżka cukru waniliowego&lt;br /&gt;30 g płatków migdałowych lub migdałów w słupkach&lt;br /&gt;&lt;ul class="ingredients"&gt;&lt;/ul&gt;Składniki na sos:&lt;br /&gt;1/2 szklanki śmietany kremówki&lt;br /&gt;1/4 szklanki cukru&lt;br /&gt;2 łyżki masła&lt;br /&gt;1 łyżka Bailey’sa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Masło ubijamy z cukrem, aż powstanie puszysta kremowa masa. Dodajemy stopniowo jajka, jedno po drugim, aż będą dobrze wymieszane z masą. Dodajemy suche składniki - przesianą mąkę, proszek do pieczenia, sól i zmielone migdały. Miksujemy wszystko, a na koniec dolewamy mleko i porządnie miksujemy jeszcze chwilę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto przelewamy do wyłożonej papierem do pieczenia foremki o wymiarach 24x33 cm.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jabłka myjemy, kroimy na ćwiartki, usuwamy gniazda nasienne. Każdą ćwiartkę jabłka kroimy w dość grube plastry. Układamy ćwiartki jabłek na cieście, delikatnie wciskając je w ciasto. Posypujemy po wierzchu migdałami i cukrem waniliowym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni przez około 35 minut lub do suchego patyczka i zezłocenia ciasta z wierzchu. Studzimy.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-SjRLImQbyws/TwiWSSTw78I/AAAAAAAACrY/8TQ6HGtbH9c/s1600/ciasto_z_jablkami_i_sosem_toffee2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-SjRLImQbyws/TwiWSSTw78I/AAAAAAAACrY/8TQ6HGtbH9c/s640/ciasto_z_jablkami_i_sosem_toffee2.jpg" width="425" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Kiedy ciasto jest w piekarniku, przygotowujemy sos toffee. Wszystkie składniki umieszczamy w rondelku i doprowadzamy do wrzenia. Zmniejszamy ogień i gotujemy, mieszając, przez około 15-20 minut, aż połowa płynu odparuje a sos zgęstnieje. Przelewamy do dzbanuszka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto podajemy z ciepłym sosem toffee.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-5929186938777671518?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/5929186938777671518/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2012/01/ciasto-z-jabkami-i-sosem-toffee.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/5929186938777671518'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/5929186938777671518'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2012/01/ciasto-z-jabkami-i-sosem-toffee.html' title='Ciasto z jabłkami i sosem toffee'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-M0O2MQhzZQc/TwiXsGApx9I/AAAAAAAACrg/VLel_8Lf_YY/s72-c/ciasto_z_jablkami_i_sosem_toffee3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-656343018135392421</id><published>2012-01-05T11:22:00.003+01:00</published><updated>2012-01-05T11:22:00.323+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryby i owoce morza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pizza'/><title type='text'>Pizza alla marinara</title><content type='html'>&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;To pizza dla prawdziwych twardzieli;) Po zjedzeniu jej będziecie musieli pożuć natkę pietruszki lub imbir, bo czosnek i anchois to zabójcze połączenie. Szczególnie, jeśli planujecie po konsumpcji tej pizzy przebywać w towarzystwie. Ale czego się nie robi dla dobrego jedzenia, nieprawdaż? Przepis z książki Gino D'Acampo "Dieta Italiana&lt;/i&gt;". &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-I-cIZvfGI-k/TwSIoAyg4fI/AAAAAAAACrI/UPpyJm7fWa8/s1600/pizza_marinara.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-I-cIZvfGI-k/TwSIoAyg4fI/AAAAAAAACrI/UPpyJm7fWa8/s400/pizza_marinara.jpg" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki na 2 duże pizze&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na ciasto:&lt;br /&gt;270 g mąki pszennej chlebowej&lt;br /&gt;1.5 łyżeczki suszonych drożdży&lt;br /&gt;210 ml ciepłej wody&lt;br /&gt;1.5 łyżki oliwy z oliwek&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki soli&lt;br /&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Dodatki:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;200 g przecieru pomidorowego &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;10-15 filecików anchois, odsączonych&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;4 łyżki czarnych oliwek&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;2 ząbki czosnku&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;sól i świeżo mielony pieprz&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;1 łyżka suszonego oregano&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;oliwa z oliwek&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Wsypujemy mąkę do misy miksera, robimy w mące dołek i dodajemy drożdże z wodą i oliwą. Wyrabiamy gładkie, elastyczne ciasto, pod koniec dodając sól. Miskę z ciastem przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do podwojenia objętości.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Piekarnik rozgrzewamy do 220 stopni, rozgrzewając w nim równocześnie kamień lub odwróconą spodem blachę. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-rDjoqsORzSo/TwSIQhoMLcI/AAAAAAAACrE/yKwyPzUxVl4/s1600/pizza_marinara3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-rDjoqsORzSo/TwSIQhoMLcI/AAAAAAAACrE/yKwyPzUxVl4/s400/pizza_marinara3.jpg" width="266" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Ciasto wykładamy na podsypany mąką blat i dzielimy na 2 części. Dłońmi rozgniatamy każdą część od środka, wyrabiając dwa okrągłe placki o średnicy około 30 cm.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Każdy placek smarujemy przecier pomidorowy i przyprawiamy solą i pieprzem. Na wierzchu każdej pizzy układamy fileciki anchois, pokrojony w cienkie plastry czosnek oraz całe oliwki. Skrapiamy po wierzchu oliwą i posypujemy oregano. Pizzę można bardzo delikatnie posypać startym serem, ale w ilościach minimalnych.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Pieczemy około 15-20 minut, aż brzegi przyrumienią się.&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-656343018135392421?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/656343018135392421/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2012/01/pizza-alla-marinara.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/656343018135392421'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/656343018135392421'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2012/01/pizza-alla-marinara.html' title='Pizza alla marinara'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-I-cIZvfGI-k/TwSIoAyg4fI/AAAAAAAACrI/UPpyJm7fWa8/s72-c/pizza_marinara.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-5338917571227000950</id><published>2012-01-02T13:17:00.001+01:00</published><updated>2012-01-02T13:18:26.747+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drożdżowe'/><title type='text'>Chleb orkiszowy z miodem i orzechami</title><content type='html'>&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;i&gt;Zdrowy, pięknie pachnący orzechami chlebek. Z mąką orkiszową, którą uwielbiam. Chleb nie sprawia&amp;nbsp; żadnych problemów, można go upiec i w foremce, i na blasze po wyrastaniu w koszyku. Przepis z &lt;a href="http://www.britishlarder.co.uk/spelt-honey-and-walnut-bread/"&gt;tej&lt;/a&gt; strony. &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/--fyQJFVGWwE/TvJMbbdT8CI/AAAAAAAACo0/JLCdclp10wk/s1600/chleb_orkiszowy_na_miodzie2.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/--fyQJFVGWwE/TvJMbbdT8CI/AAAAAAAACo0/JLCdclp10wk/s400/chleb_orkiszowy_na_miodzie2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;Składniki na 1 bochenek &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;250 g mąki pszennej chlebowej&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;250 g mąki orkiszowej (u mnie razowa)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;10cg soli&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;15 g świeżych drożdży&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;20 g miodu&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;250 ml wody&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;100 g orzechów włoskich (u mnie pół na pół z laskowymi)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Drożdże rozczyniamy z miodem, odrobiną wody i mąki. Dokładnie mieszamy, odstawiamy w ciepłe miejsce, by zaczyn "ruszył".&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Do miski miksera wsypujemy mąki, dodajemy zaczyn, resztę wody i wyrabiamy ciasto. Pod koniec miksowania wsypujemy sól i grubo posiekane orzechy. Ciasto nie powinno się lepić, powinno być miękkie i elastyczne. Przekładamy je do naoliwionej miski, przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy w ciepłe miejsce do podwojenia objętości. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Wyrośnięte ciasto przekładamy na blat, delikatnie wyrabiamy. Możemy włożyć je do koszyka rozrostowego lub do foremki (jak u mnie). Odstawiamy na około godzinę do ponownego wyrośnięcia. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni, parujemy i wstawiamy chleb. Powinien się piec około 30-40 minut, a popukany od spodu powinien wydać pusty dźwięk. Zostawiamy do wystygnięcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="clear: both; text-align: CENTER;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-5338917571227000950?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/5338917571227000950/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2012/01/chleb-orkiszowy-z-miodem-i-orzechami.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/5338917571227000950'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/5338917571227000950'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2012/01/chleb-orkiszowy-z-miodem-i-orzechami.html' title='Chleb orkiszowy z miodem i orzechami'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/--fyQJFVGWwE/TvJMbbdT8CI/AAAAAAAACo0/JLCdclp10wk/s72-c/chleb_orkiszowy_na_miodzie2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-2125100662665507752</id><published>2011-12-30T09:31:00.000+01:00</published><updated>2011-12-30T09:31:33.238+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryby i owoce morza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad wege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makarony i kluseczki'/><title type='text'>Makaron z tofu i krewetkami</title><content type='html'>&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;Tofu to po śledziu kolejna nowość w mojej kuchni (brzuchu?). Zdarzyło mi się wcześniej raz je jeść, ale nieumiejętne przyrządzenie go sprawiło, że na długi czas tofu odeszło w zapomnienie. Jednak wróciło i to w całkiem smakowitym stylu. Ten makaron idealnie trafia w moje smaki, szybko się go robi, syci na długo i cieszy oczy kolorami. Inspiracja &lt;a href="http://thehealthyfoodie.net/2011/06/07/tofu-and-shrimp-soba-noodles/"&gt;stąd&lt;/a&gt;. Polecam na szybki obiad!&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-_vEg1bc3dvA/TvynSNtxgzI/AAAAAAAACqo/8rMKhyDgS3o/s1600/makaron_z_tou_i_krewetkami2.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-_vEg1bc3dvA/TvynSNtxgzI/AAAAAAAACqo/8rMKhyDgS3o/s400/makaron_z_tou_i_krewetkami2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki na 2 porcje&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;makaron udon (może być też soba)&lt;br /&gt;4 różyczki brokuła&lt;br /&gt;50 g tofu pokrojonego w kostkę &lt;br /&gt;1/2 czerwonej papryki pokrojonej w cienkie plastry&lt;br /&gt;1/2 marchewki pokrojonej w julienne&lt;br /&gt;100 g krewetek&lt;br /&gt;1 mała papryczka chilli&lt;br /&gt;2 dymki &lt;br /&gt;1 łyżeczka świeżo startego imbiru &lt;br /&gt;2 łyżki jasnego sosu sojowego&lt;br /&gt;olej sezamowy&lt;br /&gt;1 łyżka sezamu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Makaron gotować we wrzątku w osolonej wodzie przez 8 minut. Na minutę przed wyłączeniem wrzucić do garnka brokuła, gotować i odcedzić wraz z makaronem/&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W woku lub na patelni rozgrzać olej na dużym ogniu i wrzucić tofu. Zmniejszyć ogień na średni i smażyć, aż tofu zacznie się rumienić. Dodać krewetki, warzywa oraz makaron i imbir. Smażyć 2-3 minuty na dużym ogniu, aż krewetki będą gotowe.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-w-j6m3pL9M4/TvynSUL9kQI/AAAAAAAACqw/0GuGpjAEmtU/s1600/makaron_z_tou_i_krewetkami.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-w-j6m3pL9M4/TvynSUL9kQI/AAAAAAAACqw/0GuGpjAEmtU/s400/makaron_z_tou_i_krewetkami.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;Dodać sos sojowy i pokrojona dymkę. Dobrze wymieszać, podlać olejem sezamowym, posypać sezamem i wykładać na talerze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="clear: both; text-align: CENTER;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-2125100662665507752?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/2125100662665507752/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/12/makaron-z-tofu-i-krewetkami.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/2125100662665507752'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/2125100662665507752'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/12/makaron-z-tofu-i-krewetkami.html' title='Makaron z tofu i krewetkami'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-_vEg1bc3dvA/TvynSNtxgzI/AAAAAAAACqo/8rMKhyDgS3o/s72-c/makaron_z_tou_i_krewetkami2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-1672494718130014251</id><published>2011-12-27T10:04:00.003+01:00</published><updated>2011-12-30T09:27:04.503+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='święta'/><title type='text'>Ciastka makowe z oczkiem</title><content type='html'>&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;Jedne z ciastek, które zagościły na naszym świątecznym stole. Myślę, że są na tyle uniwersalne, że sprawdzą się jako dodatek do herbaty o każdej porze roku. Mak przyjemnie chrupie miedzy zębami, ciastka pozostają długo świeże i można przechowywać je w metalowym pudełku. Jeśli oczywiście wam się to uda;) Przepis zmodyfikowany, pochodzi z &lt;a href="http://cuisine.addict.over-blog.com/article-bredele-au-pavot-glaces-a-la-mandarine-88422590.html#AncreArriv%C3%A9e"&gt;tej&lt;/a&gt; strony. Zrobiłam z połowy ilości składników i wyszła mi cała blaszka. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-wBj8JlS7aAA/TvTCxsjgr3I/AAAAAAAACpg/2i5g0X00_F0/s1600/makowe_oczka.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-wBj8JlS7aAA/TvTCxsjgr3I/AAAAAAAACpg/2i5g0X00_F0/s400/makowe_oczka.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 1/2 szklanki miękkiego masła&lt;br /&gt;3/4 szklanki brązowego cukru&lt;br /&gt;skórka starta z 1 pomarańczy&lt;br /&gt;1/2 łyżeczka ekstraktu waniliowego&lt;br /&gt;1 jajko&lt;br /&gt;4 1/2 szklanki mąki&lt;br /&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia &lt;br /&gt;3/4 szklanki suchego maku&lt;br /&gt;1 szklanka cukru pudru&lt;br /&gt;1 łyżeczka wody z kwiatów pomarańczy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Masło z brązowym cukrem ubijamy na jasną masę. Dodajemy skórkę z pomarańczy, jajko i ekstrakt, cały czas ubijając.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stopniowo wsypujemy mąkę z proszkiem do pieczenia, a następnie mak.Powinno powstać gładkie, zwarte ciasto, które zawijamy w folię i chłodzimy w lodówce przynajmniej godzinę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po tym czasie wyjmujemy ciasto, odrywamy kawałki, formując w dłoniach kulki wielkości orzecha włoskiego. Układamy je na blasze, delikatnie spłaszczamy. Drewnianym trzonkiem łyżki robimy na środku każdej kulki dziurkę.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-5YgdsUY5D2M/TvTCxfgiyJI/AAAAAAAACpQ/Ks-GF3WqnIw/s1600/makowe_oczka2.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-5YgdsUY5D2M/TvTCxfgiyJI/AAAAAAAACpQ/Ks-GF3WqnIw/s400/makowe_oczka2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Pieczemy około 15 minut w temperaturze 170 stopni. Ciastka wyjmujemy, przekładamy na kratkę, studzimy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W międzyczasie przygotowujemy wypełnienie - cukier puder mieszamy z wodą z kwiatów pomarańczy na gęsty lukier. Każde wgłębienie w ciastku wypełniamy pomarańczowym lukrem, zostawiamy do zastygnięcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-1672494718130014251?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/1672494718130014251/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/12/ciastka-makowe-z-oczkiem.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/1672494718130014251'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/1672494718130014251'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/12/ciastka-makowe-z-oczkiem.html' title='Ciastka makowe z oczkiem'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-wBj8JlS7aAA/TvTCxsjgr3I/AAAAAAAACpg/2i5g0X00_F0/s72-c/makowe_oczka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-3347932469990315671</id><published>2011-12-24T11:10:00.000+01:00</published><updated>2011-12-24T11:10:34.457+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='serniki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='święta'/><title type='text'>Sernik świąteczny z pomarańczami</title><content type='html'>&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;i&gt;Długo zastanawiałam się nad sernikiem na Święta, miałam kilka pomysłów, jednak ostatecznie zdecydowałam się na własną kombinację smaków. Piernikowy spód, nuta pomarańczy i czekolada, czyli jak dla mnie 100% Świąt. Wszystkiego dobrego!&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-b4fBOAPgohI/TvWjmdcbV0I/AAAAAAAACqI/fUShc4WVMxk/s1600/sernik_swiateczny.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-b4fBOAPgohI/TvWjmdcbV0I/AAAAAAAACqI/fUShc4WVMxk/s400/sernik_swiateczny.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki na tortownicę o średnicy 23 cm&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;200 g herbatników&lt;br /&gt;120 g masła&lt;br /&gt;2 łyżeczki przyprawy do piernika&lt;br /&gt;750 g sera na serniki&lt;br /&gt;3 jajka&lt;br /&gt;4 łyżki śmietany 18%&lt;br /&gt;160 g cukru&lt;br /&gt;skórka starta z 1 pomarańczy&lt;br /&gt;1 1/2 łyżki mąki kukurydzianej&lt;br /&gt;1 tabliczka gorzkiej czekolady&lt;br /&gt;5 łyżek śmietany kremówki&lt;br /&gt;6 łyżek likieru pomarańczowego np. Cointreau&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na dekorację:&lt;br /&gt;1 szklanka cukru&lt;br /&gt;1 pomarańcz &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Masło topimy. W blenderze miksujemy ciastka, masło i przyprawę do piernika. Wyłożoną folia aluminiowa tortownicę wysypujemy ciastkami, dociskamy dłonią, by stworzyć spód naszego sernika. Wstawiamy do lodówki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przygotowujemy masę - ser ubijamy ze śmietaną, cukrem, skórka startą z pomarańczy. Dodajemy jajka, jedno po drugim oraz mąkę ziemniaczaną. Na końcu wlewamy 2 łyżki likieru pomarańczowego i jeszcze chwile miksujemy, ale niezbyt długo, by zbytnio nie napowietrzyć masy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Masę serowa wlewamy na piernikowy spód i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170 stopni. Pieczemy 70-80 minut, do suchego patyczka. Piekarnik wyłączamy, studzimy w nim sernik.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej razem ze śmietanką. Gdy masa będzie gładka i jednolita dodajemy pozostałe, 4 łyżki likieru. Mieszamy i wlewamy na sernikowy wierzch, wyrównujemy.&amp;nbsp; Odstawiamy do zastygnięcia.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-VxmGk26am20/TvWjmZQHhoI/AAAAAAAACqU/rzXU1Omz7dQ/s1600/sernik_swiateczny2.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-VxmGk26am20/TvWjmZQHhoI/AAAAAAAACqU/rzXU1Omz7dQ/s400/sernik_swiateczny2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;1 szklankę cukru gotujemy w 1 szklance wody. Gdy się rozpuści dodajemy pokrojoną w plastry pomarańczę i gotujemy całość na dość dużym ogniu około 40 minut. Syrop powinien być gęsty a pomarańcze szkliste.Wyjmujemy pomarańcze i układamy na wystudzonej czekoladzie. Delikatnie smarujemy je po wierzchu syropem cukrowym powstałym z gotowania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Sernik odstawiamy w zimne miejsce, najlepiej na całą noc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-3347932469990315671?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/3347932469990315671/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/12/sernik-swiateczny-z-pomaranczami.html#comment-form' title='Komentarze (24)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/3347932469990315671'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/3347932469990315671'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/12/sernik-swiateczny-z-pomaranczami.html' title='Sernik świąteczny z pomarańczami'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-b4fBOAPgohI/TvWjmdcbV0I/AAAAAAAACqI/fUShc4WVMxk/s72-c/sernik_swiateczny.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>24</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-1909411310545938408</id><published>2011-12-23T19:19:00.003+01:00</published><updated>2011-12-23T23:45:35.707+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryby i owoce morza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='święta'/><title type='text'>Śledzie po szatańsku</title><content type='html'>&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;Muszę przyznać, że to moje pierwsze w życiu śledzie. Wcześniej ich nie jadałam bo... nie wiem właśnie z jakiego powodu, ale od niedawna wiem, że to był błąd. Nadrabiam więc zaległości serwując w te święta propozycję mniej standardową niż tradycyjne śledziki. Dla wszystkich tych, którzy lubią ostrzejsze smaki, choć nie są aż tak ostre, jak wskazywałaby ich nazwa. Przepis z książki Małgorzaty Caprari - "Śledzie".&amp;nbsp; &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-oDv85XkU3Ho/TvTC-5KIKYI/AAAAAAAACpo/m7A5u2Sdzsg/s1600/sledzie_po_szatansku2.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-oDv85XkU3Ho/TvTC-5KIKYI/AAAAAAAACpo/m7A5u2Sdzsg/s400/sledzie_po_szatansku2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;500 g filetów śledziowych (mogą być w occie)&lt;br /&gt;1 słoiczek suszonych pomidorów w oleju&lt;br /&gt;2 cebule&lt;br /&gt;2 papryczki chilli&lt;br /&gt;2 ząbki czosnku &lt;br /&gt;sok z 1 cytryny&lt;br /&gt;oliwa &lt;br /&gt;sól i pieprz&lt;br /&gt;suszone zioła - oregano, bazylia, rozmaryn, zioła prowansalskie - po łyżce każdego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Śledzie płuczemy, osuszamy, kroimy na paski szerokości 3 cm, skrapiamy sokiem z cytryny.&lt;br /&gt;Pomidory kroimy w paseczki, cebulę w drobną kostkę, papryczki w cienkie krążki a czosnek w cienkie plasterki. &lt;br /&gt;W słoiku układamy warstwami porcje śledzia, każdą warstwę posypując cebulą, pomidorami, chilli i czosnkiem oraz ziołami. Zalewamy oliwa, aby przykryć śledzie.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-G5BK3WLS0Xc/TvTC_CEHKwI/AAAAAAAACp4/r7YoW--BtY4/s1600/sledzie_po_szatansku.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-G5BK3WLS0Xc/TvTC_CEHKwI/AAAAAAAACp4/r7YoW--BtY4/s400/sledzie_po_szatansku.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Wstawiamy do lodówki przynajmniej na kilkanaście godzin.&lt;br /&gt;Do zalania śledzi można wykorzystać zalewę z pomidorów, rozcieńczając ją czysta oliwą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-1909411310545938408?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/1909411310545938408/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/12/sledzie-po-szatansku.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/1909411310545938408'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/1909411310545938408'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/12/sledzie-po-szatansku.html' title='Śledzie po szatańsku'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-oDv85XkU3Ho/TvTC-5KIKYI/AAAAAAAACpo/m7A5u2Sdzsg/s72-c/sledzie_po_szatansku2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-9140919214312498641</id><published>2011-12-22T11:21:00.004+01:00</published><updated>2011-12-22T11:22:53.410+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupnie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='święta'/><title type='text'>Barszcz czerwony wg Sophie Dahl</title><content type='html'>&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;To mój drugi wypróbowany przepis z książki "Apetyczna Panna Dahl", kolejna zupa. Marzył mi się barszcz, ale nie w czystej, klarownej postaci, ale właśnie gęsty, mocno rozgrzewający i sycący. Taki też wyczarowałam z przepisu panny Dahl. Choć musiałam się nieco nagimnastykować z proporcjami - dałam więcej bulionu, bo zupa przypominała bardziej puree niż zupę-krem. Poza tym buraki upiekłam, zamiast je gotować. I wyszła smakowita zupa, miła odmiana dla tradycyjnego barszczu.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-7MpkT_rGYps/TvJL_W1VeeI/AAAAAAAACog/POQjpeoi9bo/s1600/barszcz_czerwony.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-7MpkT_rGYps/TvJL_W1VeeI/AAAAAAAACog/POQjpeoi9bo/s400/barszcz_czerwony.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki na 6 porcji&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6 średnich buraków, umytych&lt;br /&gt;5 dymek, tylko białe części&lt;br /&gt;1,5 litra bulionu warzywnego (dałam więcej)&lt;br /&gt;kieliszek wódki&lt;br /&gt;sok z 1/2 cytryny (dałam więcej)&lt;br /&gt;2 łyżki creme fraiche (lub śmietany 18% do zup)&lt;br /&gt;sól i pieprz&lt;br /&gt;posiekane jajko na twardo&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Buraki zawijamy w folię aluminiową, każdy osobno. Wkładamy do piekarnika i pieczemy około 1 godzinę, do miękkości w temperaturze 180 stopni. Upieczone studzimy i obieramy ze skórki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W małym rondelku szklimy dymkę, zalewamy bulionem i podgrzewamy na małym ogniu.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-nMcgTfI6nPI/TvJL_O6yJuI/AAAAAAAACoY/Z9bZ2o3aI6o/s1600/barszcz_czerwony2.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-nMcgTfI6nPI/TvJL_O6yJuI/AAAAAAAACoY/Z9bZ2o3aI6o/s400/barszcz_czerwony2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Buraki kroimy na kawałki, przekładamy do blendera, zalewamy bulionem i miksujemy na gładkie puree. Dolewamy wódkę, sok z cytryny i dodajemy śmietanę. Miksujemy wszystko aż do połączenia składników. Przyprawiamy solą i pieprzem, mieszamy i podajemy z posiekanym jajkiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-9140919214312498641?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/9140919214312498641/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/12/barszcz-czerwony-wg-sophie-dahl.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/9140919214312498641'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/9140919214312498641'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/12/barszcz-czerwony-wg-sophie-dahl.html' title='Barszcz czerwony wg Sophie Dahl'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-7MpkT_rGYps/TvJL_W1VeeI/AAAAAAAACog/POQjpeoi9bo/s72-c/barszcz_czerwony.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-2763119268161007589</id><published>2011-12-18T11:43:00.000+01:00</published><updated>2011-12-18T11:43:38.149+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bułeczki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drożdżowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='święta'/><title type='text'>Stollen spirals</title><content type='html'>&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;Nie wiem, czy to przypadłość wszystkich blogerów, ale ostatnio często zdarzało mi się czytać blogowe notki zatytułowane "to nie jest pożegnalna notka, nie chce zamykać bloga, ale muszę odpocząć". Myślałam, że mnie to nie dotyczy. A jednak...&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Zmęczenie materiału. Tak chyba mogłabym określić to, co działo się ze mną przez ostatni miesiąc. O ile jeszcze zdarzało mi się gotować czy piec, zrobienie zdjęcia i dodanie wpisu na blogu stawało się jednak czymś awykonalnym. Choć głowa była pełna pomysłów, blogowy świat i setki oglądanych codziennie przepisów przytłaczały mnie.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Ale chyba wracam, powoli. Ale zaczęło mi brakować codziennych wędrówek po blogach i radości dzielenia się z innymi tym, co się samemu przygotowało. Nie obiecuję dawnej aktywności, ale postaram się więcej Was i bloga nie zaniedbywać:)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Dlatego dziś przedświąteczna propozycja dla łasuchów - stollenowe ślimaki. Jeśli Wam (jak i mi) zawsze marzyło się upieczenia niemieckiej strucli stollen, jednak nigdy (jak i mi) Wam się to nie udało, mam dla Was coś równie pysznego. Drożdżowe ślimaki, które przypominać mają to tradycyjne ciasto, choć są szybsze w wykonaniu. Delikatne, miękkie ciasto wypełnione bakaliami i marcepanem to świetna propozycja, by wprowadzić się w świąteczny nastrój. Przepis zmodyfikowany przeze mnie pochodzi z &lt;a href="http://www.bbcgoodfood.com/recipes/863654/stollen-spirals"&gt;tej&lt;/a&gt; strony. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-vTev4kl5PKg/Tu2yf0998rI/AAAAAAAACn0/mfiE-Ij5D4g/s1600/%25C5%259Blimaki3-1.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-vTev4kl5PKg/Tu2yf0998rI/AAAAAAAACn0/mfiE-Ij5D4g/s400/%25C5%259Blimaki3-1.jpg" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;Składniki na 18 bułek&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;1 pomarańcz&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;4 łyżki Cointrau lub innego likieru pomarańczowego&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;100 g suszonej żurawiny&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;100 g kandyzowanych skórek z cytrusów lub mieszanki suszonych owoców egzotycznych&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;100 g niesolonych pistacji, posiekanej&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;550 g mąki pszennej&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;20 g drożdży&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;250 ml mleka&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;85 g cukru&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;szczypta soli&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;85 g masła&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;1 jajko &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;1/3 łyżeczki gałki muszkatołowej&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;150 g marcepanu&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;1/4 szklanki mleka&lt;/div&gt;1/2 szklanki cukru pudru&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Skórkę z pomarańczy ścieramy do miseczki, dodajemy sok z połowy pomarańczy i likier. Dodajemy żurawinę, kandyzowane skórki, mieszamy i odstawiamy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Przygotowujemy zaczyn - drożdże rozkruszamy, dodajemy odrobinę mąki, cukru, zalewamy małą ilością mleka i mieszamy do połączenia składników. Odstawiamy w ciepłe miejsce, by zaczyn zaczął pracować.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-W1fV3QI3yyU/Tu2ygG9b3CI/AAAAAAAACoE/vW_YMFLzqoc/s1600/%25C5%259Blimaki1-1.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-W1fV3QI3yyU/Tu2ygG9b3CI/AAAAAAAACoE/vW_YMFLzqoc/s400/%25C5%259Blimaki1-1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Do miski wsypujemy mąkę cukier, dodajemy gałkę muszkatołową i wlewamy zaczyn. Zaczynamy miksować na niskich obrotach. Dodajemy mleko oraz roztrzepane jajko. Na koniec dodajemy roztopione masło i szczyptę soli. Całość miksujemy, by ciasto było miękkie i nie lepiące się do rąk. Gotowe przekładamy do natłuszczonej miski, przykrywamy i odstawiamy na około 1 godzinę, by podwoiło objętość.&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Wyrośnięte ciasto wałkujemy na placek o wymiarach 17x80 cm na podsypanym mąką blacie. Na całej długości układamy namoczone bakalie, posypujemy pistacjami, zostawiając przy jednym z brzegów margines ok. 3cm.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Masę marcepanową wałkujemy rękoma na wałeczek o długości takiej, jak dłuższy bok ciasta. Układamy około 4 cm od brzegu. Zwijamy ciasto w rulon, sklejamy bok i tniemy na około 4 cm bułeczki. Układamy w blaszce, wyłożonej papierem do pieczenia, tak, by bułki nie stykały się ze sobą (jeszcze urosną).&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-0BjrBawROr8/Tu2yfmNDeII/AAAAAAAACns/ah7CC8WyDdI/s1600/%25C5%259Blimaki4.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-0BjrBawROr8/Tu2yfmNDeII/AAAAAAAACns/ah7CC8WyDdI/s400/%25C5%259Blimaki4.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&amp;nbsp;Przykrywamy i zostawiamy na 1 godzinę do wyrośnięcia.&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni. Bułeczki smarujemy mlekiem i wstawiamy do piekarnika. Pieczemy 15-20 minut, aż zezłocą się na wierzchu. Wyjmujemy do przestygnięcia.&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Lukier przygotowujemy mieszając cukier puder z odrobina wody. Polewamy nim bułki, po wierzchu można posypać posiekanymi pistacjami lub kandyzowaną skórką pomarańczową. &lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="clear: both; text-align: CENTER;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-2763119268161007589?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/2763119268161007589/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/12/stollen-spirals.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/2763119268161007589'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/2763119268161007589'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/12/stollen-spirals.html' title='Stollen spirals'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-vTev4kl5PKg/Tu2yf0998rI/AAAAAAAACn0/mfiE-Ij5D4g/s72-c/%25C5%259Blimaki3-1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-7781811672306738219</id><published>2011-12-17T22:52:00.000+01:00</published><updated>2011-12-17T22:52:26.270+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bułeczki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drożdżowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='święta'/><title type='text'>Z pewną dozą nieśmiałości</title><content type='html'>&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;Wracam. I zapraszam jutro na coś słodkiego... &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-PACXhISq-UQ/Tu0OZaivKWI/AAAAAAAACnU/jHwlFB9AG2M/s1600/%25C5%259Blimaki2.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-PACXhISq-UQ/Tu0OZaivKWI/AAAAAAAACnU/jHwlFB9AG2M/s400/%25C5%259Blimaki2.jpg" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="clear: both; text-align: CENTER;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-7781811672306738219?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/7781811672306738219/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/12/z-pewna-doza-niesmiaosci.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/7781811672306738219'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/7781811672306738219'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/12/z-pewna-doza-niesmiaosci.html' title='Z pewną dozą nieśmiałości'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-PACXhISq-UQ/Tu0OZaivKWI/AAAAAAAACnU/jHwlFB9AG2M/s72-c/%25C5%259Blimaki2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-17278536138092716</id><published>2011-11-28T10:02:00.001+01:00</published><updated>2011-11-28T10:02:00.929+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na zakwasie'/><title type='text'>Chleb pszenno-gryczany z rodzynkami na zakwasie</title><content type='html'>&lt;i&gt;Marzył mi się ciemny, zdrowy chleb z ciekawym dodatkiem. Ten przepis miałam na oku już od dawna, postanowiłam więc go wypróbować. I wyszło pysznie. Delikatnie wyczuwalny smak mąki gryczanej idealnie komponuje się ze słodyczą rodzynek. Chleb jest wilgotny w środku, z chrupiącą skórną z zewnątrz. Smakołyk! Przepis pochodzi &lt;a href="http://www.cincin.cc/index.php?showtopic=11126&amp;amp;st=0"&gt;stąd&lt;/a&gt;, został odrobinę przeze mnie zmodyfikowany. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-yGhRR77Izk8/Tslv9f2yPNI/AAAAAAAACmk/__8WgQrDiUc/s1600/gryczany_z_rodzynkami2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-yGhRR77Izk8/Tslv9f2yPNI/AAAAAAAACmk/__8WgQrDiUc/s400/gryczany_z_rodzynkami2.jpg" width="276" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki na 1 bochenek&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;200 g zakwasu&lt;br /&gt;300 g mąki pszennej razowej orkiszowej&lt;br /&gt;150 g mąki gryczanej&lt;br /&gt;50 g mąki pszennej jasnej&lt;br /&gt;200 g wody &lt;br /&gt;100 g naturalnego jogurtu&lt;br /&gt;1 1/2 łyżeczki soli&lt;br /&gt;2 łyżeczki miodu, najlepiej wielokwiatowego&lt;br /&gt;2 garście rodzynek&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Maki wsypujemy do miski. dodajemy zakwas, jogurt, wodę i miód i wyrabiamy ciasto - ręcznie lub mikserem. dodajemy rodzynki i sól, wyrabiamy, aby wszystkie składniki połączyły się, a rodzynki rozprzestrzeniły po całym cieście. Powinno być miękkie, ale nie lepić się do rąk. Ciasto wkładamy do miski wysmarowanej oliwa, przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (koło 2-2.5 godziny), składając raz w połowie czasu wyrastania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyrośnięty bochenek delikatnie wyrabiamy i przekładamy do natłuszczonej i wysypanej otrębami keksówki lub innej foremki. Odstawiamy do rośnięcia na kolejne 2 godziny. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-4ZAWVkBGnBo/TslwPY38N8I/AAAAAAAACms/gKUXdGQPgJk/s1600/gryczany_z_rodzynkami3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-4ZAWVkBGnBo/TslwPY38N8I/AAAAAAAACms/gKUXdGQPgJk/s400/gryczany_z_rodzynkami3.jpg" width="261" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Piekarnik rozgrzewamy do 230 stopni. Pieczemy przez 15 minut z parą, następnie zmniejszamy temperaturę do 200 stopni i pieczemy kolejne 15 minut. Chleb popukany od spodu powinien wydać głuchy odgłos. Upieczony chleb studzimy w zamkniętym piekarniku. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-17278536138092716?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/17278536138092716/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/11/chleb-pszenno-gryczany-z-rodzynkami-na.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/17278536138092716'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/17278536138092716'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/11/chleb-pszenno-gryczany-z-rodzynkami-na.html' title='Chleb pszenno-gryczany z rodzynkami na zakwasie'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-yGhRR77Izk8/Tslv9f2yPNI/AAAAAAAACmk/__8WgQrDiUc/s72-c/gryczany_z_rodzynkami2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-795608746053997410</id><published>2011-11-22T09:48:00.003+01:00</published><updated>2011-11-22T09:48:00.641+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drożdżowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta inne'/><title type='text'>Ciasto duńskie</title><content type='html'>&lt;i&gt;Lubię czasem bez większego planowania wziąć się za jakiś pozornie skomplikowany przepis. Tak było z &lt;a href="http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/01/croissants.html"&gt;tym&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/03/eklerki-z-kremem-fiokowym.html"&gt;tym&lt;/a&gt; przepisem. Za ciasto duńskie też wzięłam się trochę bez planowania, tuż przed wyjściem z domu (chowałam je do lodówki będąc w kurtce i butach;)) I co? Wyszło super. Kolejny dowód na to, że nie ma się czego bać i jeśli tylko trzymamy się przepisu, musi się udać. Ciasto jest świetne na ciepło, wystudzone staje się delikatnie chrupiące, wspaniale się listkuje. I najlepsze w nim to, że można wykorzystać je na tyle sposobów, że już zabieram się za przygotowanie kolejnej porcji:) Przepis z książki Baking &amp;amp; Pastry. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-8A229d_1bw4/TslxV3TUwoI/AAAAAAAACm0/vXtIbxS07ks/s1600/danishe.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-8A229d_1bw4/TslxV3TUwoI/AAAAAAAACm0/vXtIbxS07ks/s400/danishe.jpg" width="271" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki na około 1.2 kg ciasta&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;450 g mąki pszennej chlebowej&lt;br /&gt;50 g cukru&lt;br /&gt;7 g drożdży instant&lt;br /&gt;7 g soli&lt;br /&gt;42 g + 300 g miękkiego masła&lt;br /&gt;2 małe jajka&lt;br /&gt;210 ml mleka &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W misce miksera z końcówką do ciasta drożdżowego łączymy mąkę, cukier, drożdże, masło (42 g), jajka i mleko. Mieszamy przez 2 minuty na niskich obrotach, dodajemy sól i miksujemy kolejne 4 minuty na średnich obrotach. Wyrobione ciasto przekładamy do miski i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 2 godziny, by podwoiło objętość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po tym czasie miskę z ciastem wkładamy do lodówki na minimum 8 godzin, maksimum 4 dni (moje siedziało w lodówce 3 dni i miało się bardzo dobrze). Po wyjęciu&amp;nbsp; z lodówki zostawiamy ciasto na około godzinę, by osiągnęło temperaturę pokojową. Ja swoje ciasto podzieliłam na 2 porcje, jedną z nich zamroziłam. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto wałkujemy na prostokątny placek o wymiarach 25x50 cm. Resztę masła (300 g) wałkujemy na placek o wymiarach 12x50 cm i kładziemy na połowie ciasta. Przykrywamy drugą częścią ciasta i sklejamy brzegi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto obracamy o 90 stopni i wałkujemy placek o wymiarach 25x50 cm. Ciasto dzielimy w wyobraźni na 4 równe części i składamy - najpierw zewnętrzne bok składamy do środka, a następnie składamy na pół, jak książkę. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-6HtaMH8q7po/TslxlsFTAnI/AAAAAAAACm8/JfN7yFCitws/s1600/danishe2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-6HtaMH8q7po/TslxlsFTAnI/AAAAAAAACm8/JfN7yFCitws/s400/danishe2.jpg" width="271" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Ciasto obracamy o 90 stopni i ponownie wałkujemy placek 25x50 cm. tym razem składamy go "na trzy", jak list do koperty. Czynność powtarzamy raz jeszcze,ponownie składając "na trzy". Ciasto zawijamy w folię i wstawiamy na 30 minut do lodówki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po tym czasie ciasto jest gotowe do wykorzystania. Możemy z niego przygotować różnego rodzaju ciastka czy plecionki z nadzieniem. Warto rozwałkować je cienko, bo sporo rośnie w piekarniku. Przed pieczeniem należy zostawić ciasto na 30-45 minut pod przykryciem w ciepłym miejscu, by mogło wyrosnąć. Przed wstawieniem do piekarnika smarujemy je żółtkiem rozkłóconym z mlekiem. Pieczemy w temperaturze 200 stopni, aż ciasto będzie złocisto-brązowe na wierzchu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja ciasto wykorzystałam raz na strucelki (sztuk 4) a drugą cześć na ciastka z &lt;a href="http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/11/mus-gruszkowy-z-zurawina.html"&gt;musem gruszkowym&lt;/a&gt;, które widać na zdjęciach (sztuk 15).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-795608746053997410?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/795608746053997410/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/11/ciasto-dunskie.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/795608746053997410'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/795608746053997410'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/11/ciasto-dunskie.html' title='Ciasto duńskie'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-8A229d_1bw4/TslxV3TUwoI/AAAAAAAACm0/vXtIbxS07ks/s72-c/danishe.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-1914008170819155468</id><published>2011-11-19T11:47:00.001+01:00</published><updated>2011-11-19T11:48:09.811+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przetwory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owocowo'/><title type='text'>Mus gruszkowy z żurawiną</title><content type='html'>&lt;i&gt;O ile gotowanie i pieczenie ostatnio jeszcze jakoś mi idzie, z blogowaniem jest gorzej. Ciężko jest mi zabrać się za zrobienie zdjęć, napisanie notki. Chyba nadchodzi zima. Może pora na sen zimowy? Zanim jednak wpadnę w stan hibernacji, mam dla Was dziś mus z gruszek. Szybki i prosty do zrobienia. Świetnie nada się jako dodatek do naleśników lub śniadaniowy dodatek do twarożku i ciepłej jeszcze chałki czy świeżych bułeczek. Dodatek imbiru i cytrusowych skórek dodaje całości ciekawego smaku. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-D8TDaBABMtc/Tsa0lOKPzBI/AAAAAAAACmc/9nsppk6tfjY/s1600/mus_gruszkowy.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-D8TDaBABMtc/Tsa0lOKPzBI/AAAAAAAACmc/9nsppk6tfjY/s320/mus_gruszkowy.jpg" width="207" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki na 2 słoiczki &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3 duże gruszki (u mnie General Leclerc)&lt;br /&gt;4 łyżki cukru&lt;br /&gt;skórka i sok z 1/2 pomarańczy&lt;br /&gt;skórka i sok z 1/2 cytryny&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej&lt;br /&gt;1 laska cynamonu&lt;br /&gt;1 łyżeczka świeżo startego imbiru&lt;br /&gt;1/2 szklanki suszonej żurawiny&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Gruszki obieramy, kroimy w sporą kostkę, przekładamy na patelnię i smażymy, dodając cukier i laskę cynamonu, aż gruszki rozpadną się. Dodajemy gałkę oraz imbir i dusimy, żeby sok z gruszek zredukował się. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyjmujemy laskę cynamonu, dodajemy sok i skórki z cytrusów oraz imbir i żurawinę. Dusimy jeszcze trochę, by wszystkie smaki przeniknęły się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym czasie myjemy słoiczki (330ml), wstawiamy je do piekarnika na 15-20 minut w temperaturze 130 stopni. Do gorących słoiczków przekładamy mus, dokładnie zakręcamy i wstawiamy jeszcze do piekarnika na 15 minut. Słoiki zostawiamy w piekarniku z uchylonymi drzwiczkami, do wystygnięcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-1914008170819155468?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/1914008170819155468/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/11/mus-gruszkowy-z-zurawina.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/1914008170819155468'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/1914008170819155468'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/11/mus-gruszkowy-z-zurawina.html' title='Mus gruszkowy z żurawiną'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-D8TDaBABMtc/Tsa0lOKPzBI/AAAAAAAACmc/9nsppk6tfjY/s72-c/mus_gruszkowy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-4259422491574342352</id><published>2011-11-08T10:06:00.003+01:00</published><updated>2011-11-08T10:06:00.163+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bułeczki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drożdżowe'/><title type='text'>Rogale marcińskie</title><content type='html'>&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;i&gt;Ostatni raz rogale marcińskie jadłam rok temu w Krakowie, ale były to oryginalne poznańskie słodkości. W tym roku postanowiłam przygotować je w domu, bo kto raz ich spróbował wie, jakie są pyszne. Przepis nie zaskakuje, bo i ja, jak większość kulinarnych blogerów, skorzystałam z receptury Bajaderki z CinCina. Jedyna zmiana to nadzienie, które trochę zmieniłam pod własny gust. Wyszło pyszne. Jeśli macie chęć je upiec, przepis powinien się przydać;)&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-e2jkcM0w5uM/TgBt-W55rTI/AAAAAAAACNY/Eu6Uj97KDEQ/s1600/rogale_marcinskie2-1.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-e2jkcM0w5uM/TgBt-W55rTI/AAAAAAAACNY/Eu6Uj97KDEQ/s400/rogale_marcinskie2-1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;Składniki na 24 rogale&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;Składniki na ciasto:&lt;br /&gt;230 g ciepłego mleka&lt;br /&gt;1 łyżka suchych drożdży lub 25 g świeżych&lt;br /&gt;1 jajko&lt;br /&gt;595 g mąki pszennej&lt;br /&gt;3 łyżki cukru z prawdziwą wanilią&lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;225 miękkiego masła&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na nadzienie:&lt;br /&gt;250 g suchego&amp;nbsp;białego maku&lt;br /&gt;75&amp;nbsp;g masy marcepanowej&lt;br /&gt;150 g&amp;nbsp;cukru pudru&lt;br /&gt;100 g orzechów włoskich&lt;br /&gt;100 g&amp;nbsp;zblanszowanych migdałów&lt;br /&gt;4&amp;nbsp;łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej&lt;br /&gt;2-3 łyżki gęstej kwaśnej śmietany&lt;br /&gt;3 podłużne biszkopty, pokruszone&lt;br /&gt;3 łyżki Cointreau lub innego likieru pomarańczowego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodatkowo:&lt;br /&gt;1 roztrzepane jajko&lt;br /&gt;lukier &lt;br /&gt;2 łyżki posiekanych migdałów lub orzechów laskowych&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Suche drożdże wsypujemy do mleka, zostawiamy na kilka minut, aby się rozpuściły i dobrze mieszamy. Dodajemy jajko i wanilię, mieszamy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mąkę, cukier, sól mieszamy razem w dużej misce, dodajemy lekko miękkie masło (2 łyżki) i rozcieramy palcami razem z mąką. Dodajemy rozczyn mieszając łyżką, przekładamy ciasto na stolnicę i krótko wyrabiamy, tylko do momentu, aż ciasto będzie gładkie. Nie wyrabiamy za długo - ciasto powinno być lepiące i chłodne. Składamy w prostokąt, przykrywamy folią i chłodzimy w lodówce około 1 godziny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Schłodzone ciasto przekładamy na stolnicę i wałkujemy w prostokąt o wymiarach 30 x 15 cm, tak, aby krótsze strony stanowiły górę i dół. Całą ilość masła z przepisu smarujemy równomiernie na cieście (zostawiając 1/2 cm marginesu wokół). Składamy 1/3 ciasta do góry, następnie składamy dolną część tak, by przykryła te złożenia (tak, jak składamy kartkę papieru). Dobrze sklejamy brzegi i delikatnie wałkujemy w prostokąt 25 x 17 cm używając jak najmniejszej ilości mąki do podsypywania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składamy tak jak poprzednio i chłodzimy przez 45 minut w lodówce. Proces wałkowania i składania powtarzamy 3 razy, chłodząc ciasto między wałkowaniami przez 30 minut. Po ostatnim rozwałkowaniu i złożeniu ciasto dobrze zawijamy i wkładamy do lodówki na minimum 5 godzin, a najlepiej na całą noc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyjmujemy z lodówki na 20 minut przed robieniem rogalików.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mak i orzechy zalewamy gorącą wodą, po 15 minutach odcedzamy i osączamy na sicie przez 40 minut. Mielimy dwukrotnie w maszynce razem z migdałami. Masę marcepanową rozcieramy z cukrem pudrem, dodajemy zmielony mak z bakaliami, okruszki biszkoptowe i posiekaną skórkę pomarańczową, wlewamy likier. Dobrze mieszamy, dodając śmietanę - ale tylko tyle by uzyskać dość zwartą, ale plastyczną masę. Masa nie powinna być zbyt płynna, ani zbyt twarda i reguluje się jej konsystencję dodając stopniowo śmietanę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto na rogaliki wałkujemy na prostokąt o wymiarach mniej więcej 65 x 34 cm i przecinamy wzdłuż długiego boku na 2 części. Każdy powstały w ten sposób pasek kroimy na 12 trójkątów. Smarujemy nadzienie zostawiając mały margines na wszystkich bokach trójkąta - zwijamy rogaliki zaczynając od najszerszego boku, w kierunku wierzchołka. Układamy na blaszce, przykrywamy i zostawiamy do wyrośnięcia na około 1,5 godziny lub do podwojenia objętości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozgrzewamy piekarnik do 180ºC, wyrośnięte rogale smarujemy jajkiem roztrzepanym z mlekiem i pieczemy około 20 minut, aż się ładnie zezłocą. Wyjmujemy na kratkę i jeszcze ciepłe polewamy lukrem, posypujemy orzeszkami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-4259422491574342352?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/4259422491574342352/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/11/rogale-marcinskie.html#comment-form' title='Komentarze (26)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/4259422491574342352'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/4259422491574342352'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/11/rogale-marcinskie.html' title='Rogale marcińskie'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-e2jkcM0w5uM/TgBt-W55rTI/AAAAAAAACNY/Eu6Uj97KDEQ/s72-c/rogale_marcinskie2-1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>26</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-3807146421609625029</id><published>2011-11-05T13:18:00.001+01:00</published><updated>2011-11-05T13:18:41.343+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupnie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Zupa z pieczonych batatów i dyni</title><content type='html'>&lt;i&gt;Dyniowych smakowitości ciąg dalszy. I kolejna dyniowa zupa, tym razem z dodatkiem równie jak dynia słonecznych w kolorze batatów. Delikatna i rozgrzewająca. Przygotowanie jest proste - upiec, ugotować i zmiksować. A potem zajadać:) Przepis &lt;a href="http://www.bbc.co.uk/food/recipes/roastsquashandsweetp_90620"&gt;Nigelli&lt;/a&gt;.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-6-KyaqCzR64/TrQ9wi3MbFI/AAAAAAAAClw/5quC4P2gq_I/s1600/zupa_z_dyni_i_batat%25C3%25B3w.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-6-KyaqCzR64/TrQ9wi3MbFI/AAAAAAAAClw/5quC4P2gq_I/s320/zupa_z_dyni_i_batat%25C3%25B3w.jpg" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki na 7-8 porcji&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 cebula pokrojona w ósemki&lt;br /&gt;1500 g dyni&amp;nbsp; pokrojonej w małą kostkę (waga po obraniu i oczyszczeniu)&lt;br /&gt;450 g batatów pokrojonych w małą kostkę (waga po obraniu)&lt;br /&gt;60 ml oliwy z oliwek&lt;br /&gt;1 łyżeczka cynamonu&lt;br /&gt;1 łyżeczka gałki muszkatołowej&lt;br /&gt;1 1/2 litru bulionu warzywnego&lt;br /&gt;125 g wina marsla lub 60 g porto (opcjonalnie)&lt;br /&gt;sól i pieprz do smaku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni. Cebulę, dynię i bataty układamy na blasze, skrapiamy oliwa, posypujemy cynamonem, gałką, sola i pieprzem. Pieczemy około 45-60 minut, aż warzywa zmiękną. Upieczone zostawiamy do wystygnięcia. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-ErEmQGC0Uzc/TrQ9TvNcUrI/AAAAAAAACls/nYbJ7RuXvgs/s1600/zupa_z_dyni_i_batat%25C3%25B3w2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-ErEmQGC0Uzc/TrQ9TvNcUrI/AAAAAAAACls/nYbJ7RuXvgs/s320/zupa_z_dyni_i_batat%25C3%25B3w2.jpg" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Warzywa umieszczamy w dużym garnku, zalewamy litrem bulionu i miksujemy blenderem na puree. Wstawiamy na gaz i doprowadzamy do wrzenia. Gotujemy, dolewamy resztę bulionu, wino i doprawiamy do smaku. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-3807146421609625029?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/3807146421609625029/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/11/zupa-z-pieczonych-batatow-i-dyni.html#comment-form' title='Komentarze (23)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/3807146421609625029'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/3807146421609625029'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/11/zupa-z-pieczonych-batatow-i-dyni.html' title='Zupa z pieczonych batatów i dyni'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-6-KyaqCzR64/TrQ9wi3MbFI/AAAAAAAAClw/5quC4P2gq_I/s72-c/zupa_z_dyni_i_batat%25C3%25B3w.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>23</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-5303947164406583791</id><published>2011-11-02T10:25:00.001+01:00</published><updated>2011-11-02T10:25:00.205+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na zakwasie'/><title type='text'>Chleb na zakwasie z siemieniem lnianym</title><content type='html'>&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;Bardzo lubię przeglądać podsumowanie wypieków po Dniu Chleba. Zawsze znajduję wiele propozycji, które wpadają mi w oko i lądują na liście "do zrobienia". Nie miałam jeszcze okazji przejrzeć wszystkie tegoroczne propozycje, ale już wzięłam się za pieczenie. Na pierwszy ogień poszedł prosty chlebek, który zachwycił mnie swoim wilgotnym wnętrzem. U mnie jak zwykle upieczony w garnku. Przepis pochodzi z &lt;a href="http://www.cibovinoeparole.com/2011/10/pane-ai-semi-di-lino-linen-seeds-bread.html"&gt;tego&lt;/a&gt; bloga, u mnie delikatnie zmodyfikowany. Smacznego!&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-N0ebG_FK_ao/Tq6RR8BNqqI/AAAAAAAACkw/Jtf_TFxzPoM/s1600/ch%253Beb_z_siemieniem_lnianym2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-N0ebG_FK_ao/Tq6RR8BNqqI/AAAAAAAACkw/Jtf_TFxzPoM/s400/ch%253Beb_z_siemieniem_lnianym2.jpg" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki na 1 bochenek&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;400 g mąki pszennej chlebowej&lt;br /&gt;110 g mąki żytniej (u mnie razowa)&lt;br /&gt;150 g aktywnego zakwasu&lt;br /&gt;300 g wody&lt;br /&gt;1/4 łyżeczki drożdży instant&lt;br /&gt;2 łyżki oliwy z oliwek&lt;br /&gt;2 łyżki siemienia lnianego&lt;br /&gt;11 g soli&lt;br /&gt;1 łyżka melasy&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Mąki, zakwas, wodę, drożdże umieszczamy w misie miksera i mieszamy końcówką z hakiem. Dolewamy oliwę i dorzucamy siemię. Na koniec, dodajemy sól, cały czas miksując. Ciasto powinno być miękkie i delikatnie lepkie.&lt;br /&gt;Przekładamy je do naoliwionej miski i odstawiamy w ciepłe miejsce na 2.5 godziny, składając po 50 i 100 minutach.&lt;br /&gt;Wyrośnięte ciasto przekładamy na podsypany mąka blat. Formujemy okrągły bochenek i przekładamy do koszyka. Odstawiamy w ciepłe miejsce na godzinę. W tym czasie nagrzewamy do 230 stopni piekarnik z garnkiem żeliwnym w środku.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-LJ2wbsnBNgc/Tq6Rm76pNgI/AAAAAAAACk0/wgT8Uo7jUn0/s1600/ch%253Beb_z_siemieniem_lnianym.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-LJ2wbsnBNgc/Tq6Rm76pNgI/AAAAAAAACk0/wgT8Uo7jUn0/s400/ch%253Beb_z_siemieniem_lnianym.jpg" width="272" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Kiedy osiągniemy żądaną temperaturę, wyjmujemy garnek, przekładamy do niego bochenek, szybko nacinamy i przykrywamy pokrywką.Pieczemy tak przez 25 minut, następnie zdejmujemy pokrywkę i dopiekamy przez kolejne 10 minut (bochenek, uderzony od spodu powinien wydać głuchy odgłos). Studzimy na kratce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chleb można upiec i bez garnka - piekarnik nastawiamy na 250 stopni, do rozgrzanego wstawiamy nacięty bochenek.Po 15 minutach temeraturę zmniejszamy do 200 stopni i pieczemy jeszcze około 30 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-5303947164406583791?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/5303947164406583791/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/11/chleb-na-zakwasie-z-siemieniem-lnianym.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/5303947164406583791'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/5303947164406583791'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/11/chleb-na-zakwasie-z-siemieniem-lnianym.html' title='Chleb na zakwasie z siemieniem lnianym'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-N0ebG_FK_ao/Tq6RR8BNqqI/AAAAAAAACkw/Jtf_TFxzPoM/s72-c/ch%253Beb_z_siemieniem_lnianym2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-9210375613847492604</id><published>2011-10-24T15:52:00.000+02:00</published><updated>2011-10-24T15:52:14.801+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad wege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pizza'/><title type='text'>Pizza z dynią, szpinakiem i suszonymi pomidorami</title><content type='html'>&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;i&gt;Poszukiwań idealnego ciasta na pizzę ciąg dalszy. I dyniowych smakołyków także. Dostałam w prezencie trzy rodzaje dyni: 2 hokkaido, jedną kamo kamo, i jedną, której rozpoznać nie umiem (Beo, ratuj!;)). Na pierwszy ogień poszła hokkaido, z którą nie miałam wcześniej do czynienia i jestem zachwycona. Wyjadałam ją upieczoną prosto z blaszki, niewiele zostało do pizzy;)&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Pizza wyszła kolorowa (co widać na obrazkach) i smakowita (o tym już musicie przekonać się sami). A ciasto... poszukiwania trwają dalej, ten przepis przywędrował do mnie od przyjaciółki mojej babci, pani Lili.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;A pizza to kolejny mój przepis do &lt;a href="http://www.beawkuchni.com/2011/10/festiwal-dyni-2011-zaproszenie.html"&gt;Festiwalu Dyni&lt;/a&gt;. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-HrSlDZQz0EU/TqTn1k3rKxI/AAAAAAAACkY/1Wn2qwEADf0/s1600/pizza_z_dynia_i_szpinakiem2.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-HrSlDZQz0EU/TqTn1k3rKxI/AAAAAAAACkY/1Wn2qwEADf0/s400/pizza_z_dynia_i_szpinakiem2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki na 1 dużą pizzę&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na ciasto:&lt;br /&gt;1 1/2 szklanki mąki&lt;br /&gt;10 g świeżych drożdży&lt;br /&gt;1/2 szklanki wody&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki cukru&lt;br /&gt;1 łyżeczka soli&lt;br /&gt;2 łyżki oleju&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na wierzch:&lt;br /&gt;ulubiony sos pomidorowy &lt;br /&gt;1/2 upieczonej dyni&lt;br /&gt;1/2 kulki mozzarelli &lt;br /&gt;duża garść listków szpinaku&lt;br /&gt;1/2 czerwonej cebuli&lt;br /&gt;6 posiekanych suszonych pomidorów z oliwy&lt;br /&gt;5 łyżek pokrojonego w kostkę sera korycińskiego (u mnie pomidorami i ziołami)&lt;br /&gt;sól i pieprz do smaku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do kubka rozkruszamy drożdże dodajemy cukier, łyżeczkę mąki i odrobinę wody. Mieszamy wszystko dokładnie, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce, aż zaczyn ruszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mąkę wsypujemy do miski, dodajemy zaczyn i wodę. Zaczynamy miksować i dolewamy olej. Miksujemy, aż ciasto będzie dobrze wyrobione i będzie odchodzić od ścianek misy. Pod koniec miksowania dodajemy sól. Ciasto przekładamy do naoliwionej miski, przykrywamy ściereczka i odstawiamy w ciepłe miejsce do podwojenia objętości.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-4PLRBr6umsY/TqTn1_lxKYI/AAAAAAAACko/tTRU58n-Th0/s1600/pizza_z_dynia_i_szpinakiem.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-4PLRBr6umsY/TqTn1_lxKYI/AAAAAAAACko/tTRU58n-Th0/s400/pizza_z_dynia_i_szpinakiem.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;W międzyczasie przygotowujemy składniki na wierzch pizzy - Dynię kroimy w niewielką kostkę, układamy na blasze i pieczemy, aż zmięknie w temperaturze 200 stopni przez około 20 minut. &lt;br /&gt;Szpinak myjemy i osuszamy, mozzarellę ścieramy na tarce. Cebulę kroimy w półplasterki, pomidory kroimy na mniejsze kawałki, a ser w małą kostkę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z wyrośniętego ciasta robimy okrągły placek, smarujemy sosem pomidorowym i posypujemy mozzarellą. Na wierzch kładziemy szpinak, następnie dynię, pomidory, ser i cebulę. Doprawiamy do smaku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pizzę pieczemy w temperaturze 200 stopni, około 20 minut lub aż do zrumienienia brzegów pizzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="clear: both; text-align: CENTER;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-9210375613847492604?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/9210375613847492604/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/10/pizza-z-dynia-szpinakiem-i-suszonymi.html#comment-form' title='Komentarze (30)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/9210375613847492604'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/9210375613847492604'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/10/pizza-z-dynia-szpinakiem-i-suszonymi.html' title='Pizza z dynią, szpinakiem i suszonymi pomidorami'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-HrSlDZQz0EU/TqTn1k3rKxI/AAAAAAAACkY/1Wn2qwEADf0/s72-c/pizza_z_dynia_i_szpinakiem2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>30</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-8029767210679942249</id><published>2011-10-21T16:10:00.003+02:00</published><updated>2011-10-21T16:10:00.596+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryż'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad wege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Curry z dyni i zielonego groszku z mleczkiem kokosowym</title><content type='html'>&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;Tydzień bez dyni jest tygodniem straconym! Zostałam prawdziwym dynioholikiem, jem ją prznajmniej 2-3 razy w tygodniu w przeróżnych kombinacjach, słodkich i wytrawnych. Jedna z dyniowych propozycji w tym tygodniu było curry z groszkiem i szpinakiem. Brakowało mi jednak wiodącego smaku dlatego w przepisie Billa Grangera zwiększyłam ilość pomidorów. Mocno warzywne danie świetnie skomponowało się z ryżem i było sycącym obiadem.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Na ten weekend też już mam dyniowe plany, w końcu mamy &lt;a href="http://www.beawkuchni.com/2011/10/festiwal-dyni-2011-zaproszenie.html#comment-19296"&gt;Festiwal Dyn&lt;/a&gt;i. Wkrótce przekonacie się jakie;)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-8rSl_fBrPzU/TpseQGtXFMI/AAAAAAAACj8/-_eVQ7EuCHA/s1600/curry_z_dyni.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-8rSl_fBrPzU/TpseQGtXFMI/AAAAAAAACj8/-_eVQ7EuCHA/s400/curry_z_dyni.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki na 4 porcje:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;400 ml mleczka kokosowego&lt;br /&gt;2 łyżki czerwonej pasty curry&lt;br /&gt;700 g dyni (waga po obraniu)&lt;br /&gt;100 g groszku&lt;br /&gt;4 pomidory &lt;br /&gt;100 g świeżego szpinaku&lt;br /&gt;1 łyżeczka brązowego cukru&lt;br /&gt;2 łyżeczki sosu rybnego&lt;br /&gt;3 łyżki soku z limonki&lt;br /&gt;sól, pieprz, gałka muszkatołowa do smaku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na średnim ogniu rozgrzewamy wok lub rondel. Wlewamy połowę mleczka kokosowego i pozwalamy mu się gotować przez 5-10 minut, na małym ogniu. Co pewien czas mieszamy, czekając aż płyn zredukuje się i zgęstnieje. Dodajemy pastę curry, gotujemy, mieszając, przez 2 minuty, aż zacznie uwalniać się aromat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wlewamy resztę mleka kokosowego i mieszamy. Gotujemy i dodajemy dynię, pokrojoną w kostkę o boku 3 cm. Dolewamy trochę wody (4-5 łyżek), by dynia lekko zanurzyła się w płynie. Ponownie gotujemy, zmniejszamy ogień i dusimy, aż dynia zmięknie (trzeba wyczuć moment, by dynia nie była zbyt miękka i nie rozpadła się). &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Yi5EHTbH6II/TpsePzsRTuI/AAAAAAAACjs/YrD-czNO-Yg/s1600/curry_z_dyni2.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-Yi5EHTbH6II/TpsePzsRTuI/AAAAAAAACjs/YrD-czNO-Yg/s400/curry_z_dyni2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Dodajemy groszek i pomidory pokrojone w ósemki. Na niedużym ogniu gotujemy przez 5-7 minut. Dodajemy szpinak, cukier, sos rybny sok z limonki i przyprawy. Mieszamy chwilę, aż szpinak będzie sparzony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przekładamy na talerze i podajemy z ryżem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="clear: both; text-align: CENTER;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-8029767210679942249?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/8029767210679942249/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/10/curry-z-dyni-i-zielonego-groszku-z.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/8029767210679942249'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/8029767210679942249'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/10/curry-z-dyni-i-zielonego-groszku-z.html' title='Curry z dyni i zielonego groszku z mleczkiem kokosowym'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-8rSl_fBrPzU/TpseQGtXFMI/AAAAAAAACj8/-_eVQ7EuCHA/s72-c/curry_z_dyni.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-2721067094076913896</id><published>2011-10-16T19:26:00.000+02:00</published><updated>2011-10-16T19:26:14.544+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drożdżowe'/><title type='text'>Chleb z batatami</title><content type='html'>&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;Tego wydarzenia nie mogłam przegapić. Dziś &lt;a href="http://kochtopf.twoday.net/stories/announcing-world-bread-day-2011-bake-bread-for-world-bread-day/"&gt;Światowy Dzień Chleba&lt;/a&gt;, czyli blogowa zabawa powstała z inicjatywy Zorry.Czy wiedzieliście, że w zeszłym roku Polacy, jeśli chodzi o ilość uczestników, byli na trzecim miejscu po Hiszpanach i Włochach? U mnie wtedy gościł aromatyczny &lt;a href="http://kornikwkuchni.blogspot.com/2010/10/chleb-ziemniaczano-czosnkowy.html"&gt;chleb ziemniaczano-czosnkowy&lt;/a&gt;.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;W tym roku do zabawy przyłączam się z delikatnym chlebem z dodatkiem batatów. To dzięki słodkim ziemniakom ma tak obłędny, pomarańczowy kolor, idealny na jesień. Chleb jest lekko słodki, ale świetnie komponuje się ze wszystkimi dodatkami. Świetnie sprawdzi się jako chleb tostowy. Przepis z książki The bread bible.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-edBFIVcgP3E/TpsL7apb7jI/AAAAAAAACjM/wyxWQUVbYOY/s1600/chleb_z_batatami2.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-edBFIVcgP3E/TpsL7apb7jI/AAAAAAAACjM/wyxWQUVbYOY/s400/chleb_z_batatami2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki na 1 bochenek&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na sponge:&lt;br /&gt;117 g mąki pszennej&lt;br /&gt;130 g wody w temperaturze pokojowej&lt;br /&gt;2 łyżeczki miodu&lt;br /&gt;1/4 łyżeczki drożdży instant&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na ciasto właściwe&lt;br /&gt;1 batat (o wadze 170 g)&lt;br /&gt;180 g mąki pszennej&lt;br /&gt;2 łyżki mleka w proszku&lt;br /&gt;3/4 łyżeczki drożdży instant&lt;br /&gt;18 g miękkiego masła&lt;br /&gt;1 łyżeczka soli&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wieczór przed pieczeniem przygotowujemy sponge - mieszamy mąkę, wodę, miód i drożdże. Mieszamy dokładnie, by składniki dobrze się połączyły, a do masy wtłoczyć jak najwięcej pieniędzy. Przykrywamy folią i zostawiamy na noc w temperaturze pokojowej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słodkiego ziemniaka myjemy i pieczemy w temperaturze 175 stopni przez około 50 minut, by był miękki. Zostawiamy do wystygnięcia, obieramy ze skórki i rozgniatamy widelcem lub miksujemy blenderem na gładką masę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do misy miksera wlewamy wyrośnięte sponge, Dodajemy make, drożdże, mleko w proszku, masło oraz puree z batata. Miksujemy na niskich obrotach, by składniki lekko się wymieszały. Odstawiamy na 20 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po tym czasie dodajemy sól i miksujemy na średnich obrotach przez około 10 minut, aby ciasto odeszło od ścianek misy i nie lepiło się do rąk. Przekładamy do lekko naoliwionej miski i odstawiamy do rośnięcia pod przykryciem na 1-1.5 godziny.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-44qohpQRrnI/TpsL7sFy4AI/AAAAAAAACjU/WEXvuGxqpE0/s1600/chleb_z_batatami.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-44qohpQRrnI/TpsL7sFy4AI/AAAAAAAACjU/WEXvuGxqpE0/s400/chleb_z_batatami.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Po tym czasie przekładamy wyrośnięte ciasto do naoliwionej keksówki. Robimy to delikatnie, by nie uszkodzić struktury ciasta. Odstawiamy na 45-60 minut, ciasto powinno wypełnić keksówkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik rozgrzewamy do 220 stopni. Wkładamy chleb, wrzucamy na dno szklankę kostek lodu i po 5 minutach zmniejszamy temperaturę do 180 stopni. Pieczemy chleb przez około 25 minut - powinien zezłocić się na wierzchu, a patyczek wbity w środek chleba powinien być suchy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-2721067094076913896?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/2721067094076913896/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/10/chleb-z-batatami.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/2721067094076913896'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/2721067094076913896'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/10/chleb-z-batatami.html' title='Chleb z batatami'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-edBFIVcgP3E/TpsL7apb7jI/AAAAAAAACjM/wyxWQUVbYOY/s72-c/chleb_z_batatami2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-8145610604848564553</id><published>2011-09-28T10:20:00.001+02:00</published><updated>2011-09-28T10:20:00.237+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryby i owoce morza'/><title type='text'>Kotlety z tuńczyka i anchois</title><content type='html'>&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;Zachwyciłam się ostatnio książką, która, gdybym kierowała się tylko tytułem czy okładką, nie wpadłaby mi w ręce. Dieta italiana, bo taki tytuł nosi ta książka okazała się być świetnym zbiorem szybkich i prostych przepisów. I wcale nie kojarzą się one z dietetycznym pożywieniem pod postacią liścia sałaty dziennie. Kolejnym plusem jest to, że większość przepisów wykorzystuje bardzo lubiane przeze mnie składniki, co daje smakowite dania. Dziś jedno z nich, kotleciki, które przy pierwszym kęsie przywołują wspomnienie lata. Koniecznie spróbujcie!&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-lNBoNDg0vWU/ToDsnGelg1I/AAAAAAAACi0/aOxmRhBzpsQ/s1600/kotleciki_z_tunczyka2.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-lNBoNDg0vWU/ToDsnGelg1I/AAAAAAAACi0/aOxmRhBzpsQ/s400/kotleciki_z_tunczyka2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki na 5 kotlecików&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;125 g sypkich ziemniaków, obranych i pokrojonych na ćwiartki&lt;br /&gt;kromka białego pieczywa, namoczonego i odciśniętego&lt;br /&gt;4 anchois w oleju, odsączonych i drobno posiekanych&lt;br /&gt;1 jajko&lt;br /&gt;skórka starta z 1/3 cytryny&lt;br /&gt;puszka tuńczyka w sosie własnym&lt;br /&gt;1 ząbek czosnku&lt;br /&gt;70 g bułki tartej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W osolonej wodzie gotujemy ziemniaki. Odcedzamy, zostawiamy do ostygnięcia, a następnie rozgniatamy na puree.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do miski z ziemniakami dodajemy chleb, anchois, jajko, skórkę cytrynową, tuńczyka, rozgnieciony czosnek, doprawiamy solą i pieprzem. Mieszamy całość.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-wdATmqLd8Bc/ToDsnTZmYzI/AAAAAAAACi8/HObPYpxFxkg/s1600/kotleciki_z_tunczyka.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-wdATmqLd8Bc/ToDsnTZmYzI/AAAAAAAACi8/HObPYpxFxkg/s400/kotleciki_z_tunczyka.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Formujemy kotleciki, obtaczamy je w bułce tartej. Kotleciki można upiec w piekarniku - około 20 minut w temperaturze 180 stopni lub do zrumienienia, albo usmażyć na patelni. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="clear: both; text-align: CENTER;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-8145610604848564553?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/8145610604848564553/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/09/kotlety-z-tunczyka-i-anchois.html#comment-form' title='Komentarze (21)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/8145610604848564553'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/8145610604848564553'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/09/kotlety-z-tunczyka-i-anchois.html' title='Kotlety z tuńczyka i anchois'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-lNBoNDg0vWU/ToDsnGelg1I/AAAAAAAACi0/aOxmRhBzpsQ/s72-c/kotleciki_z_tunczyka2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>21</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-3630784051517311276</id><published>2011-09-25T18:40:00.000+02:00</published><updated>2011-09-25T18:40:03.729+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad wege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makarony i kluseczki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Makaron z curry</title><content type='html'>&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt; &lt;/div&gt;Z ostatnich przepisów testowanych w moim domu mogłabym napisać książkę &lt;i&gt;Dania w 15 minut&lt;/i&gt;. Dziś jedno z nich. I choć piętnastominutowe dania raczej nie kojarzą się z frykasami, zawsze staram się by było sycąco, smacznie, świeżo i kolorowo. Tak jest i w tym przypadku, wyszło pysznie, spróbujcie sami! Przepis z książki &lt;i&gt;Dania jarskie. Wielka księga kucharska&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/--g6nsxoJftw/Tn8x9NiAStI/AAAAAAAACic/yOuM4Q14LZQ/s1600/makaron_z_curry2.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/--g6nsxoJftw/Tn8x9NiAStI/AAAAAAAACic/yOuM4Q14LZQ/s400/makaron_z_curry2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki na 4 porcje&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;200 g makaronu chińskiego noodle&lt;br /&gt;1/4 szklanki oleju&lt;br /&gt;2 ząbki czosnku, rozgniecione&lt;br /&gt;1 cebula, pokrojona w cienkie plasterki&lt;br /&gt;1/2 czerwonej papryki, oczyszczonej&lt;br /&gt;1/2 żółtej papryki, oczyszczonej&lt;br /&gt;1 mały ogórek, pokrojony w cienkie słupki, 4 cm długości&lt;br /&gt;2 łyżeczki curry w proszku&lt;br /&gt;1/2 szklanki bulionu warzywnego&lt;br /&gt;2 łyżeczki wytrawnego sherry&lt;br /&gt;1 1/2 łyżki sosu sojowego&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki cukru&lt;br /&gt;3 cebulki dymki, pokrojone ukośnie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Makaron włożony do garnka zalewamy wrzątkiem, przykrywamy i odstawiamy na pięć minut. Po tym czasie odcedzamy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozgrzewamy olej w woku lub na patelni. Wrzucamy cebulę, rozgnieciony czosnek i pokrojone w cienkie paski papryki. Smażymy, mieszając, przez 3 minuty. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodajemy ogórka i curry, mieszamy i smażymy kolejne 3 minuty.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-AV61j_kR4_0/Tn8x9A6UsBI/AAAAAAAACik/6CC5yRUyT6A/s1600/makaron_z_curry.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-AV61j_kR4_0/Tn8x9A6UsBI/AAAAAAAACik/6CC5yRUyT6A/s400/makaron_z_curry.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Dodajemy wymieszany bulion, sos sojowy, sherry i cukier. Mieszamy, aż się zagotuje. Następnie wrzucamy na patelnię makaron i cebulki (część zostawiamy do posypania na koniec). Smażymy na małym ogniu przez kolejne 3 minuty, mieszając, aż wszystkie składniki połączą się, a sos obklei makaron.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przekładamy makaron na talerze, posypujemy resztą szczypioru. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="clear: both; text-align: CENTER;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-3630784051517311276?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/3630784051517311276/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/09/makaron-z-curry.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/3630784051517311276'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/3630784051517311276'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/09/makaron-z-curry.html' title='Makaron z curry'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/--g6nsxoJftw/Tn8x9NiAStI/AAAAAAAACic/yOuM4Q14LZQ/s72-c/makaron_z_curry2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-935554880870637306</id><published>2011-09-20T17:04:00.002+02:00</published><updated>2011-09-20T17:04:00.805+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupnie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Zupa z pieczonych pomidorów</title><content type='html'>&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Zakochałam się w przeuroczym grubasku i jego przepisach. Mam na myśli Paula Lowe i jego Sweet Paul Magazine. Magazyn zachwyca nie tylko przepisami i designerskimi pomysłami na urozmaicenie wnętrz, ale i (albo przede wszystkim, świetnymi zdjęciami. Dla mnie majstersztyk! Zachwyt nad szatą graficzną sprawił, że musiałam przekonać się, czy przepisy tak samo świetnie smakują, jak wyglądają. Wybrałam zupę z pieczonych pomidorów z curry. Nie zawiodłam się, zupa jest przyjemnie ostra dzięki przyprawie, a pomidory, pełne słońca, smakują wybornie. Oryginalny przepis znajdziecie &lt;a href="http://www.sweetpaulmag-digital.com/sweetpaulmag/summer2011/#pg66"&gt;tu&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ynfvDzfdkKI/TneEOgZ_RrI/AAAAAAAACiM/_tMU0V4Rjhs/s1600/zupa_z_pieczonych_pomidor%25C3%25B3w.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-ynfvDzfdkKI/TneEOgZ_RrI/AAAAAAAACiM/_tMU0V4Rjhs/s400/zupa_z_pieczonych_pomidor%25C3%25B3w.jpg" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;Składniki na 4 porcje&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;4 duże pomidory lub 12 niedużych śliwkowych&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;2 marchewki, pokrojone w plastry&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;4 duże ząbki czosnku&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;1 czerwona papryczka chilli &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;4 łyżki oliwy&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt; 2 łyżeczki curry w proszku&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;1 szklanka bulionu warzywnego &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;sól i pieprz do smaku&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Przekrojone na pół, bez zdrewniałych środków pomidory, ułożone płaską stroną w dół, marchewki, czosnek i chilli układamy na blasze. Polewamy oliwą, posypujemy curry i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni, do czasu aż papryczka będzie miała czarne plamy na skórce, a pomidory zmiękną, a skorka na nich zmarszczy się.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Wyjmujemy z piekarnika, studzimy, a następnie paprykę, czosnek i pomidory obieramy ze skórki. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Warzywa wraz z oliwą przekładamy do garnka, całość miksujemy przy użycia blendera, by uzyskać zupę-krem. Stawiamy na gaz, dodajemy bulion i gotujemy, aż zacznie wrzeć. Gotujemy jeszcze przez 10 minut na małym ogniu, doprawiamy do smaku solą i pieprzem i podajemy.&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="clear: both; text-align: CENTER;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-935554880870637306?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/935554880870637306/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/09/zupa-z-pieczonych-pomidorow.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/935554880870637306'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/935554880870637306'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/09/zupa-z-pieczonych-pomidorow.html' title='Zupa z pieczonych pomidorów'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-ynfvDzfdkKI/TneEOgZ_RrI/AAAAAAAACiM/_tMU0V4Rjhs/s72-c/zupa_z_pieczonych_pomidor%25C3%25B3w.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-3054646017499054912</id><published>2011-09-15T10:32:00.009+02:00</published><updated>2011-09-18T11:06:35.625+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad wege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pierogi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Pierogi z bobem, szpinakiem i ricottą</title><content type='html'>&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;To mój pierwszy występ w &lt;a href="http://wkuchni.usagi.pl/241/Pierogarnia_-_wrzesien.html"&gt;Pierogarni Usagi&lt;/a&gt;. Na tyle udany i smakowity, że teraz chyba co miesiąc będę zabierać się za lepienie pierożków:) Ja od siebie dodałam jeszcze trochę sera feta. Wyszło pysznie, więcej zachwalać nie trzeba, jeśli lubicie szpinak ta propozycja przypadnie Wam do gustu:)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-h56sa87Ie68/TnEPgVcCJaI/AAAAAAAAChw/77Fq3LLivzQ/s1600/pierogi_z_bobem_szpinakiem.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-h56sa87Ie68/TnEPgVcCJaI/AAAAAAAAChw/77Fq3LLivzQ/s400/pierogi_z_bobem_szpinakiem.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki na 4 porcje&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na ciasto:&lt;br /&gt;2 szklanki mąki&lt;br /&gt;1 jajko&lt;br /&gt;1 łyżeczka soli&lt;br /&gt;3/4 szklanki wody&lt;br /&gt;1 łyżka oleju&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na farsz:&lt;br /&gt;2 szklanki ugotowanego, obranego i rozgniecionego praską bobu&lt;br /&gt;200 ml blanszowanego na parze szpinaku dokładnie odciśniętego i drobno posiekanego&lt;br /&gt;150 g sera ricotta&lt;br /&gt;50 g sera feta pokruszonego&lt;br /&gt;2 łyżki posiekanych ziół: mięty, natki pietruszki lub bazylii&lt;br /&gt;sól i pieprz, gałka muszkatołowa do smaku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na ciasto zagnieść na gładko, przykryć ściereczką i odstawić, żeby odpoczęło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie składniki na farsz wymieszać, doprawić solą i pieprzem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto cienko rozwałkować i wyciąć z niego niewielkie okręgi, na każdy nałożyć farsz i uformować pierożki.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-JEA6ScfHYYw/TnEPgFJZ-tI/AAAAAAAACho/bZ-rsyRzaII/s1600/pierogi_z_bobem_szpinakiem2.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-JEA6ScfHYYw/TnEPgFJZ-tI/AAAAAAAACho/bZ-rsyRzaII/s400/pierogi_z_bobem_szpinakiem2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Gotować 4-5 minut w osolonym wrzątku. Podawać z oliwą, ziołami, oprószone solą i pieprzem. Można też dodatkowo posypać pokruszonym serem feta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="clear: both; text-align: CENTER;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-3054646017499054912?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/3054646017499054912/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/09/pierogi-z-bobem-szpinakiem-i-ricotta.html#comment-form' title='Komentarze (28)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/3054646017499054912'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/3054646017499054912'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/09/pierogi-z-bobem-szpinakiem-i-ricotta.html' title='Pierogi z bobem, szpinakiem i ricottą'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-h56sa87Ie68/TnEPgVcCJaI/AAAAAAAAChw/77Fq3LLivzQ/s72-c/pierogi_z_bobem_szpinakiem.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>28</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-6526755945164369297</id><published>2011-09-12T11:15:00.001+02:00</published><updated>2011-09-12T11:15:00.764+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na zakwasie'/><title type='text'>Chleb żytni z ziarnami i marchewką</title><content type='html'>&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;i&gt;Ostatnimi czasy moim towarzyszem życia stał się komputer. Po pracy (oczywiście przed komputerem) biegnę z laptopem do biblioteki pisać pracę magisterską, a po powrocie do domu snuję się po kątach, by ostatecznie bezpiecznie wylądować w łóżku, przespać noc i&amp;nbsp; mieć siłę, by od rana powtarzać tę sama historię kolejny raz. Na gotowanie nie ma czasu, nawet na jedzenie nie ma go zazwyczaj. Ale w weekend musi być czas na upieczenie chleba, choć jednego bochenka. Dlatego to głównie chleby pojawiają się ostatnio na blogu.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Ten dzisiejszy jest mocno napakowany ziarnami i pestkami. W zasadzie więcej w nim dodatków niż samego ciasta chlebowego. Osobiście lubię dużo "śmieci" w chlebie. Dodatkowo jest wilgotny, nie kruszy się i syci na długo.To kolejny już przepis z książki Baking&amp;amp;Pastry.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-WyGBQmB_Aow/TmkUalRR2WI/AAAAAAAAChA/lF-V8gtbEXM/s1600/Chleb_zytni_z_ziarnami_i_marchewka2.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-WyGBQmB_Aow/TmkUalRR2WI/AAAAAAAAChA/lF-V8gtbEXM/s400/Chleb_zytni_z_ziarnami_i_marchewka2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Składniki na 1 bochenek&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na namaczankę:&lt;br /&gt;180 g ziaren (mieszanka ulubionych do wyboru)&lt;br /&gt;35 g płatków owsianych&lt;br /&gt;190 g wody&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na ciasto właściwe:&lt;br /&gt;140 g wysokoglutenowej mąki&lt;br /&gt;130 g mąki żytniej jasnej&lt;br /&gt;4 g drożdży instant&lt;br /&gt;170 g zakwasu żytniego&lt;br /&gt;140 g wody&lt;br /&gt;cała namaczanka&lt;br /&gt;30 g pestek dyni&lt;br /&gt;20 g grubo startej marchewki&lt;br /&gt;8 g soli&lt;br /&gt;1 łyżeczka melasy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wieczorem, dzień przed pieczeniem wsypujemy ziarna i płatki do miski, zalewamy wodą, przykrywamy folią i odstawiamy na noc na kuchenny blat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następnego dnia mieszamy w misce mąkę z drożdżami. Dodajemy zakwas i wodę, mieszamy mikserem na niskich obrotach przez 4 minuty. Ciasto odstawiamy na 15 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po tym czasie dodajemy do ciasta chlebowego całą namaczankę, pestki dyni, marchewkę, sól i melasę. Miksujemy na średniej prędkości, do połączenia składników i dobrze rozwiniętego glutenu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto przekładamy do dobrze naoliwionej miski, przykrywamy ją folią i odstawiamy do podwojenia objętości ciasta.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-FYtCsB1Vg50/TmkUayrrdlI/AAAAAAAAChI/ZIfWt2zx1WM/s1600/Chleb_zytni_z_ziarnami_i_marchewka.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-FYtCsB1Vg50/TmkUayrrdlI/AAAAAAAAChI/ZIfWt2zx1WM/s400/Chleb_zytni_z_ziarnami_i_marchewka.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Po tym czasie przekładamy ciasto na blat, formujemy lekką kulę i przykrywamy ściereczką, zostawiając ciasto na 15 minut. Następnie formujemy bochenek, przekładamy go do koszyka rozrostowego i odstawiamy na około godzinę do rośnięcia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja swój chleb piekłam w garnku żeliwnym przez około 30 minut, nacinając chleb przed przykryciem garnka pokrywą. Jeśli pieczemy na blasze, piekarnik nagrzewamy do 230 stopni, naparowujemy i pieczemy 25-30 minut, aż skórka się zbrązowi, a chleb popukany od spotu wyda głuchy odgłos.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="clear: both; text-align: CENTER;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-6526755945164369297?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/6526755945164369297/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/09/chleb-zytni-z-ziarnami-i-marchewka.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/6526755945164369297'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/6526755945164369297'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/09/chleb-zytni-z-ziarnami-i-marchewka.html' title='Chleb żytni z ziarnami i marchewką'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-WyGBQmB_Aow/TmkUalRR2WI/AAAAAAAAChA/lF-V8gtbEXM/s72-c/Chleb_zytni_z_ziarnami_i_marchewka2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-195627340399940504</id><published>2011-09-09T09:57:00.002+02:00</published><updated>2011-09-09T10:29:36.594+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad wege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Risotto z dynią i marchewką</title><content type='html'>&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: left;"&gt;&lt;i&gt;Dziś robimy szybki skok do krainy dyni, w końcu wreszcie nastał jej czas. Choć nie przepadam za ryżem, o czym kiedyś już pisałam, ostatnio zakochałam się w risotto i jego kremowej konsystencji. A także w ogromnym jego potencjale- przecież z risotto świetnie komponuje się wszystko. Na przykład dynia i marchewka albo &lt;a href="http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/05/risotto-ze-szparagami.html"&gt;szparagi&lt;/a&gt; lub &lt;a href="http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/07/risotto-z-kurkami-i-suszonymi.html"&gt;kurki i suszone pomidory&lt;/a&gt;. Spróbujcie sami:)&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-5n3IQaI2LdI/TmO79cc5FSI/AAAAAAAACgw/OyT_GAwIh2c/s1600/risotto_z_dynia_i_marchewka.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-5n3IQaI2LdI/TmO79cc5FSI/AAAAAAAACgw/OyT_GAwIh2c/s500/risotto_z_dynia_i_marchewka.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki na 2 porcje&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;120 g ryżu&lt;br /&gt;170 g obranej i oczyszczonej dyni&lt;br /&gt;1 łodyga selera naciowego&lt;br /&gt;1 duża marchewka&lt;br /&gt;1 cebula&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;1/2 szklanki białego wytrawnego wina&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;1 1/2 szklanki bulionu warzywnego&lt;/div&gt;&lt;div style="border-color: -moz-use-text-color; border-style: none; border-width: medium;"&gt;2 łyżki oliwy z oliwek &lt;/div&gt;duża szczypta gałki muszkatołowej&lt;br /&gt;sól i pieprz do smaku&lt;br /&gt;po szczypcie sproszkowanego kardamonu i imbiru&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Na łyżce oliwy podsmażamy cebulę, by się zeszkliła, dodajemy selera pokrojonego w plastry i marchewkę pokrojoną w półplasterki. Warzywa powinny zmięknąć, ale wciąż pozostać jędrne. Przykrywamy pokrywką, zdejmujemy z ognia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na patelni rozgrzewamy pozostałą oliwę, wrzucamy ryż i lekko obsmażamy. Podlewamy białym winem, czekamy aż odparuje i wtedy dolewamy porcjami bulion. Gotujemy na małym ogniu&amp;nbsp;za każdym razem czekając, aż ryż wchłonie płyn. Kiedy zostanie nam połowa płynu dodajemy warzywa z patelni oraz pokrojoną w kostkę dynię oraz przyprawy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cały czas gotujemy na wolnym ogniu, aż wlejemy do ryżu cały płyn, a warzywa będą miękkie. Ryż jednak nie może wchłonąć całego płynu, powinien powstać gęsty sos.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="clear: both; text-align: CENTER;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-195627340399940504?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/195627340399940504/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/09/risotto-z-dynia-i-marchweka.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/195627340399940504'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/195627340399940504'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/09/risotto-z-dynia-i-marchweka.html' title='Risotto z dynią i marchewką'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-5n3IQaI2LdI/TmO79cc5FSI/AAAAAAAACgw/OyT_GAwIh2c/s72-c/risotto_z_dynia_i_marchewka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-3595223823835162191</id><published>2011-09-06T09:55:00.002+02:00</published><updated>2011-09-06T09:55:00.110+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owocowo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tarty'/><title type='text'>Tarta z jabłkami</title><content type='html'>&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;Choć ja osobiście za tartami nie szaleję, moja Mama owszem i to na jej prośbę zrobiłam to ciasto. Smakowało i to na tyle, że jedna z tart została pożarta przez mojego psa, który wtargnął do domu i jadł ciasto prosto ze stołu. Tarta jest napakowana jabłkami, które po upieczeniu tworzą delikatne, przypominające mus, pachnące nadzienie. A "kratka" na wierzchu nadaje jej dodatkowego uroku. Przepis z książki Baking&amp;amp;Pastry. Mastering art and craft.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-zgK3if-rknE/TlytNARrZ0I/AAAAAAAACgY/KyG0XeEjRek/s1600/tarta_jab%25C5%2582kowa3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-zgK3if-rknE/TlytNARrZ0I/AAAAAAAACgY/KyG0XeEjRek/s320/tarta_jab%25C5%2582kowa3.jpg" width="210" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki na 4 małe lub jedną dużą tartę&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na ciasto:&lt;br /&gt;270 g mąki&lt;br /&gt;180 g masła&lt;br /&gt;5 g cukru pudru&lt;br /&gt;5 g soli&lt;br /&gt;95 ml wody&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na nadzienie:&lt;br /&gt;680 g antonówek, obranych i oczyszczonych (czyli około 1 kg całych&amp;nbsp;jabłek)&lt;br /&gt;140 g cukru&lt;br /&gt;14 g maki z tapioki (myślę, że można zastąpić ją mąką ziemniaczaną)&lt;br /&gt;28 g mąki kukurydzianej&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki soli&lt;br /&gt;1 łyżeczka cynamonu&lt;br /&gt;1 łyżeczka gałki muszkatołowej&lt;br /&gt;1 łyżka soku z cytryny &lt;br /&gt;28 g rozpuszczonego masła&lt;br /&gt;1 jajko&lt;br /&gt;Mąkę mieszamy z cukrem i solą, dodajemy zimne masło pocięte w małe kawałeczki. Palcami rozcieramy masło z mąką, aż powstaną grudki. Dolewamy wodę i wyrabiamy gładkie, elastyczne ciasto. Zawijamy w folię spożywczą i na minimum godzinę chłodzimy w lodówce.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-A3vh5vxCA5o/TlaUkmAW_AI/AAAAAAAACeE/gnrMm6joT-k/s1600/tarta_jab%25C5%2582kowa2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-A3vh5vxCA5o/TlaUkmAW_AI/AAAAAAAACeE/gnrMm6joT-k/s320/tarta_jab%25C5%2582kowa2.jpg" width="219" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;W tym czasie robimy farsz&amp;nbsp;- jabłka obieramy, pozbawiamy gniazd nasiennych i kroimy w cienkie plastry. Do miski z jabłkami dodajemy resztę składników i mieszamy, by wszystko połączyło się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2/3 ciasta wałkujemy na&amp;nbsp;4 małe placki, by były większe niż średnica naszych foremek lub na 1 duży, który będzie większy niż 23 centymetry&amp;nbsp;średnicy formy na tartę. Wykładamy ciastem foremki i ściśle układamy w środku&amp;nbsp;jabłkowy farsz. Brzeg spodu ciasta smarujemy roztrzepanym jajkiem.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-MtGdWF2WCIw/TlytLggrM0I/AAAAAAAACgU/GOSSQAMy5Mw/s1600/tarta_jab%25C5%2582kowa.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="206" src="http://4.bp.blogspot.com/-MtGdWF2WCIw/TlytLggrM0I/AAAAAAAACgU/GOSSQAMy5Mw/s320/tarta_jab%25C5%2582kowa.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Pozostałą porcję ciasta wałkujemy na 4 małe lub 1 duży placek i specjalnym radełkiem wycinamy wzór. Jeśli nie mamy radełka, układamy placek ciasta na wierzchu tarty i sklejamy brzegi. Na wierzchu ciasta można zrobić 2-3 nacięcia. Wierzch również smarujemy jajkiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tartę pieczemy koło 45 minut w temperaturze 190 stopni, do zezłocenia wierzchu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-3595223823835162191?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/3595223823835162191/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/09/tarta-z-jabkami.html#comment-form' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/3595223823835162191'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/3595223823835162191'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/09/tarta-z-jabkami.html' title='Tarta z jabłkami'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-zgK3if-rknE/TlytNARrZ0I/AAAAAAAACgY/KyG0XeEjRek/s72-c/tarta_jab%25C5%2582kowa3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-5461744368428305547</id><published>2011-09-03T10:34:00.001+02:00</published><updated>2011-09-03T10:34:00.588+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drożdżowe'/><title type='text'>Chałka z wodą z kwiatów pomarańczy</title><content type='html'>&lt;i&gt;Chałka marzyła mi się od dawna. Delikatna, miękka i pachnąca. Tym wypiekiem udało mi się spełnić wszystkie moje wymagania na niedzielne śniadanie. Dodatek wody pomarańczowej okazał się być świetnym pomyłem, chałka pachnie obłędnie, jest to jednak bardzo delikatny aromat, który nie narzuca się. Przepis z książki "Baking&amp;amp;Pastry. mastering art and craft", zmodyfikowany przeze mnie - w przepisie było aż 110 g żółtek, moje 2 ważyły jedynie 35 g, więc gdybym chciała trzymać się przepisu, musiałabym użyć ich aż 7!&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-pTHH4iLmirM/Tlyske45VII/AAAAAAAACgQ/tKBCoXJ3k8E/s1600/cha%25C5%2582ka_z_woda_pomaranczowa.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-pTHH4iLmirM/Tlyske45VII/AAAAAAAACgQ/tKBCoXJ3k8E/s320/cha%25C5%2582ka_z_woda_pomaranczowa.jpg" width="207" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki na 2 duże chałki&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;600 g mąki pszennej&lt;br /&gt;5&amp;nbsp;g drożdży instant&lt;br /&gt;240 ml wody&lt;br /&gt;2 żółtka&lt;br /&gt;55 ml oleju&lt;br /&gt;55 g cukru&lt;br /&gt;5 g soli&lt;br /&gt;3 łyżki wody z kwiatów pomarańczy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodatkowo:&lt;br /&gt;białko wymieszone z 2 łyżkami mleka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do miski wsypujemy mąkę i drożdże, dodajemy wodę, żółtka, olej, cukier i sól oraz wodę z kwiatów pomarańczy.&amp;nbsp;Miksujemy na niskich obrotach mikser przez 4 minuty, potem zwiększamy obroty i miksujemy kolejne 4 minuty. Ciasto powinno być gładkie, elastyczne i miękkie, gluten dobrze rozwinięty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto przekładamy do lekko naoliwionej miski, odstawiamy do rośnięcia w ciepłe miejsce na około godzinę. Powinno podwoić objętość. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po tym czasie ciasto odgazowujemy, dzielimy na 2 części, formujemy kule i zostawiamy na posypanym mąką blacie, pod przykryciem na 15 minut. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obie kule dzielimy na 6 równych części, z nich formujemy wałeczki o długości 30-35 cm, można też podzielić każdą kule na 3 wałki i zapleść standardowo. Mój sposób splatania zawsze jest inny i nie umiałabym go opisać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaplecione chałki układamy na blasze, przykrywamy i odstawiamy do ponownego rośnięcia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym czasie nagrzewamy piekarnik do175 stopni. Chałki smarujemy rozmąconym białkiem z mlekiem, posypujemy grubym cukrem, makiem, sezamem lub kruszonką i pieczemy 20-25 minut, aż się zezłocą. Upieczone przekładamy na kratkę do wystygnięcia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-5461744368428305547?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/5461744368428305547/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/09/chaka-z-woda-z-kwiatow-pomaranczy.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/5461744368428305547'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/5461744368428305547'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/09/chaka-z-woda-z-kwiatow-pomaranczy.html' title='Chałka z wodą z kwiatów pomarańczy'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-pTHH4iLmirM/Tlyske45VII/AAAAAAAACgQ/tKBCoXJ3k8E/s72-c/cha%25C5%2582ka_z_woda_pomaranczowa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-5655570788242925114</id><published>2011-09-01T10:24:00.003+02:00</published><updated>2011-09-01T10:24:00.652+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupnie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Zupa-krem z dyni</title><content type='html'>&lt;i&gt;Przepis jest szybki, a zupa prosta do zrobienia. Jeśli dopiero zaczynacie swoją przygodę z dynią, wypróbujcie przepis na aromatyczną zupę krem. Jestem pewna, że po jej zrobieniu dynia zagości w Waszych kuchniach na stałe:) Przepis z książki "Nakarmić duszę", zmodyfikowany jeśli chodzi o przyprawy.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-3a_lVrg-ydA/Tl4pWtStTCI/AAAAAAAACgk/QMBcZ-j2P2E/s1600/zupa_dyniowa.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-3a_lVrg-ydA/Tl4pWtStTCI/AAAAAAAACgk/QMBcZ-j2P2E/s320/zupa_dyniowa.jpg" width="241" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;1 kilogram obranej dyni&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;2&amp;nbsp; średnie ziemniaki&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;2 łyżki masła&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;8 szklanek wody&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;1/2 łyżeczki kuminu&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;1 łyżka sosu sojowego&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;szczypta kardamonu&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;świeżo starta gałka muszkatołowa&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;1/2 łyżeczki świeżo startego imbiru &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;sól i pieprz do smaku&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Dynię i ziemniaki kroimy w kostkę i podsmażamy na maśle.Dolewamy wodę i gotujemy do miękkości 20-30 minut. Dodajemy sos sojowy,przyprawy i miksujemy wszystko na gładki krem blenderem.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Przelewamy do miseczek,podajemy z kleksem śmietany.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-5655570788242925114?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/5655570788242925114/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/09/zupa-krem-z-dyni.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/5655570788242925114'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/5655570788242925114'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/09/zupa-krem-z-dyni.html' title='Zupa-krem z dyni'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-3a_lVrg-ydA/Tl4pWtStTCI/AAAAAAAACgk/QMBcZ-j2P2E/s72-c/zupa_dyniowa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-5697131152454610705</id><published>2011-08-30T11:24:00.003+02:00</published><updated>2011-08-30T11:59:50.364+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owocowo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta inne'/><title type='text'>Ciasto herbaciane z malinami i jeżynami</title><content type='html'>&lt;i&gt;Ciasto, którego nikt nie planował i nikt się nie spodziewał. Ale ktoś kupił jeżyny, inny ktoś zebrał z ogrodu maliny, wcześniej zaś otworzył puszkę z mlekiem kokosowym. Takich okazji do upieczenia ciasta przegapić nie można. nawet jeśli ma się inne rzeczy w planach. Przepis pochodzi z książki "Nakarm mnie" Billa Grangera, zmodyfikowałam je, poniżej moja wersja. Ciasto jest delikatne, lekko czuć kokosa, jednocześnie przebija się tez nutka cytrynowa, która w owocach wielbię. Świetne na koniec sierpnia!&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/--HKly8yqR7A/Tlyr1uqcrKI/AAAAAAAACgI/HaUdt-WAbh8/s1600/ciasto_herbaciane_z_malinami.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://3.bp.blogspot.com/--HKly8yqR7A/Tlyr1uqcrKI/AAAAAAAACgI/HaUdt-WAbh8/s320/ciasto_herbaciane_z_malinami.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;&lt;b&gt;Składniki na formę 23x23 cm&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na ciasto:&lt;br /&gt;220 g mleka kokosowego&lt;br /&gt;1 1/2 lyżeczki proszku do pieczenia&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki sody&lt;br /&gt;180 g miękkiego masła&lt;br /&gt;300 g cukru&lt;br /&gt;2 łyżeczki startej skórki cytrynowej&lt;br /&gt;3 jajka&lt;br /&gt;250 g malin i jeżyn&lt;br /&gt;380 g mąki pszennej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na krem:&lt;br /&gt;250 g kremowego twarożku waniliowego&lt;br /&gt;75 g masła&lt;br /&gt;1 łyżeczka startej skórki z cytryny&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Formę wykładamy papierem do pieczenia, brzegi smarujemy masłem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mleczko kokosowe mieszamy z sodą oczyszczoną i proszkiem do pieczenia, odstawiamy.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-3kEImBpJWCA/Tly0NnIguZI/AAAAAAAACgg/Tb8FEUQrW-M/s1600/ciasto_herbaciane_z_malinami3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-3kEImBpJWCA/Tly0NnIguZI/AAAAAAAACgg/Tb8FEUQrW-M/s320/ciasto_herbaciane_z_malinami3.jpg" width="221" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Cukier z żółtkami ubijamy na jasną, kremową masę. Dodajemy skórkę z cytryny, cały czas ubijając. wbijamy jajka, po jednym, a następnie wlewamy mleczko kokosowe. Mieszamy, aż składniki dobrze się połączą.&lt;br /&gt;Maliny i jeżyny delikatnie oprószamy mąką na sitku, resztę mąki dodajemy do ciasta, miksujemy. Masę wlewamy do formy, na wierzchu rozrzucamy owoce, delikatnie wciskając je w ciasto.&lt;br /&gt;Wstawiamy do piekarnika, pieczemy do suchego patyczka 45-50 minut. Wyjmujemy, odstawiamy do wystygnięcia. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-9a3YIT_kCPQ/Tlyr3DoTErI/AAAAAAAACgM/APSt12NV9Uo/s1600/ciasto_herbaciane_z_malinami2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-9a3YIT_kCPQ/Tlyr3DoTErI/AAAAAAAACgM/APSt12NV9Uo/s320/ciasto_herbaciane_z_malinami2.jpg" width="219" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Twarożek ucieramy z masłem i skórką cytrynową, by wszystko połączyło się na gładką masę. Wykładamy na wierzch ciasta, równo rozprowadzamy krem i wstawiamy do lodówki na kilka godzin, by zastygła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-5697131152454610705?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/5697131152454610705/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/08/ciasto-herbaciane-z-malinami-i-jezynami.html#comment-form' title='Komentarze (24)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/5697131152454610705'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/5697131152454610705'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/08/ciasto-herbaciane-z-malinami-i-jezynami.html' title='Ciasto herbaciane z malinami i jeżynami'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/--HKly8yqR7A/Tlyr1uqcrKI/AAAAAAAACgI/HaUdt-WAbh8/s72-c/ciasto_herbaciane_z_malinami.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>24</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-7725968415088012577</id><published>2011-08-28T15:57:00.001+02:00</published><updated>2011-08-28T15:58:40.750+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad wege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Chilli fasolowe w stylu włoskim</title><content type='html'>&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;Zimy jeszcze nie ma, ale lato ponoć już się skończyło. Dlatego dziś danie, które łączy kolory i smaki lata i jednocześnie nadaje się na jesienno-zimowe obiady, kiedy marzymy o czymś rozgrzewającym. Sprawdzi się też latem, kiedy nadchodzi czas warzywnego lecza, z pełnymi słońca warzywami i kromką świeżego chleba. Choć składników jest wiele, danie wcale nie należy do bardzo pracochłonnych, wystarczy wrzucać do garnka, smażyć i dusić. Przepis pochodzi z książki "Dieta italiana".&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-wvUkAbmz8qw/Tj73XndBnaI/AAAAAAAACa8/RxU0KIEFdIU/s1600/chilli_po_wlosku2.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-wvUkAbmz8qw/Tj73XndBnaI/AAAAAAAACa8/RxU0KIEFdIU/s400/chilli_po_wlosku2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki na 8 porcji&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 mały bakłażan, pocięty na 2 cm kostkę&lt;br /&gt;2 łyżki oliwy&lt;br /&gt;1 cebula, pokrojona w talarki&lt;br /&gt;1 czerwona papryka, oczyszczona i pokrojona "na kęs"&lt;br /&gt;1 żółta papryka, oczyszczona i pokrojona "na kęs"&lt;br /&gt;2 puszki pomidorów krojonych&lt;br /&gt;200 ml bulionu&lt;br /&gt;1 łyżka chilli&lt;br /&gt;1 puszka fasoli białej &lt;br /&gt;1 puszka fasoli borlotti ( u mnie mieszanka czerwonej i różowej)&lt;br /&gt;2 cukinie, pocięte w kostkę o boku 2 cm&lt;br /&gt;sól i pieprz do smaku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bakłażana przekładamy na durszlak, posypujemy solą i odstawiamy na 20 minut. Następnie przelewamy wodą, by pozbyć się goryczy i osuszamy ręcznikiem papierowym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oliwę rozgrzewamy w dużym rondlu. dodajemy cebulę i smażymy na średnim ogniu około 5 minut., aż zmięknie, ale się nie przyrumieni. dodajemy paprykę oraz bakłażana i podsmażamy przez kolejne 2 minuty, mieszając od czasu do czasu. &lt;br /&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-r4EkbHYKOVk/Tj73Xv2xFgI/AAAAAAAACbE/__ObhQLJbEg/s1600/chilli_po_wlosku.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-r4EkbHYKOVk/Tj73Xv2xFgI/AAAAAAAACbE/__ObhQLJbEg/s400/chilli_po_wlosku.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Dodajemy pomidory i bulion, przyprawiamy chilli, pieprzem i solą. Gotujemy całość na wolnym ogniu przez 20 minut, co jakiś czas mieszając. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Do garnka wrzucamy fasole i cukinię. Przykrywamy garnek i dusimy przez 15 minut. Podajemy ciepłe z chlebem lub drożdżowymi paluchami.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-7725968415088012577?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/7725968415088012577/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/08/chilli-fasolowe-w-stylu-woskim.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/7725968415088012577'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/7725968415088012577'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/08/chilli-fasolowe-w-stylu-woskim.html' title='Chilli fasolowe w stylu włoskim'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-wvUkAbmz8qw/Tj73XndBnaI/AAAAAAAACa8/RxU0KIEFdIU/s72-c/chilli_po_wlosku2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-2755996616572027353</id><published>2011-08-26T13:06:00.001+02:00</published><updated>2011-08-26T13:06:25.124+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na zakwasie'/><title type='text'>Chleb sztokholmski</title><content type='html'>&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;Bardzo Was wszystkich przepraszam za moją absencję trwającą od tygodnia. Siły natury pod postacią burzy w niecny sposób pozbawiły mnie internetu w domu, stąd też brak możliwości dodawania nowych przepisów i odwiedzania Waszych blogów. Mam nadzieję, że wkrótce wszystko wróci do normy, bo niestety bez internetu to jak bez ręki, szczególnie mając bloga.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Przerywam jednak milczenie i mam dla was przepis na chleb. Muszę przyznać, że sprawił mi on ogromne trudności. Za pierwszym razem totalnie się rozpłynął i gdyby nie fakt, że szczerze miłuję całą Skandynawię, pewnie nie wróciłabym do tego przepisu. Uparłam się jednak i powtarzałam go jeszcze kilkakrotnie, by za każdym razem otrzymywać placek zamiast chleba. Nie dawałam za wygraną, w końcu uwzięłam się, nie szłam też na łatwiznę i nie pakowałam chleba do foremki. Uratował mnie garnek żeliwny i tym razem chleb wyszedł rewelacyjny, ze świetnie popękaną skórką, co widać poniżej. Przepis pochodzi z &lt;a href="http://piekarniatatter.blogspot.com/2008/04/chelb-sztokholmski.html"&gt;Piekarni Tatter&lt;/a&gt;.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-STfMvU7zhpQ/Tlagik-6iKI/AAAAAAAACf0/bRUXvDCJEt8/s1600/chleb_sztokholmski2.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-STfMvU7zhpQ/Tlagik-6iKI/AAAAAAAACf0/bRUXvDCJEt8/s400/chleb_sztokholmski2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki na 2 mniejsze bochenki lub 1 duży&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na zaczyn:&lt;br /&gt;150 g wody&lt;br /&gt;150 g zakwasu pszennego&lt;br /&gt;200 g pszennej maki razowej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na ciasto właściwe:&lt;br /&gt;500 g zaczynu&lt;br /&gt;250 g wody&lt;br /&gt;440 g pszennej maki wysokoglutenowej (pow. 13 g białka)&lt;br /&gt;8 g świeżych drożdży&lt;br /&gt;1 łyżka golden syrup (miodu, syropu cukrowego)&lt;br /&gt;15 g soli&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki zaczynu mieszamy i zostawiamy do fermentacji w temperaturze pokojowej na 12-20 godzin.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-_oISc86-3vc/Tlagio90ASI/AAAAAAAACf8/7OPDu-JvjjE/s1600/chleb_sztokholmski3.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-_oISc86-3vc/Tlagio90ASI/AAAAAAAACf8/7OPDu-JvjjE/s400/chleb_sztokholmski3.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Następnego dnia łączymy wszystkie składniki ciasta za wyjątkiem soli. Wyrabiamy ciasto około 6 minut metodą Bertineta. Ciasto będzie luźne, lecz spoiste. Dodajemy sól i wyrabiamy jeszcze 4-5 minut.&lt;br /&gt;Przekładamy do lekko naoliwionej miski i odstawiamy do rośnięcia 2 godziny, w połowie składając raz ciasto.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-RpQbOBCP1wk/Tlagiwe-VuI/AAAAAAAACgE/wSE6jwi02u0/s1600/chleb_sztokholmski.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-RpQbOBCP1wk/Tlagiwe-VuI/AAAAAAAACgE/wSE6jwi02u0/s400/chleb_sztokholmski.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;Dzielimy ciasto na dwie części i z każdej formujemy bochenek. Chleby wyrastały w koszach przez 1 1/2-2 godziny. Wyrośnięte i nacięte bochenki wstawiamy do dobrze naparowanego pieca o temperaturze 250 stopni, po czym natychmiast zmniejszamy ją do 220 stopni i pieczemy 25-35 minut.&lt;br /&gt;Ja wstawiłam do garnka, który grzał się razem z piecem i piekłam 30 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="clear: both; text-align: CENTER;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-2755996616572027353?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/2755996616572027353/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/08/chleb-sztokholmski.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/2755996616572027353'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/2755996616572027353'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/08/chleb-sztokholmski.html' title='Chleb sztokholmski'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-STfMvU7zhpQ/Tlagik-6iKI/AAAAAAAACf0/bRUXvDCJEt8/s72-c/chleb_sztokholmski2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-6062048390425833561</id><published>2011-08-22T10:45:00.003+02:00</published><updated>2011-08-26T13:11:26.190+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad wege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makarony i kluseczki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Słodko-kwaśny makaron z warzywami</title><content type='html'>&lt;i&gt;Kolorowo i sycąco w wersji słodko-kwaśnej. Chrupiące warzywa z delikatnym makaronem ryżowym, choć świetnie sprawdzą się też noodle. Jeśli potrzebujecie trochę białka, polecam dodać krewetki. Danie robi się szybko, a to w letnie dni chyba najważniejsze:) Przepis z książki &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;i&gt;Dania jarskie. Wielka księga kucharska, lekko zmodyfikowany.&lt;/i&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-rQ9N0BFknuo/TlachiTe0MI/AAAAAAAACew/gBKv2G3Gns0/s1600/makaron_z_sosem_slodko_kwasnym2.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-rQ9N0BFknuo/TlachiTe0MI/AAAAAAAACew/gBKv2G3Gns0/s400/makaron_z_sosem_slodko_kwasnym2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;Składniki na 4 porcje&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;200 g makaronu ryżowego&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;4 kolby mini kukurydzy&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;3 łyżki oleju&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;1 zielona papryka w plasterkach&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;1/2 czerwonej papryki w plasterkach&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;2 łodygi selera&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;1 marchewka&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;250 g małych pieczarek&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;1 łyżeczka posiekanej zielonej papryczki chilli&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;2 łyżeczki mąki kukurydzianej&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;2 łyżki sosu słodkiego chilli&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;2 łyżeczki octu z białego wina&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;1 łyżeczka koncentratu pomidorowego&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;1 łyżeczka oleju sezamowego&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;250 g ananasa (waga wraz z syropem)&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;3 cebulki dymki ze szczypiorkiem&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Na rozgrzanej na patelni 1 łyżce oleju przesmażamy pokrojonew plastry pieczarki. Usmażone przekładamy na talerz.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Dodajemy pozostałe 2 łyżki oleju i wrzucamy plastry papryki,pokrojonego w ukośne plastry selera i marchewkę. Smażymy, mieszając, na dużymogniu przez 5 minut.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;W międzyczasie wrzątkiem zalewamy makaron, przykrywamy iodstawiamy na 4 minuty. Odcedzamy. Dodajemy go wraz z pokrojoną na małe kawałkikukurydzą. Smażymy.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ltHDcNIu00Q/Tlach80fHKI/AAAAAAAACe4/15gPC77kif0/s1600/makaron_z_sosem_slodko_kwasnym.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-ltHDcNIu00Q/Tlach80fHKI/AAAAAAAACe4/15gPC77kif0/s400/makaron_z_sosem_slodko_kwasnym.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;W międzyczasie przygotowujemy sos – mąkę kukurydzianą mieszamyz octem winnym, dodajemy słodki sos chilli, koncentrat, papryczkę chilli olejsezamowy i ananasa w kawałkach „na kęs” z syropem. Całość mieszamy i wlewamy napatelnię.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Smażymy na średnim ogniu, by sos zgęstniał, a całośćzagotowała się. Podajemy posypane posiekanymi dymkami i szczypiorem. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-6062048390425833561?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/6062048390425833561/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/08/sodko-kwasny-makaron-z-warzywami.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/6062048390425833561'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/6062048390425833561'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/08/sodko-kwasny-makaron-z-warzywami.html' title='Słodko-kwaśny makaron z warzywami'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-rQ9N0BFknuo/TlachiTe0MI/AAAAAAAACew/gBKv2G3Gns0/s72-c/makaron_z_sosem_slodko_kwasnym2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-4331425357142609011</id><published>2011-08-20T11:09:00.002+02:00</published><updated>2011-08-20T11:09:00.122+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='smarowidła pasty sosy'/><title type='text'>Dip z sera feta z cytrynową nutą</title><content type='html'>&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;Świetnym dodatkiem, między innymi do &lt;a href="http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/08/chleb-z-pesto.html"&gt;chleba z pesto&lt;/a&gt;, jest dip z sera feta z cytrynową nutą. Dip jest lekki,orzeźwiający, mi najbardziej komponował się w towarzystwie zielonego ogórka na kromce chleba z pesto. Jest jednak świetnym dodatkiem do krakersów, chipsów, pokrojonej na trójkąty pity czy innych przegryzek. A na upartego i do makaronu można go dodać:) Inspiracja - Magazyn &lt;a href="http://sweetpaul.typepad.com/"&gt;Sweet Paul&lt;/a&gt;.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Y45E_rHjr6c/TkjwYcfxEkI/AAAAAAAACdc/Gfym3JNGnfE/s1600/pasta_z_sera_feta.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-Y45E_rHjr6c/TkjwYcfxEkI/AAAAAAAACdc/Gfym3JNGnfE/s400/pasta_z_sera_feta.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;270 g sera feta&lt;br /&gt;2 łyżki soku z cytryny&lt;br /&gt;1 łyżka startej skórki z cytryny&lt;br /&gt;5 łyżek oliwy czosnkowej&lt;br /&gt;1 łyżka posiekanego świeżego tymianku&lt;br /&gt;1 łyżeczka suszonego oregano&lt;br /&gt;pieprz do smaku&lt;br /&gt;1/2-1 łyżeczka cukru pudru&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie składniki miksujemy w blenderze, aż do uzyskania gładkiej, jednolitej konsystencji.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-s2-s1VcYCPQ/TkjwYbeFfbI/AAAAAAAACdU/9YMYDvhxyrU/s1600/pasta_z_sera_feta2.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-s2-s1VcYCPQ/TkjwYbeFfbI/AAAAAAAACdU/9YMYDvhxyrU/s400/pasta_z_sera_feta2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Przekładamy do miseczki, schładzamy. Przed podaniem polewamy po wierzchu oliwą i posypujemy gałązkami tymianku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-4331425357142609011?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/4331425357142609011/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/08/dip-z-sera-feta-z-cytrynowa-nuta.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/4331425357142609011'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/4331425357142609011'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/08/dip-z-sera-feta-z-cytrynowa-nuta.html' title='Dip z sera feta z cytrynową nutą'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-Y45E_rHjr6c/TkjwYcfxEkI/AAAAAAAACdc/Gfym3JNGnfE/s72-c/pasta_z_sera_feta.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-4733331314158768251</id><published>2011-08-18T12:10:00.000+02:00</published><updated>2011-08-18T12:10:00.225+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryby i owoce morza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Chlebek z surimi</title><content type='html'>&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;Jedną z wielu zalet mojej pracy jest to, że mogę sobie oglądać na przepisy kulinarne.&amp;nbsp;Kiedy zobaczyłam &lt;/i&gt;&lt;a href="http://kuchnia.bobyy.pl/przepis/chlebek-surimi-krabowe-5"&gt;&lt;i&gt;ten&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;, musiałam go wypróbować, kusi kolorem, ale i intryguje smakiem. Dlatego też upiekłam go i zabrałam na grilla do znajomych. Chlebek zniknął szybko,&amp;nbsp;prawie w całości&amp;nbsp;w&amp;nbsp;2 męskich brzuchach,&amp;nbsp;co jest chyba wystarczającą rekomendacją;) Chlebek strukturą bardziej przypomina wytrawne ciasto, ale ciasto z surimi brzmi co najmniej dziwnie. Ah! i polecam mocno je doprawić, wtedy smakuje zdecydowanie lepiej:)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-rsUXiqt_h1Y/TkjwthXG8eI/AAAAAAAACds/akl4ic3IP2k/s1600/chlebek_z_surimi2.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-rsUXiqt_h1Y/TkjwthXG8eI/AAAAAAAACds/akl4ic3IP2k/s400/chlebek_z_surimi2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;b&gt;Składniki na foremkę 13x23 cm&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;200 g marchewki, obranej i pokrojonej w kostkę&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;3 jajka&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;200 ml mleka&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;85 ml oliwy&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;100 g startego gruyere lub innego &lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;150 g mąki&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;200 g paluszków krabowych surimi&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;1 łyżka masła&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;2 łyżki posiekanej bazylii&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;sól i pieprz, papryka ostra&amp;nbsp;do smaku&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;1 liść laurowy&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Marchewkę wraz z liściem laurowym smażymy na maśle, na małym ogniu od czasu do czasu mieszając, do momentu aż zmięknie, ale wciąż będzie jędrna&amp;nbsp;tj. około 10 minut. Przekładamy na talerzyk wyłożony ręcznikiem papierowym i zostawić do wystudzenia.&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-3yaOf8H3_CI/Tkjwt4Sjd9I/AAAAAAAACd0/85xXHHR5cO0/s1600/chlebek_z_surimi.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-3yaOf8H3_CI/Tkjwt4Sjd9I/AAAAAAAACd0/85xXHHR5cO0/s400/chlebek_z_surimi.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;W tym czasie przygotowujemy ciasto: do miski wbijamy jaja, dodajemy mleko, oliwę i ubijamy przez chwilę trzepaczką (ręcznie lub mikserem), aż wszystko się ładnie połączy, a następnie przesiewamy mąkę razem z proszkiem do pieczenia nie przestając mieszać. Po chwili dodajemy sól, pieprz, paprykę, ser, bazylię&amp;nbsp;i ponownie mieszamy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Keksówkę smarujemy masłem, a na dno wlewamy centymetrową warstwę ciasta, na niej dowolnie układamy część paluszków krabowych) można je pokroić lub zostawić w całości) i część marchewki i zalewamy kolejną warstwą ciasta, tak, aby zakryła surimi. Nakładamy resztę paluszków z marchewką, zostawiając kilka surimi do dekoracji na wierzch ciasta. Ponownie zalewamy pozostałym ciastem i na górze dowolnie układamy paluszki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pieczemy w gorącym piekarniku przez 40 do 50 minut. Studzimy w foremce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-4733331314158768251?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/4733331314158768251/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/08/chlebek-z-surimi.html#comment-form' title='Komentarze (21)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/4733331314158768251'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/4733331314158768251'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/08/chlebek-z-surimi.html' title='Chlebek z surimi'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-rsUXiqt_h1Y/TkjwthXG8eI/AAAAAAAACds/akl4ic3IP2k/s72-c/chlebek_z_surimi2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>21</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-1534635071398981974</id><published>2011-08-15T13:10:00.004+02:00</published><updated>2011-08-15T13:10:00.109+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drożdżowe'/><title type='text'>Chleb z pesto</title><content type='html'>&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;Bardzo smaczny, aromatyczny chleb z dodatkiem pesto z bazylii. Jego wykonanie nie sprawia żadnych trudności, chlebek ładnie i szybko rośnie. Środek jest miękki, sprężysty, o słonecznym kolorze. Świetnie sprawdza się jako dodatek do sałatek i grilla. Przepis z &lt;a href="http://sandrakavital.blogspot.com/2009/10/pane-al-pesto-pain-pistou.html"&gt;tej&lt;/a&gt; strony.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-i--t-YkYdi8/TkjwiAJ-QRI/AAAAAAAACdk/dIjDVz2EIYI/s1600/chleb_z_pesto.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-i--t-YkYdi8/TkjwiAJ-QRI/AAAAAAAACdk/dIjDVz2EIYI/s400/chleb_z_pesto.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki na 1 bochenek&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;10 g świeżych drożdży&lt;br /&gt;&amp;nbsp;260 ml ciepłej wody (u mnie woda z mlekiem 1:1)&lt;br /&gt;25 g oliwy z oliwek&lt;br /&gt;100 g pesto genovese&lt;br /&gt;500 g mąki pszennej chlebowej&lt;br /&gt;10 g soli&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki cukru&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drożdże rozczyniamy w odrobinie wody z 1 łyżeczką mąki i cukrem.Odstawiamy, aż zaczną pracować. Mąkę wsypujemy do miski, dodajemy zaczyn, resztę wody i oliwę. Miksujemy do połączenia składników. Dodajemy pesto i miksujemy, aż do uzyskania gładkiej kuli. Ciasto nie powinno się lepić, ma być gładkie i elastyczne. Na koniec dodajemy sól, miksujemy jeszcze chwilę i przekładamy do naoliwionej miski. Odstawiamy w cieple miejsce na 1.5 godziny, by ciasto podwoiło swoją objętość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto chlebowe odgazowujemy, na omączonym blacie formujemy bochenek. Przekładamy do foremki lub układamy na blasze. Przykrywamy i odstawiamy na godzinę do wyrośnięcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym czasie nagrzewamy piekarnik do 210 stopni. Wstawiamy chlebek do piekarnika, spryskujemy ścianki piekarnika dwukrotnie w ciągu 2 pierwszych minut i pieczemy chleb około 30 minut. Popukany od spodu bochenek powinien wydawać głuchy odgłos.Studzimy na kratce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-1534635071398981974?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/1534635071398981974/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/08/chleb-z-pesto.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/1534635071398981974'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/1534635071398981974'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/08/chleb-z-pesto.html' title='Chleb z pesto'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-i--t-YkYdi8/TkjwiAJ-QRI/AAAAAAAACdk/dIjDVz2EIYI/s72-c/chleb_z_pesto.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-2852820101469498729</id><published>2011-08-13T10:37:00.007+02:00</published><updated>2011-08-13T10:37:00.248+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad wege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makarony i kluseczki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Gnudi z kurkami</title><content type='html'>&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;Te kluseczki marzyły mi się od kiedy pojawiły się na blogu Liski. i muszę przyznać, że to, co pisała - że są kremowe i rozpływające się w ustach było 100% prawdą. Ja oczywiście musiałam pomajstrować trochę przy przepisie i dodałam, zamiast części szpinaku, kurki. Jadłam te kluseczki dwukrotnie, najpierw z samym masłem i posypane kurkami, później również z dodatkiem pesto i ta druga wersja, była według mnie lepsza, bo bardziej aromatyczna.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-PghxSipI044/Tj73jlS2HBI/AAAAAAAACbM/ywLVXoqi2rY/s1600/gnudi2.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-PghxSipI044/Tj73jlS2HBI/AAAAAAAACbM/ywLVXoqi2rY/s400/gnudi2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki na 2 porcje&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;250 g liści szpinaku&lt;br /&gt;200 g kurek, oczyszczonych i umytych&lt;br /&gt;200 g sera ricotta&lt;br /&gt;50 g świeżo startego Parmezanu&lt;br /&gt;1 jajko&lt;br /&gt;ok. 80-100 g mąki pszennej&lt;br /&gt;1/8 łyżeczki gałki muszkatołowej, świeżo startej&lt;br /&gt;sól i pieprz do smaku&lt;br /&gt;3 łyżki masła&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szpinak myjemy, wkładamy do garnka, dodajemy 2 łyżki wody i gotujemy ok. 2-3 minut. Następnie odciskamy z niego jak najwięcej wody (najlepiej ściskając w dłoniach) i drobno siekamy.&lt;br /&gt;Na łyżce masła smażymy kurki (150 g) pokrojone na mniejsze kawałki przez 5 minut. &lt;br /&gt;Wkładamy do miski szpinak i kurki, dodajemy ricottę, parmezan, jajko, gałkę muszkatołową i mąkę (tę dodajemy stopniowo). Masa będzie dosyć miękka, ale w żadnym razie nie powinna być płynna.&lt;br /&gt;Doprawiamy solą i pieprzem. Wstawiamy przynajmniej na godzinę do lodówki.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-DohvrL557fg/Tj73jjkYdTI/AAAAAAAACbU/p8wOoV7GNmE/s1600/gnudi.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-DohvrL557fg/Tj73jjkYdTI/AAAAAAAACbU/p8wOoV7GNmE/s400/gnudi.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Kiedy masa zostanie schłodzona, dłońmi zwilżonymi wodą, formujemy niewielkie, płaskie kluski (ok. 3 cm średnicy), obtaczamy je delikatnie w mące i wrzucamy do gotującej się, osolonej wody. Kiedy wypłyną, gotujemy ok. 1/2 - 1 minuty, wyjmujemy łyżką cedzakową na talerz.&lt;br /&gt;W międzyczasie rozgrzewamy resztę masła i podsmażamy kurki - 5 minut, solimy. &lt;br /&gt;Podajemy polane masłem i posypane kurkami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="clear: both; text-align: CENTER;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-2852820101469498729?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/2852820101469498729/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/08/gnudi-z-kurkami.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/2852820101469498729'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/2852820101469498729'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/08/gnudi-z-kurkami.html' title='Gnudi z kurkami'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-PghxSipI044/Tj73jlS2HBI/AAAAAAAACbM/ywLVXoqi2rY/s72-c/gnudi2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-7360591421534815518</id><published>2011-08-11T10:57:00.001+02:00</published><updated>2011-08-11T10:57:01.017+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owocowo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta inne'/><title type='text'>Tarta tatin z morelami i tymiankiem</title><content type='html'>&lt;i&gt;Muszę się przyznać, że to był mój pierwszy raz z tartą tatin. Trochę późno, ale lepiej późno niż wcale. I teraz wiem, że zagości w deserowym repertuarze na stałe, jako ciasto awaryjne. Choć nie chcę, żebyście pomyśleli, że to ciasto nie zasługuje na to, by być docenione, wręcz przeciwnie. Ale robienie go jest tak proste i przyjemne,&amp;nbsp;a do tego świetnie smakuje od razu po wyjęciu z piekarnika, że sprawdzi się w razie niezapowiedzianych wizyt. Ciasto pięknie pachnie i ma lekko kwaskowy, orzeźwiający smak, tymianek nie jest bardzo wyczuwalny. Przepis od &lt;/i&gt;&lt;a href="http://blog.whiteplate.com/2008/08/tarte-tatin-z-morelami-i-tymiankiem.html"&gt;&lt;i&gt;Liski&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;, nieznacznie zmodyfikowany.&lt;/i&gt; &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-fwCmWaB0UT4/Tj71Zo6WyTI/AAAAAAAACaI/An65bb_9GB8/s1600/tarta_tatin_morele3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="209px" src="http://2.bp.blogspot.com/-fwCmWaB0UT4/Tj71Zo6WyTI/AAAAAAAACaI/An65bb_9GB8/s320/tarta_tatin_morele3.jpg" t$="true" width="320px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki na patelnię 26 cm&lt;/b&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na ciasto: &lt;br /&gt;150 g mąki &lt;br /&gt;100 g masła pokrojonego w małe kawałeczki&lt;br /&gt;25 g brązowego cukru&lt;br /&gt;1&amp;nbsp;żółtko&lt;br /&gt;2 łyżki kwaśnej śmietany&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Owoce: &lt;br /&gt;100 g brązowego cukru &lt;br /&gt;40 g masła &lt;br /&gt;ok. 500 g moreli - pokrojonych na połówki i wypestkowanych&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki świeżego tymianku, drobno pokrojonego &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto: zagniatamy wszystkie składniki na gładkie kruche ciasto i wkładamy do lodówki na pół godziny. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; margin: 0px auto 10px; text-align: left;"&gt;W tym czasie przygotowujemy morele: na dużej patelni o średnicy 26 cm, rozgrzewamy masło z cukrem na średnim ogniu. Kiedy zacznie się karmelizować, wrzucamy morele i tymianek i smażymy ok. 10 minut.&amp;nbsp; Ważne jest, by&amp;nbsp;nie przekręcać ich zbyt często, bo się rozpadną, a nie powinny. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-9kVHVhnjzmc/Tj72Ci0-aII/AAAAAAAACaY/tZG3YC_DG-Q/s1600/tarta_tatin_morele.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320px" src="http://1.bp.blogspot.com/-9kVHVhnjzmc/Tj72Ci0-aII/AAAAAAAACaY/tZG3YC_DG-Q/s320/tarta_tatin_morele.jpg" t$="true" width="216px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; margin: 0px auto 10px; text-align: left;"&gt;Kiedy morele będą gotowe, wyjmujemy z lodówki ciasto. Ciasto trzeba rozwałkować na krążek o średnicy większej niż średnica patelni.&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; margin: 0px auto 10px; text-align: left;"&gt;Ciasto układamy na morelach, podwijając brzegi do środka. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i pieczemy przez 20 minut, następnie zmniejszamy temperaturę do 160 stopni i pieczemy kolejne 20 minut. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-JMqGF6e4Yyg/Tj71lr2YtmI/AAAAAAAACaQ/wJOPYqTgwIg/s1600/tarta_tatin_morele2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320px" src="http://2.bp.blogspot.com/-JMqGF6e4Yyg/Tj71lr2YtmI/AAAAAAAACaQ/wJOPYqTgwIg/s320/tarta_tatin_morele2.jpg" t$="true" width="218px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; margin: 0px auto 10px; text-align: left;"&gt;Po upieczeniu wyjmujemy z piekarnika i&amp;nbsp;odstawiamy na 5 minut, by całość "związała się".&amp;nbsp;Nożem odsuwamy brzeg ciasta od patelni, na wierzch patelni&amp;nbsp;kładziemy duży talerz i jednym ruchem przewracamy tartę na talerz. &lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; margin: 0px auto 10px; text-align: left;"&gt;Może się okazać, że do patelni przywarło część owoców - wtedy odrywamy je delikatnie nożem i układamy na cieście. Jeśli ciasto jest gorące, to morele ładnie się "wkleją" z powrotem. &lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-7360591421534815518?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/7360591421534815518/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/08/tarta-tatin-z-morelami-i-tymiankiem.html#comment-form' title='Komentarze (24)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/7360591421534815518'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/7360591421534815518'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/08/tarta-tatin-z-morelami-i-tymiankiem.html' title='Tarta tatin z morelami i tymiankiem'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-fwCmWaB0UT4/Tj71Zo6WyTI/AAAAAAAACaI/An65bb_9GB8/s72-c/tarta_tatin_morele3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>24</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-1167190206845554969</id><published>2011-08-10T15:25:00.004+02:00</published><updated>2011-08-10T15:25:00.485+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owocowo'/><title type='text'>Morelowo mi</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-tW_icw7sVuI/TkGmMbWtCYI/AAAAAAAACcA/sL5KgQjRA6Q/s1600/morele.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-tW_icw7sVuI/TkGmMbWtCYI/AAAAAAAACcA/sL5KgQjRA6Q/s320/morele.jpg" width="242" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;,Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: center;"&gt;c.d.n.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-1167190206845554969?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/1167190206845554969/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/08/morelowo-mi.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/1167190206845554969'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/1167190206845554969'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/08/morelowo-mi.html' title='Morelowo mi'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-tW_icw7sVuI/TkGmMbWtCYI/AAAAAAAACcA/sL5KgQjRA6Q/s72-c/morele.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-1720682402568983599</id><published>2011-08-08T09:47:00.002+02:00</published><updated>2011-08-08T09:47:00.435+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na zakwasie'/><title type='text'>Pełnoziarnisty chleb na zakwasie z garnka</title><content type='html'>&lt;i&gt;Żeliwny garnek od razu po zakupie rozpoczął swoją misję. Jestem zachwycona! To, co zawsze sprawiało mi największy kłopot podczas pieczenia chleba to rozpływające się po blasze wyjęte z kosza chleby. Z garnkiem problemu już nie ma, bo nawet jak się rozpływa to w garnku idzie do góry:) Chleb, który dziś pokazuję (z książki &lt;a href="http://www.thefreshloaf.com/node/20033/tartine-whole-wheat-loaf-quotholeyquot-grail"&gt;Tartine&lt;/a&gt;), jest kolejnym już wypiekiem z garnka, piekłam wcześniej też &lt;a href="http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/05/nowozelandzki-chleb-z-figami-i-migdaami.html"&gt;nowozelandzki&lt;/a&gt; i wyszedł super. Ten natomiast urósł ogromny, proponuję więc spokojnie połowę porcji, a i tak wyjdzie ładny, duży chlebek. Jedyne co zmieniłam w przepisie, to zmniejszenie składników zaczynu, bowiem w oryginale wychodzi go 2x więcej niż potrzeba do ciasta właściwego.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-yT3zbVl_Au8/TjUkZX_JyGI/AAAAAAAACW8/QqpN2gqlCBg/s1600/pszenny_pe%25C5%2582noziarnisty_chleb_na_zakwasie.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400px" src="http://1.bp.blogspot.com/-yT3zbVl_Au8/TjUkZX_JyGI/AAAAAAAACW8/QqpN2gqlCBg/s400/pszenny_pe%25C5%2582noziarnisty_chleb_na_zakwasie.jpg" width="263px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki na 1 ogromny bochenek&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na levain:&lt;br /&gt;8 g 100% zakwasu żytniego&lt;br /&gt;140 g mąki pszennej razowej&lt;br /&gt;60 g mąki pszennej chlebowej&lt;br /&gt;200 g wody&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na ciasto właściwe:&lt;br /&gt;200 g levain &lt;br /&gt;700 g mąki pszennej razowej&lt;br /&gt;300 g mąki pszennej chlebowej&lt;br /&gt;800 g wody&lt;br /&gt;20 g soli&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wieczorem, przed pieczeniem mieszamy wszystkie składniki zaczynu, przykrywamy folia i odstawiamy w ciepłe miejsce, aż urośnie o 20% Ja odstawiłam na całą noc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaczyn, mąkę oraz 750 g wody miksujemy i zostawiamy do autolizy na 40-60 minut. Następnie dodajemy resztę wody i sól, miksujemy całość.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-xYLzmBMkqzs/Tjrlz5Xuc1I/AAAAAAAACZc/vZIVeQMHzMg/s1600/pszenny_pe%25C5%2582noziarnisty_chleb_na_zakwasie2.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-xYLzmBMkqzs/Tjrlz5Xuc1I/AAAAAAAACZc/vZIVeQMHzMg/s400/pszenny_pe%25C5%2582noziarnisty_chleb_na_zakwasie2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Ciasto przekładamy do wysmarowanej olejem miski i odstawiamy w ciepło na 3 godziny, składając ciasto co 30 minut. Wyrośnięte wykładamy na blat, formujemy kulę i zostawiamy przykryte na 20 minut. Formujemy bochenek i przekładamy do miski/durszlaka wyłożonej omączoną ściereczką. Odstawiamy do wyrośnięcia na 3-4 godziny lub na całą noc do lodówki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik rozgrzewamy do 230 stopni, wstawiając garnek z pokrywką od początku nagrzewania. wyjmujemy gorący garnek i delikatnie i ostrożnie przekładamy chleb do garnka. Przykrywamy pokrywką i pieczemy 30 minut, następnie zdejmujemy pokrywkę i dopiekamy w razie potrzeby, około 10-15 minut. Wyjmujemy i studzimy na kratce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-1720682402568983599?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/1720682402568983599/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/08/penoziarnisty-chleb-na-zakwasie-z.html#comment-form' title='Komentarze (24)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/1720682402568983599'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/1720682402568983599'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/08/penoziarnisty-chleb-na-zakwasie-z.html' title='Pełnoziarnisty chleb na zakwasie z garnka'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-yT3zbVl_Au8/TjUkZX_JyGI/AAAAAAAACW8/QqpN2gqlCBg/s72-c/pszenny_pe%25C5%2582noziarnisty_chleb_na_zakwasie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>24</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-2795153375095693407</id><published>2011-08-05T09:32:00.004+02:00</published><updated>2011-08-05T09:32:00.086+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad wege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pierogi'/><title type='text'>Pieczone pierogi z kurkami i kaszą gryczaną</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;Przeprowadzam ostatnio eksperymenty w kuchni i zupełnie jak nie na mnieprzystało puszczam wodze fantazji i pozwalam sobie na szaleństwo i próbowanierzeczy bez gwarancji, że efekt finalny trafi w moje oczekiwania. Tak też było ztymi pierogami.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;Od brata dostałam własnoręcznie przez niego zebrane z myślą o mnie kurki(jakie to miłe!), nie chciałam jednak znów robić risotto czy makaronu, dlategozaczęłam kombinować. I wykombinowałam pierogi z kurkami. A że same kurkitworzyłyby trochę ubogi farsz, dodałam jeszcze coś - kaszę gryczaną i pestkisłonecznika. Takie połączenie znalazłam na &lt;a href="http://www.kwestiasmaku.com/zielony_srodek/grzyby/kasza_zapiekana/przepis.html"&gt;KwestiiSmaku&lt;/a&gt;, więc długo zastanawiać się nie trzeba było, bo smacznie być musiało.A jeśli chodzi o przepis na ciasto pierogowe, inspiracja przyszła od Madzi i &lt;a href="http://kuchniaszczescia.pl/2011/03/klubik-pierogowy-otwarty/"&gt;PierogowegoKlubiku&lt;/a&gt;, w którym też miałam przyjemność uczestniczyć:)&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;A co do efektu końcowego, wyszło bardzo smacznie. Farsz jest wilgotny,zwarty, a pierogi dzięki mące razowej bardziej "treściwe". Jadłamtylko na zimno, ale prosto z pieca też podobno wyśmienite. &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center" style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-jxJ3-_m2d7Y/Tjrk_2SjX-I/AAAAAAAACZI/pa2kc-kwFsk/s1600/pieczone_pierogi_z_kurkami_i_kasza.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-jxJ3-_m2d7Y/Tjrk_2SjX-I/AAAAAAAACZI/pa2kc-kwFsk/s320/pieczone_pierogi_z_kurkami_i_kasza.jpg" width="230" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Składniki na 15 dużych pierogów&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Składniki na ciasto:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;200 g mąki pszennej chlebowej&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: inherit; font-size: small;"&gt;200 g mąki pszennejrazowej&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: inherit; font-size: small;"&gt;100 g masła&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: inherit; font-size: small;"&gt;2 jajka&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: inherit; font-size: small;"&gt;200 ml mleka&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: inherit; font-size: small;"&gt;1,5 łyżeczki suszonychdrożdży&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: inherit; font-size: small;"&gt;1 łyżka cukru&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: inherit; font-size: small;"&gt;1/3 łyżeczki soli&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: inherit; font-size: small;"&gt;1 łyżka kwaśnej śmietany&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: inherit; font-size: small;"&gt;1/4 łyżeczki mielonegoczarnego pieprzu&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Składniki na farsz:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;400 g oczyszczonych i umytych kurek&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;1 torebka ugotowanej kaszy gryczanej&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;2 duże cebule&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;2 ząbki czosnku&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;6 łyżek pestek ze słonecznika &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;6 łyżek tartego parmezanu&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;3 łyżki masła&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;sól, pieprz, gałka muszkatołowa do smaku&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Drożdże mieszamy z ciepłym mlekiem (180 ml),cukrem, łyżką mąki (zaczyn) i odstawiamy na pół godziny, aż zaczyn podwoiobjętość. Obie mąki wsypujemy do dużej miski, dodajemy pieprz, wyrośniętyzaczyn, 1 jajo, śmietanę,posiekane masło, sól i wyrabiamy ciasto, aż będziemiękkie, gładkie i lśniące. Pod koniec wyrabiania ciasto powinno miećkonsystencję miękkiej plasteliny. Z ciasta formujemy kulę, wkładamy do lekkonaoliwionej miski, przykrywamy folią i odstawiamy do wyrośnięcia, aż podwoiobjętość. Po tym czasie ciasto przebijamy pięścią (odgazować) i wkładamy na 15minut do lodówki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W międzyczasie robimy farsz. Kurki kroimy namniejsze kawałki. Na patelni rozgrzewamy 1 łyżkę masła, smażymy cebulę iprzeciśnięty przez praskę czosnek, aż cebula się zeszkli. Przekładamy do miski.Na pozostałym maśle smażymy kurki, oprószamy je solą i smażymy około 10 minut, aż woda wyparuje. Dodajemy docebuli,wsypujemy kaszę, starty parmezan i pestki słonecznika. Mocnoprzyprawiamy farsz i mieszamy, by smaki połączyły się.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-RC6AOD_-qcY/TjrkPNevjlI/AAAAAAAACY8/lZ_FO9BxJDw/s1600/pieczone_pierogi_z_kurkami_i_kasza2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-RC6AOD_-qcY/TjrkPNevjlI/AAAAAAAACY8/lZ_FO9BxJDw/s320/pieczone_pierogi_z_kurkami_i_kasza2.jpg" width="220" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center" class="separator" style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: Times; font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-tkorhJIulzs/Tjrl0KGex_I/AAAAAAAACZk/gJSQ0ZIYL5I/s1600/pieczone_pierogi_z_kurkami_i_kasza2.jpg"&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;Na podsypanym mąką blacie cienkowałkujemy schłodzone ciasto (na placek maksymalnie 5 mm grubości) i za pomocą okrągłejforemki czy miseczki wykrawamy krążki. Każdy krążek rozciągamy lekko na dłoni,napełniamy farszem i zlepiamy, bardzo mocno dociskając brzegi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gotowe pierożki układamy partiami na blaszcedo pieczenia, smarujemy mlekiem (20 ml) roztrzepanym z jajkiem i pieczemy dozrumienienia w temperaturze 180 stopni. Przed końcem pieczenia smarujemypierogi jeszcze raz – będą ładnie błyszczały. Podajemy od razu lub studzimy nakratce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-2795153375095693407?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/2795153375095693407/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/08/pieczone-pierogi-z-kurkami-i-kasza.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/2795153375095693407'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/2795153375095693407'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/08/pieczone-pierogi-z-kurkami-i-kasza.html' title='Pieczone pierogi z kurkami i kaszą gryczaną'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-jxJ3-_m2d7Y/Tjrk_2SjX-I/AAAAAAAACZI/pa2kc-kwFsk/s72-c/pieczone_pierogi_z_kurkami_i_kasza.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-688696521474834283</id><published>2011-08-04T12:16:00.004+02:00</published><updated>2011-08-04T12:18:11.503+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='myśli'/><title type='text'>One Lovely Blog Award</title><content type='html'>&lt;i&gt;Chciałam podziękować: &lt;/i&gt;&lt;a href="http://ginger-house.blogspot.com/"&gt;&lt;i&gt;tjarymie&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;, &lt;/i&gt;&lt;a href="http://posilek-mistrzow.blogspot.com/"&gt;&lt;i&gt;Pannie L&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;, &lt;/i&gt;&lt;a href="http://domowe-wypieki.blogspot.com/"&gt;&lt;i&gt;Justin and Dorothy&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt; i &lt;/i&gt;&lt;a href="http://karmel-itka.blogspot.com/"&gt;&lt;i&gt;Karmelitce&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt; za przyznane mi wyróżnienie One Lovely Blog Award. Niezmiernie mi miło, że przy wybieraniu 10 blogów&amp;nbsp;i&amp;nbsp;mój przyszedł Wam do głowy!:)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-pKQ3Xt6CaK0/TjcBrOpoq_I/AAAAAAAACXo/A6anHFgzRF8/s1600/One_Lovely_Blog_Award.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;i&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-pKQ3Xt6CaK0/TjcBrOpoq_I/AAAAAAAACXo/A6anHFgzRF8/s1600/One_Lovely_Blog_Award.jpg" t$="true" /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;Zazwyczaj nie biorę udziału w takich zabawach, ale niech to będzie wyjątek potwierdzający regułę;) Według zasad tego łańcuszka powinnam napisać 7 rzeczy, których o mnie nie wiecie. No to jazda!&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1. Posiadam swojego sobowtóra. Jeśli orientujecie się w bohaterach serialu "Na Wspólnej" (a ja orientuję się dzięki moim kolegom) jestem wręcz uderzająco podobna to aktorki grającej rolę dziewczęcia o imieniu Ola. Kilka razy zdarzyło mi się, że ludzie na ulicy pytali "przepraszam, czy pani jest tą Olą?". Była nawet sytuacja, że pewna kobieta poprosiła mnie o autograf.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2. Oprócz swojej kopii wizualnej wkrótce będę posiadać również sobowtóra, jeśli chodzi o dane osobowe. A to wszystko z tego powodu, że narzeczona mojego brata ma na imię tak samo jak ja, więc po ich ślubie i ona, i ja nazywać się będziemy dokładnie tak samo. Póki co, by orientować się o kogo chodzi, w rozmowach rodzinnych dziewczyna brata jako Narzeczona. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3. Gotowanie to nie tylko moja pasja, ale i... praca. Pracuję w pewnym portalu kulinarnym i niektórzy z Was, którzy mają tam profil, już mnie zdekonspirowali (pozdrawiam przy tej okazji &lt;/i&gt;&lt;a href="http://stokolorowkuchni.blox.pl/"&gt;&lt;i&gt;Kabamaigę&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;). Jeśli zatem i tam umieszczacie przepisy i dostaniecie wiadomość od channel marketing editora, istnieje duże prawdopodobieństwo, że piszę do Was ja:)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;4. Moja ksywka - Kornik wzięła się od nazwiska. Choć na przestrzeni lat było tych ksywek całe mnóstwo, zaczynając od Marcina przez Mellona, Żuczka i Meduzy (ze względu na to iż miałam dredy i można było zrobić nich czułki;)), Dziada, na Krasnalu i Chochliku kończąc. Oczywiście pojawiało się też wiele innych, równie niewytłumaczalnych, jeśli chodzi o źródło inspiracji, przezwisk. Obecnie wśród znajomych funkcjonuję jako Marcia, co dla mnie jest niezwykle obciachowe. Ale im bardziej protestuję, tym bardziej jest w użyciu.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;5. Jak wspomniałam wyżej, miałam kiedyś dredy. Nosiłam je przez kilkanaście miesięcy, aż w końcu ścięłam po tym, jak rozstałam się z chłopakiem. Ot co, kobieta po takich wydarzeniach potrzebuje odmiany, ja zatem pożegnałam się z dredami. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;6. Moim nowym nabytkiem, który w każdy weekend mocno testuję, jest piękny żółty żeliwny garnek. Kupiony rzecz jasna w celu pieczenia chleba. Polowałam na taki garnek od dawna i wiedziałam, że prędzej czy później zagości w mojej kuchni. Było to jednak później niż prędzej, ale najważniejsze, że wreszcie się udało. Przepisy już wkrótce! &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;7. Przeczytałam wszystkie powyższe punkty i doszłam do wniosku,&amp;nbsp;że to, co dotychczas napisałam jest wyjątkowo bzdurne i pewnie wcale Was to nie zainteresuje. Dlatego pozostawiam punkt 7. pusty;) &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;A jeśli chodzi o nominację i mój wybór 10 blogów, to z tego co widzę, wszyscy, a przede wszystkim Ci, których chciałam wytypować, przynajmniej raz zaproszenie od kogoś dostali. Dlatego powstrzymam się od nominacji.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-688696521474834283?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/688696521474834283/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/08/one-lovely-blog-award.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/688696521474834283'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/688696521474834283'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/08/one-lovely-blog-award.html' title='One Lovely Blog Award'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-pKQ3Xt6CaK0/TjcBrOpoq_I/AAAAAAAACXo/A6anHFgzRF8/s72-c/One_Lovely_Blog_Award.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-6582425816516575074</id><published>2011-08-03T10:09:00.004+02:00</published><updated>2011-08-03T10:09:00.353+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad wege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Burgery z czarnej fasoli</title><content type='html'>&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;em&gt;Nie są to może najpiękniejsze&amp;nbsp;wegeburgery świata, ale gwarantuję, że smak wynagradza wszystko. Zajadam się nimi od 2 dni, w takiem mniej więcej kompozycji smaków, jaką możecie zobaczyć na zdjęciach. Miałam chęć na upieczenie bułeczek hamburgerowych, by burgery lepiej sie prezentowały, ale wrodzone lenistwo oraz pyszny chleb, który upiekłam (o tym wkrótce), sprawiły, że zamiast burgerów są kanapki. Tak wypasione, że ledwo da się otworzyć buzię, by je ugryźć:)&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;em&gt;A jeśli chcecie, żeby&amp;nbsp;burgery wyglądały piękniej niż te moje, posiekajcie wszystko drobniutko. Ja lubię chrupać, więc siekałam jak popadło. I tak wyszło smakowicie i sycąco. Świetne na zimno!&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/--n-T8slRXwY/TjhLNrfB5cI/AAAAAAAACYQ/aeVcr_nxhyk/s400/kotlety_z_czarnej_fasoli2.jpg" /&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;strong&gt;Składniki na 5 burgerów&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;200 g czarnej fasoli (może być z puszki)&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;1/2 strąka papryki w dowolnym kolorze&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;1 mała cebula&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;1 marchewka&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;1/2 zielonej papryczki chilli&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;6 łyżek mąki owsianej (lub zwykłej)&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;1/3 łyżeczki kuminu&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;1 mała czerwona suszona papryczka&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;sól, pieprz, słodka papryka do smaku&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;olej do smażenia&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Fasolę rozgniatamy widelcem na papkę.&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Warzywa kroimy w mała kostkę. Mieszamy razem z fasolą. Dodajemy mąkę oraz przyprawy i wszystko mieszamy na jednolitą masę. Wstawiamy do lodówki na kilka godzin, by masa stężała.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-1s1Gu4bRtKk/TjhLN6MrimI/AAAAAAAACYY/0lGCp-ZEVTM/s1600/kotlety_z_czarnej_fasoli.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-1s1Gu4bRtKk/TjhLN6MrimI/AAAAAAAACYY/0lGCp-ZEVTM/s400/kotlety_z_czarnej_fasoli.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="clear: both; text-align: left;"&gt;Z masy formujemy kotleciki, które smażymy na niewielkiej ilości oleju na patelni grillowej. Gotowe układamy na ręczniku papierowym, by odsączyć tłuszcz. Podajemy na ciepło lub wystudzone.&lt;/div&gt;&lt;div style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-6582425816516575074?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/6582425816516575074/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/08/burgery-z-czarnej-fasoli.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/6582425816516575074'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/6582425816516575074'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/08/burgery-z-czarnej-fasoli.html' title='Burgery z czarnej fasoli'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/--n-T8slRXwY/TjhLNrfB5cI/AAAAAAAACYQ/aeVcr_nxhyk/s72-c/kotlety_z_czarnej_fasoli2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-4005813440250802795</id><published>2011-08-01T11:00:00.001+02:00</published><updated>2011-08-01T11:00:07.654+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad wege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pizza'/><title type='text'>Pizza z rukolą, oliwkami i parmezanem</title><content type='html'>&lt;em&gt;Kolejne, po &lt;/em&gt;&lt;a href="http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/04/serniczki-pomaranczowe.html"&gt;&lt;em&gt;tym&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;, wspólne pieczenie z &lt;/em&gt;&lt;a href="http://addandmix.blogspot.com/"&gt;&lt;em&gt;Holgą&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;. I znów postanowiłyśmy zmierzyć się z przepisem z książki Michela Rouxa "Ciasta". Tym razem jednak postawiłyśmy na propozycją wytrawną, z którą wyboru nie było najmniejszego problemu:)&lt;/em&gt; &lt;em&gt;Gorzej było z wyborem terminu, bo trochę kręciłyśmy (głównie to moja zasługa;))&amp;nbsp;w tym temacie, aż w końcu Holga oznajmiła "zagniotłam ciasto". Tym samym nie pozostało mi nic innego jak pobiec do kuchni i zrobić to samo:)&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;em&gt;A zagniotłyśmy prawdziwy smakołyk! Ciasto po wyrośnięciu jest bardzo puchate, lekkie. Takie też pozostaje po upieczeniu. Cienkie i delikatne. I choć przepis radzi, by ciasto rosło przez 8-12 godzin, my ten czas skróciłyśmy do 4 godzin i myślę, że&amp;nbsp;nie zaszkodziło mu to.&lt;br /&gt;Jeśli chodzi o dodatki, to każdy może wybrać swoje, ja podaję przepis na moją ulubiona pizzę z pewnej restauracji i wybierając z Holgą przepis na pizzę od razu wiedziałam, że właśnie ta kombinacja składników znajdzie się na moim placku:)&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;em&gt;Holgo, dziękuję za kolejne przepyszne wspólne pieczenie! I do kolejnego razu;)&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-n7Uwm2-GBSI/TjUcjAsyQDI/AAAAAAAACWc/40RWTVE9hRo/s1600/Pizza_m_roux2.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-n7Uwm2-GBSI/TjUcjAsyQDI/AAAAAAAACWc/40RWTVE9hRo/s400/Pizza_m_roux2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;strong&gt;Składniki na 4 pizze&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki na ciasto:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;450 g + 120 g mąki pszennej chlebowej&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;330 ml wody&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;20 g świeżych drożdży&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;20 g drobnoziarnistej soli&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;25 g cukru pudru&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;50 ml oliwy extra virgin&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki na wierzch pizzy:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;1 1/2 szklanki passaty pomidorowej&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;po&amp;nbsp;1 łyżeczce suszonej bazylii i oregano&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;po 1/2 łyżeczki majeranku i tymianku&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;2 kulki mozzarelli&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;3 duże garście rukoli&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;3/4 szklanki czarnych oliwek&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;6 łyżek płatków parmezanu&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;świeżo zmielony czarny pieprz&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;oliwa extra virgin&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;Wsypujemy 450 g mąki do miski i sprawdzamy jej temperaturę. Zapisujemy następnie temperaturę powietrza i dodajemy obie wielkości. Po dodaniu temperatury wody powinniśmy uzyskać ok. 64 stopnie. Jeśli zatem suma temperatury mąki i powietrza wynosi 50 stopni, woda użyta do ciasta powinna mieć ok. 14 stopni. Jeśli jest zbyt zimna, należy ją podgrzać, a jeśli zbyt gorąca - dodać kilka kostek lodu.&lt;/div&gt;Robimy&amp;nbsp;w mące zagłębienie i rozdrabniamy w niej drożdże. Wlewamy odrobinę wody i dobrze mieszamy z drożdżami. Partiami dolewamy pozostałą wodę, mieszając ciasto czubkami palców jednej ręki. Nie przerywamy mieszania, aż ciasto będzie gładkie i jednorodne, ale lepkie. Przykrywamy folią plastikową i odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na 8-12 godzin (4 godziny w zupełności wystarczą)&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-GRRJYeIY6lo/TjUcjRUf-1I/AAAAAAAACWk/68vbwV1RK8E/s1600/Pizza_m_roux.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-GRRJYeIY6lo/TjUcjRUf-1I/AAAAAAAACWk/68vbwV1RK8E/s400/Pizza_m_roux.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;Na oprószonej mąką stolnicy uderzamy ciasto jedną ręką, a drugą podwijamy je równocześnie pod spód (ja użyłam metody &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=yno_JaLvfOc"&gt;Bertineta&lt;/a&gt;).&amp;nbsp;W trakcie pracy dodajemy stopniowo sól, cukier, i oliwę, a na koniec 120g&amp;nbsp;mąki.&lt;/div&gt;Mieszamy i zagniatamy, aż ciasto będzie elastyczne, jędrne i lekko lepkie w dotyku. Przykrywamy folią plastikową i pozostawiamy w temperaturze pokojowej przez godzinę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyrośnięte ciasto dzielimy na 4 części. Na oprószonej mąką stolnicy&amp;nbsp;wałkujemy cienko ciasto, nadając mu kształt koła o średnicy 28 cm. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik z kamieniem lub odwróconą blachą rozgrzewamy do 200 stopni. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-uAxZn7temHw/TjUcjI7RfpI/AAAAAAAACWU/IOPDb5pTvtI/s1600/Pizza_m_roux3.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-uAxZn7temHw/TjUcjI7RfpI/AAAAAAAACWU/IOPDb5pTvtI/s400/Pizza_m_roux3.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Wierzch placków smarujemy passatą pomidorową wymieszaną z ziołami. Układamy pokrojoną w cienkie plastry mozzarellę. Placki przekładamy na blachę/kamień i pieczemy 15-20 minut. &lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Na upieczoną pizzę rozkładamy rukolę. Posypujemy całymi oliwkami i parmezanem. Całość oprószamy pieprzem i skrapiamy oliwą. &lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-4005813440250802795?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/4005813440250802795/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/08/pizza-z-rukola-oliwkami-i-parmezanem.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/4005813440250802795'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/4005813440250802795'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/08/pizza-z-rukola-oliwkami-i-parmezanem.html' title='Pizza z rukolą, oliwkami i parmezanem'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-n7Uwm2-GBSI/TjUcjAsyQDI/AAAAAAAACWc/40RWTVE9hRo/s72-c/Pizza_m_roux2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-59168674193300363</id><published>2011-07-31T11:30:00.000+02:00</published><updated>2011-07-31T11:30:56.694+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pizza'/><title type='text'>Pizza wg. M. Rouxa</title><content type='html'>&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;A oto co wyszło ze wspólnego pieczenia z &lt;a href="http://addandmix.blogspot.com/"&gt;Holgą&lt;/a&gt; pod patronatem Michela Rouxa.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;i&gt;Przepis niebawem!&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-UjMrWpGWN40/TjUcjVfO-CI/AAAAAAAACWs/q2hoXoKyxPQ/s1600/pizza.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-UjMrWpGWN40/TjUcjVfO-CI/AAAAAAAACWs/q2hoXoKyxPQ/s400/pizza.jpg" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-59168674193300363?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/59168674193300363/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/07/pizza-wg-m-rouxa.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/59168674193300363'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/59168674193300363'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/07/pizza-wg-m-rouxa.html' title='Pizza wg. M. Rouxa'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-UjMrWpGWN40/TjUcjVfO-CI/AAAAAAAACWs/q2hoXoKyxPQ/s72-c/pizza.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-8619080509675491779</id><published>2011-07-30T13:26:00.001+02:00</published><updated>2011-08-10T22:32:51.224+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad wege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makarony i kluseczki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Tagliatelle z kurkami, dynią i oscypkiem</title><content type='html'>&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;i&gt;Kolejne, po &lt;a href="http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/07/risotto-z-kurkami-i-suszonymi.html"&gt;risotto&lt;/a&gt;, danie z kurkami, które mi się zamarzyło. Robiłam je już dwukrotnie, w drugiej wersji dodając oscypek i przyznam, że ta zmiana okazała się być zdecydowanie na plus. Do tego śmietanowy sos z aromatycznymi ziołami i całość komponuje się w pyszne danie, dokładnie takie, jakie miało być. No i te kolory! Mogłabym jeść wyłącznie oczami:)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-jdAaUCtGWlk/TjPcPYYyFsI/AAAAAAAACVk/gHaj9EZ2yFM/s1600/tagliatelle_z_kurkami_dynia_i_oscypkiem.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-jdAaUCtGWlk/TjPcPYYyFsI/AAAAAAAACVk/gHaj9EZ2yFM/s400/tagliatelle_z_kurkami_dynia_i_oscypkiem.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki na 4 porcje&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4 porcje makaronu tagliatelle&lt;br /&gt;400 g oczyszczonej i pokrojonej w dużą kostkę dyni&lt;br /&gt;200 g oczyszczonych i wypłukanych kurek&lt;br /&gt;1 cebula&lt;br /&gt; 2 ząbki czosnku&lt;br /&gt;4 łyżki masła&lt;br /&gt;180 g śmietany kremówki&lt;br /&gt;1/2 szklanki białego wytrawnego wina &lt;br /&gt;po 1 łyżeczce suszonego oregano i tymianku &lt;br /&gt;sól, świeżo zmielony pieprz, gałka muszkatołowa do smaku&lt;br /&gt;1/2 szklanki startego grubo oscypka&lt;br /&gt;4 łyżki świeżo posiekanego cienkiego szczypiorku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Makaron gotujemy al dente we wrzącej wodzie, przelewamy na sitko, ale nie zalewamy wodą, wtedy sos lepiej go obklei. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cebulę i czosnek kroimy w kostkę. Większe kurki kroimy na pół.&lt;br /&gt;Na patelni rozgrzewamy 3 łyżki masła, wrzucamy cebulę, czosnek i kurki, smażymy 5 minut na niezbyt dużym ogniu. Dodajemy dynię i resztę masła oraz gałkę muszkatołową do smaku, dusimy przez około 10 minut, by dynia zmiękła, ale się nie rozpadła. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-YKd5V4P8N1I/TjPcPTmt0eI/AAAAAAAACVc/VO_Eb9Rg78g/s1600/tagliatelle_z_kurkami_dynia_i_oscypkiem2.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-YKd5V4P8N1I/TjPcPTmt0eI/AAAAAAAACVc/VO_Eb9Rg78g/s400/tagliatelle_z_kurkami_dynia_i_oscypkiem2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Dodajemy wino i gotujemy chwilę, by płyn odparował, a następnie wlewamy śmietankę, dodajemy przyprawy i gotujemy na średnim ogniu, by sos zgęstniał. Dodajemy też połowę ilości oscypka i mieszamy z sosem. W razie potrzeby doprawiamy do smaku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Makaron wykładamy na talerze, na wierzch wykładamy sos a całość posypujemy resztą startego oscypka i posiekanym szczypiorkiem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="clear: both; text-align: CENTER;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-8619080509675491779?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/8619080509675491779/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/07/tagliatelle-z-kurkami-dynia-i-oscypkiem.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/8619080509675491779'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/8619080509675491779'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/07/tagliatelle-z-kurkami-dynia-i-oscypkiem.html' title='Tagliatelle z kurkami, dynią i oscypkiem'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-jdAaUCtGWlk/TjPcPYYyFsI/AAAAAAAACVk/gHaj9EZ2yFM/s72-c/tagliatelle_z_kurkami_dynia_i_oscypkiem.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-9220566499807597839</id><published>2011-07-28T12:54:00.002+02:00</published><updated>2011-07-28T12:54:15.088+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przetwory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owocowo'/><title type='text'>Dżem wiśniowo-morelowy</title><content type='html'>&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;Kocham morele, wiśniami też nie pogardzę i zupełnie spontanicznie postanowiłam połączyć te dwa owoce podczas zupełnie spontanicznego smażenia dżemu. Wydrylowanie 2.5 kilograma wiśni zajmuje zaledwie chwilę (serio!), reszta czynności to także mgnienie oka, a radość podczas zimowych poranków, kiedy będę nakładała ten dżemik na świeże pieczywo będzie przeogromna. Jeśli oczywiście dżem przetrzyma do zimy w ilości choć jednego słoiczka;)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-SsewVwQ1LrM/TjBttOZ3wLI/AAAAAAAACUs/Ll-wyFdpD4o/s1600/d%25C5%25BCem_wi%25C5%259Bnia_morela2.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-SsewVwQ1LrM/TjBttOZ3wLI/AAAAAAAACUs/Ll-wyFdpD4o/s400/d%25C5%25BCem_wi%25C5%259Bnia_morela2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 kg wiśni (waga po wydrylowaniu)&lt;br /&gt;1 kg moreli (waga po wypestkowaniu)&lt;br /&gt;425 g cukru&lt;br /&gt;sok z 1/2 cytryny&lt;br /&gt;2 łyżki likieru morelowego (opcjonalnie)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Połowę umytych wiśni i moreli zasypujemy cukrem w garnku z grubym dnem, zalewamy sokiem z cytryny i odstawiamy na godzinę, by owoce puściły sok. Następnie smażymy, aż owoce się rozpadną, a sok zgęstnieje. Podczas smażenia łyżką zdejmujemy pianę, która powstanie na wierzchu.&lt;br /&gt;Na ostatnie 15-20 minut smażenia dodajemy resztę owoców. Pod koniec dodajemy też likier morelowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aby sprawdzić, czy dżem ma odpowiednią konsystencję, na schłodzony w zamrażarce talerzyk wkładamy trochę dżemu i robimy palcem smugę przez sam środek. Jeśli dżem nie zleje się w całość, jest gotowy. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-HB4ihuYTEnc/TjBttN3Yo5I/AAAAAAAACU0/JDmdQdleMmk/s1600/d%25C5%25BCem_wi%25C5%259Bnia_morela.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-HB4ihuYTEnc/TjBttN3Yo5I/AAAAAAAACU0/JDmdQdleMmk/s400/d%25C5%25BCem_wi%25C5%259Bnia_morela.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Gorący dżem przekładamy do wypieczonych w piekarniku słoików, zakręcamy (pamiętając, by wytrzeć słoik, by na "szyjce" nie został dżem) i odstawiamy "do góry nogami" do całkowitego wystygnięcia, na ściereczce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z podanej porcji wyszło mi 5 słoiczków o pojemności 330 ml &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-9220566499807597839?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/9220566499807597839/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/07/dzem-wisniowo-morelowy.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/9220566499807597839'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/9220566499807597839'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/07/dzem-wisniowo-morelowy.html' title='Dżem wiśniowo-morelowy'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-SsewVwQ1LrM/TjBttOZ3wLI/AAAAAAAACUs/Ll-wyFdpD4o/s72-c/d%25C5%25BCem_wi%25C5%259Bnia_morela2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-461993491974028005</id><published>2011-07-26T10:20:00.001+02:00</published><updated>2011-07-26T10:20:00.469+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='serniki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czekolada'/><title type='text'>Sernikobrownies z wiśniami w likierze</title><content type='html'>&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;Dziś jest kornikowe święto. A święto to takie, że mój blog obchodzi swoje drugie urodziny:) &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;Czas minął tak szybko, a ja wciąż mam wrażenie, że blog powstał&amp;nbsp;dopiero niedawno.&amp;nbsp;Ważne jest&amp;nbsp;jednak to, że&amp;nbsp;przez cały&amp;nbsp;czas blogowania nauczyłam się tak wiele, jeśli chodzi o kulinaria. I&amp;nbsp;wcześniej, zanim na dobre zaczęłam gotować i piec,&amp;nbsp;nie przypuszczałam, że może być to aż tak&amp;nbsp;wciągające i&amp;nbsp;satysfakcjonujące. Nie myślałam, że cały weekend spędzony na robieniu przetworów to coś, czym będę chciała się chwalić wśród znajomych:)&amp;nbsp;A tak jest!&amp;nbsp;To wszystko zasługa&amp;nbsp;tego bloga oraz Waszych blogów,&amp;nbsp;na które zaglądam i z których czerpię inspirację:)&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;Z tej okazji chciałam podziękować wszystkim Wam, którzy tu bywacie, zostawiacie swoje komentarze i ciepłe słowa!&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Jako że według moich kolegów z pracy każda okazja jest dobra, by ktoś przyniósł ciasto do roboty, urodziny mojego bloga&amp;nbsp;są dziś świętowane nawet ze współpracownikami;) Kiedy pojawi się ten post my będziemy opychać się poniższym sernikobrownie:)&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-YaDn66q2Sy4/Ti3sNEUAPxI/AAAAAAAACT8/neGto9UV_d0/s1600/sernikobrownies2.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-YaDn66q2Sy4/Ti3sNEUAPxI/AAAAAAAACT8/neGto9UV_d0/s400/sernikobrownies2.jpg" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&amp;nbsp;&lt;b&gt;Składniki na foremkę 24x24 cm&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;180 g czekolady gorzkiej&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;200 g masła&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;150 + 30 g cukru&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;4 jajka&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;2 łyżki kakao&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;150 g + czubata łyżka mąki pszennej&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;1/2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;200 g serka na serniki w wiaderka (u mnie waniliowy)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;10-15&amp;nbsp;cukierków wiśnia w likierze (lub innych czekoladek z owocem i likierem w środku)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Masło i czekoladę rozpuszczamy w garnuszku na małym ogniu. Odstawiamy do wystygnięcia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;3 jajka ze 150 g cukru miksujemy na jasną masę. Dodajemy mąkę (150 g) wymieszaną z proszkiem do pieczenia, kakao oraz czekoladę z masłem. Wszystko łączymy szpatułką na gładką masę i przekładamy do foremki wyłożonej papierem do pieczenia.&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-FcK1TVnVUzI/Ti3sNScj5dI/AAAAAAAACUE/fnxQpsj4aPg/s1600/sernikobrownies.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-FcK1TVnVUzI/Ti3sNScj5dI/AAAAAAAACUE/fnxQpsj4aPg/s400/sernikobrownies.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Do czekoladowego ciasta wciskamy czekoladki, rozmieszczając je w różnych miejscach.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Ser ubijamy z resztą cukru, jajkiem i mąką. Wykładamy na czekoladowe ciasto i przy pomocy małej łyżeczki robimy marmurek, delikatnie mieszając masę sernikową z czekoladową. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Ciasto pieczemy w temperaturze 200 stopni przez około 30 minut, wyjmujemy z piekarnika i odstawiamy do wystygnięcia. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-461993491974028005?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/461993491974028005/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/07/sernikobrownies-z-wisniami-w-likierze.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/461993491974028005'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/461993491974028005'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/07/sernikobrownies-z-wisniami-w-likierze.html' title='Sernikobrownies z wiśniami w likierze'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-YaDn66q2Sy4/Ti3sNEUAPxI/AAAAAAAACT8/neGto9UV_d0/s72-c/sernikobrownies2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-6817147804865073544</id><published>2011-07-24T12:36:00.006+02:00</published><updated>2011-07-24T12:36:00.139+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryż'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad wege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Risotto z kurkami i suszonymi pomidorami</title><content type='html'>&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;em&gt;Kurki, czyli moje must have, jeśli chodzi o letnie menu. Zanim jeszcze się pojawiły, wiedziałam, w jaki sposób je skonsumuję. Wyczekiwałam ich z niecierpliwością i wreszcie trafiły do mojej kuchni.&amp;nbsp;Dziś pierwsza z moich kurkowych propozycji. Jestem szczerze zachwycona tym daniem i gorąco polecam!&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-45kCExhO-oU/Tiu9ao8USjI/AAAAAAAACTM/Nt5xihO2X9Y/s1600/risotto_z_kurkami_i_suszonymi_pomidorami2.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-45kCExhO-oU/Tiu9ao8USjI/AAAAAAAACTM/Nt5xihO2X9Y/s400/risotto_z_kurkami_i_suszonymi_pomidorami2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;strong&gt;Składniki na 2 porcje&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;100 g oczyszczonych kurek&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;2&amp;nbsp;cebulki dymki ze szczypiorkiem&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;100 g ryżu do risotto&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;1/2 szklanki białego wytrawnego wina&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;1 1/2 szklanki bulionu warzywnego&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;2 łyżki masła&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;2 łyżki oliwy z oliwek&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;6 połówek suszonych pomidorów z oleju&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;sól, świeżo mielony czarny pieprz, suszone oregano do smaku&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Oczyszczone kurki, myjemy, osuszamy, większe&amp;nbsp;kroimy na mniejsze części, małe zostawiamy w całości.&lt;br /&gt;Cebulki wraz ze szczypiorkiem kroimy w krążki. Na patelni rozgrzewamy masło, wrzucamy cebulę i podsmażamy, aż będzie szklista. Dodajemy kurki oraz oregano i smażymy kilka minut. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-vrY0V6XhGNo/Tiu9atdD_VI/AAAAAAAACTU/EV7bDJARFoc/s1600/risotto_z_kurkami_i_suszonymi_pomidorami.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-vrY0V6XhGNo/Tiu9atdD_VI/AAAAAAAACTU/EV7bDJARFoc/s400/risotto_z_kurkami_i_suszonymi_pomidorami.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Na drugiej patelni rozgrzewamy oliwę, wrzucamy ryż i lekko obsmażamy. Podlewamy białym winem, czekamy aż odparuje i wtedy dolewamy porcjami bulion Gotujemy na małym ogniu&amp;nbsp;za każdym razem czekając, aż ryż wchłonie płyn.&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Kiedy ryż jest miękki dodajemy kurki z cebulką, pokrojone w paseczki suszone pomidory i przyprawiamy do smaku solą i pieprzem. Posypujemy posiekanym szczypiorem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-6817147804865073544?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/6817147804865073544/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/07/risotto-z-kurkami-i-suszonymi.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/6817147804865073544'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/6817147804865073544'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/07/risotto-z-kurkami-i-suszonymi.html' title='Risotto z kurkami i suszonymi pomidorami'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-45kCExhO-oU/Tiu9ao8USjI/AAAAAAAACTM/Nt5xihO2X9Y/s72-c/risotto_z_kurkami_i_suszonymi_pomidorami2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-691818158245477722</id><published>2011-07-20T11:26:00.006+02:00</published><updated>2011-07-31T13:37:22.039+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owocowo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lody'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><title type='text'>Lody sernik jagodowy</title><content type='html'>&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;Takie lody sernikowe marzyły mi się od dawna. A że w sobotę naszła mnie ochota na jagody, od razu musiałam je zrobić. Maszynka do lodów była gotowa od dawna, więc nic nie stało na przeszkodzie, by je sobie zrobić. Wyszły pyszne, dodatek ciastek i twarogu daje im niecodzienny, nie sklepowy smak, który warto zaserwować sobie w domu. Inspiracja z &lt;a href="http://cristinecooks.blogspot.com/"&gt;tej&lt;/a&gt; strony.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-8oCS34y2lwU/TiMbPwCR3FI/AAAAAAAACSc/g0F_3Gi54ug/s1600/sernikowe_lody_jagodowe2.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-8oCS34y2lwU/TiMbPwCR3FI/AAAAAAAACSc/g0F_3Gi54ug/s400/sernikowe_lody_jagodowe2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki na około 1.8 litra lodów&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na masę lodową:&lt;br /&gt;2 szklanki śmietany kremówki&lt;br /&gt;1 szklanka pełnotłustego mleka&lt;br /&gt;340 g waniliowego twarogu sernikowego&lt;br /&gt;6 łyżek soku z cytryny&lt;br /&gt;3/4 szklanki cukru&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na masę jagodową:&lt;br /&gt;1/3 szklanki cukru&lt;br /&gt;1 łyżka mąki kukurydzianej&lt;br /&gt;1/4 szklanki wody&lt;br /&gt;3/4 szklanki jagód&lt;br /&gt;2 łyżki soku z cytryny&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodatkowo:&lt;br /&gt;90 g ciastek pełnoziarnistych&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jagody, cukier, wodę, sok z cytryny i mąkę kukurydzianą umieszczamy w garnuszku i gotujemy na dużym ogniu, aż do zagotowania, mieszając, by cukier i mąka kukurydziana rozpuściły się. Gdy jagody zaczną wrzeć, zmniejszamy ogień na mniejszy i gotujemy, by masa zgęstniała. Odstawiamy do wystygnięcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciastka przekładamy do foliowego woreczka i kilka razy przejeżdżamy po nich wałkiem, by pokruszyły się na mniejsze kawałki, ale nie na proszek.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Q9kI3Mr1x_g/TiMbP1GsKdI/AAAAAAAACSk/eWFwxzzQod0/s1600/sernikowe_lody_jagodowe.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-Q9kI3Mr1x_g/TiMbP1GsKdI/AAAAAAAACSk/eWFwxzzQod0/s400/sernikowe_lody_jagodowe.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Do malaksera przekładamy twaróg, chwilę miksujemy. Dodajemy śmietankę, mleko cukier, sok z cytryny i ekstrakt. Miksujemy, by składniki połączymy się. Schładzamy do temperatury lodówkowej, a następnie przelewamy do maszynki do lodów i postępujemy według instrukcji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do gotowych lodów dodajemy pokruszone ciastka oraz masę jagodową, dodając ją na 3 razy, za każdym razem mieszając i tworząc "marmurek".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-691818158245477722?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/691818158245477722/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/07/lody-sernik-jagodowy.html#comment-form' title='Komentarze (24)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/691818158245477722'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/691818158245477722'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/07/lody-sernik-jagodowy.html' title='Lody sernik jagodowy'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-8oCS34y2lwU/TiMbPwCR3FI/AAAAAAAACSc/g0F_3Gi54ug/s72-c/sernikowe_lody_jagodowe2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>24</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-1582777955249888892</id><published>2011-07-18T11:55:00.000+02:00</published><updated>2011-07-18T11:55:00.550+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drożdżowe'/><title type='text'>Pszenno-orkiszowy pain a l'ancienne</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;i&gt;Przepis na te chlebki Petera Reinharta znalazłam &lt;/i&gt;&lt;a href="http://invitadoinviernoeng.blogspot.com/2009/11/spelt-pain-lancienne.html"&gt;&lt;i&gt;tu&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;, upiekłam je jednak jako bagietki. Wcześniej piekłam je jako 100% orkiszowe, Wam przedstawiam inną wersję pyszną wersję - pszenno-orkiszową, która podbiła serca (brzuchy?) rodziny. A! i wyczytałam, że Francuzi nazywają orkisz "kawiorem wśród zbóż". Ładnie:)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-VI19p5E-HWM/TiCdHsqADWI/AAAAAAAACRw/pIe_KFTCeww/s1600/pszenno_orkiszowy_pain_lancienne.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-VI19p5E-HWM/TiCdHsqADWI/AAAAAAAACRw/pIe_KFTCeww/s400/pszenno_orkiszowy_pain_lancienne.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki na 3 bagietki&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;200 g mąki orkiszowej białej&lt;br /&gt;400 g mąki pszennej razowej&lt;br /&gt;2 łyżeczki soli&lt;br /&gt;450 g lodowatej wody&lt;br /&gt;5 g drożdży instant lub 15 g świeżych&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do dużej miski wsypujemy mąkę, rozkruszamy drożdże i mieszamy. Dodajemy sól i wodę (uprzednio trzymana kilka minut w zamrażarce by się oziębiła). Wyrabiamy ciasto przez około 8 minut, przekładamy do naoliwionej miski, przykrywamy folią i wstawiamy na noc do lodówki.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Następnego dnia wyjmujemy ciasto z lodówki, odstawiamy na blat na&amp;nbsp;1 godzinę, by odtajało, a następnie w ciepłe miejsce, by podwoiło objętość, co zajmie kolejne 2 godziny. Piekarnik nagrzewamy do 290 stopni, razem z kamieniem lub blachą. Wyrośnięte ciasto przekładamy na wysypany mąką blat, rozdzielamy na 3 porcje i rozciągamy każdą na prostokąt o wymiarach 8x16 cm.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chleb przekładamy na blaszkę z papierem do pieczenia, posypujemy z wierzchu mąką.&amp;nbsp;Gdy piekarnik&amp;nbsp;osiągnie wymaganą temperaturę ściągamy papier do pieczenia&amp;nbsp;z chlebami na kamień/blachę z piekarnika.&amp;nbsp;Ścianki tegoż spryskujemy wodą 3 razy w 30 sekundowych odstępach ( ja wstawiłam na dno piekarnika formę z wrząca wodą. Zmniejszamy temperaturę do 250 stopni i pieczemy 20-30 minut. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-1582777955249888892?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/1582777955249888892/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/07/pszenno-orkiszowy-pain-lancienne.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/1582777955249888892'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/1582777955249888892'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/07/pszenno-orkiszowy-pain-lancienne.html' title='Pszenno-orkiszowy pain a l&apos;ancienne'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-VI19p5E-HWM/TiCdHsqADWI/AAAAAAAACRw/pIe_KFTCeww/s72-c/pszenno_orkiszowy_pain_lancienne.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-2324262355923968321</id><published>2011-07-16T10:24:00.000+02:00</published><updated>2011-07-16T10:24:43.648+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='serniki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owocowo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta inne'/><title type='text'>Łatwa tarta z owocami</title><content type='html'>&lt;i&gt;Bardzo szybka, bardzo łatwa i bardzo owocowa tarta, czyli jak dla mnie kwintesencja lata. Dodatek lemon curdu do masy sernikowej dodaje dodatkowego orzeźwiającego smaczku i lekkości całej tarcie. Zobaczyłam ją w programie Nigelli i dopiero potem skojarzyłam, że to przepis z jej książki, którą mam w domu. Ja odrobinę jednak zmieniłam przepis autorki. Bardzo polecam, nie tylko tym zabieganym:)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-rcxCb_fCJEE/TiCdH0e86HI/AAAAAAAACR4/NdGFKFGjgiA/s1600/latwa_tarta_z_owocami.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-rcxCb_fCJEE/TiCdH0e86HI/AAAAAAAACR4/NdGFKFGjgiA/s400/latwa_tarta_z_owocami.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki na tortownicę 24 cm&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;350 g pełnoziarnistych herbatników&lt;br /&gt;150 g masła&lt;br /&gt;250 g serka mascarpone&lt;br /&gt;250 g twarogu wiaderkowego&lt;br /&gt;240 g lemon curd (z &lt;a href="http://kornikwkuchni.blogspot.com/2010/11/sernik-z-lemon-curdem.html"&gt;tego&lt;/a&gt; przepisu, ale ilość cukru zmniejszona do 150 g)&lt;br /&gt;1 szklanka borówki amerykańskiej&lt;br /&gt;1 szklanka malin&lt;br /&gt;1 szklanka czerwonej porzeczki&lt;br /&gt;1 nektarynka&lt;br /&gt;4 morele&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W malakserze miksujemy herbatniki z masłem, aż powstaną drobne okruchy przypominające mokry piasek. Tortownicę wykładamy ciastkami tworząc brzeg wysoki na 3 cm. Wstawiamy do zamrażarki na 30 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mieszamy ser mascarpone z twarogiem oraz lemon curdem, a następnie wykładamy na ciasteczkowy spód, tworząc gładką, równomierną warstwę. Na wierzch wykładamy owoce - borówki, maliny, porzeczki i pokrojone na ćwiartki nektarynki i morele. Delikatnie wciskamy je w ciasto.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tartę wstawiamy do lodówki przynajmniej na 4 godziny, najlepiej na całą noc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-2324262355923968321?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/2324262355923968321/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/07/atwa-tarta-z-owocami.html#comment-form' title='Komentarze (20)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/2324262355923968321'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/2324262355923968321'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/07/atwa-tarta-z-owocami.html' title='Łatwa tarta z owocami'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-rcxCb_fCJEE/TiCdH0e86HI/AAAAAAAACR4/NdGFKFGjgiA/s72-c/latwa_tarta_z_owocami.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-4700950349407993949</id><published>2011-07-14T14:27:00.007+02:00</published><updated>2011-08-10T22:32:51.224+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad wege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makarony i kluseczki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Makaron z pomidorami i pieczarkami</title><content type='html'>&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;Ostatnio trochę brak mi czasu, dlatego na wasze i na swojego&amp;nbsp;bloga zaglądam rzadziej niż kiedyś. Gotowanie i pieczenie zajmują teraz dni weekendowe, a codzienność&amp;nbsp;wypełnia nowa praca. Powoli się wdrażam w te okoliczności i mam nadzieję, że wkrótce sytuacja będzie okiełznana na tyle, że i na częstsze gotowanie będzie czas. &lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Póki co prezentuję makaron, który przygotowałam sobie niedawno do lunchboxa. Sos wychodzi dość ostry, jeśli jednak nie przepadacie za palącymi daniami, proponuję zmniejszyć jej ilość. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-emhkixmQ2mY/Tg8q9nXhr4I/AAAAAAAACP4/lsjtAZo8-EQ/s1600/makaron_z_pomidorami_i_pieczarkami3.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-emhkixmQ2mY/Tg8q9nXhr4I/AAAAAAAACP4/lsjtAZo8-EQ/s400/makaron_z_pomidorami_i_pieczarkami3.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;b&gt;Składniki na 4 porcje&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;4 porcje suchego makaronu&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;3 łyżki oliwy z oliwek&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;2 ząbki czosnku&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;300 g pieczarek&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;350 g pomidorów z puszki&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;1 zielona papryczka chilli&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;kilka pomidorków koktajlowych&lt;/div&gt;90 ml śmietany kremówki&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;3 łyżki tartego parmezanu&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;sól i pieprz do smaku&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;łyżeczka suszonej bazylii&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;Makaron gotujemy al dente, odcedzamy na sicie.&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Kiedy makaron się gotuje robimy sos - na patelni rozgrzewamy oliwę i smażymy na złoto pokrojony w plastry czosnek. Zdejmujemy z patelni i na tym samym tłuszczu przesmażamy pokrojone w plastry pieczarki. najlepiej robić to partiami, pieczarki powinny być złocistobrązowe. Dodajemy czosnek, pomidory, pomidorki oraz pokrojoną w cienkie paseczki papryczkę (bez pestek). &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-NIQb3RAKK_M/Tg8q-LOKDuI/AAAAAAAACQI/5I0hdh7d7yM/s1600/makaron_z_pomidorami_i_pieczarkami.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-NIQb3RAKK_M/Tg8q-LOKDuI/AAAAAAAACQI/5I0hdh7d7yM/s400/makaron_z_pomidorami_i_pieczarkami.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Gotujemy sos przez 10 minut, by lekko odparował. Dodajemy śmietanę, zmniejszamy ogień i gotujemy jeszcze 2-3 minuty. Doprawiamy do smaku solą, pieprzem i suszoną bazylią.&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Gorący makaron wykładamy na talerze, na wierzchu polewamy sosem, całość zaś posypujemy parmezanem.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-4700950349407993949?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/4700950349407993949/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/07/makaron-z-pomidorami-i-pieczarkami.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/4700950349407993949'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/4700950349407993949'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/07/makaron-z-pomidorami-i-pieczarkami.html' title='Makaron z pomidorami i pieczarkami'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-emhkixmQ2mY/Tg8q9nXhr4I/AAAAAAAACP4/lsjtAZo8-EQ/s72-c/makaron_z_pomidorami_i_pieczarkami3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-6453923233404438037</id><published>2011-07-08T10:33:00.001+02:00</published><updated>2011-07-08T10:33:01.409+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na zakwasie'/><title type='text'>Chleb francuski</title><content type='html'>&lt;i&gt;Ten chleb piekłam już kilkakrotnie, jednak za każdym razem znikał w tak szybkim tempie lub niewyjaśnionych bliżej okolicznościach, że dopiero teraz gości na blogu. Jasny, lekki chleb z delikatnie dziurkowanym i sprężystym wnętrzem. A najlepsza jest chrupiąca skórka. Gorąco polecam! Przepis od niezawodnej &lt;/i&gt;&lt;a href="http://www.chleb.info.pl/moje-chleby-receptury/pieczywo-na-zakwasie/pieczywo-mieszane/francuski-iii"&gt;&lt;i&gt;Mirabbelki&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-v37BFSykJVw/ThTLGCuJ88I/AAAAAAAACQ4/l2c2aUopdJQ/s1600/chleb_francuski2.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-v37BFSykJVw/ThTLGCuJ88I/AAAAAAAACQ4/l2c2aUopdJQ/s400/chleb_francuski2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;Składniki na 2 bochenki&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: left;"&gt;Składniki na zaczyn:&lt;br /&gt;50 g zakwasu żytniego, uaktywnionego dzień wcześniej w dwóch etapach&lt;br /&gt;80 g letniej wody &lt;br /&gt;150 g mąki pszennej t.550&lt;/div&gt;Składniki na ciasto właściwe:&lt;br /&gt;400&amp;nbsp;g letniej wody&lt;br /&gt;600 g mąki pszennej o dużej zawartości białka&lt;br /&gt;50 g mąki pszennej razowej&lt;br /&gt;25 g mąki żytniej razowej&lt;br /&gt;270&amp;nbsp;g zaczynu&lt;br /&gt;1,5 łyżeczki soli&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki zaczynu mieszamy, pozostawiamy przykryte w temperaturze pokojowej do przefermentowania na 8-12 godzin. Zaczyn powinien mieć konsystencję dość gęstego, zwartego ciasta, w razie potrzeby dolewamy tyle wody, by uzyskać pożądaną konsystencję. &lt;br /&gt;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;Mieszamy&amp;nbsp;wodę z całą mąką do połączenia składników, odstawiamy na 20 minut. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodajemy zaczyn oraz sól. Wyrabiamy ręcznie 10 minut, mikserem na średnim biegu ok. 5 minut. Ciasto powinno być gładkie i elastyczne.&lt;br /&gt;Wkładamy do miski wysmarowanej olejem, zostawiamy do wyrośnięcia przykryte w temperaturze pokojowej na 2,5 do 3,5 godziny. Po jednej godzinie wyjmujemy ciasto z miski, żeby usunąć nadmiar gazów, rozpłaszczamy na blacie i zwijamy ponownie formując kulę. Można te czynność powtórzyć jeszcze raz po upływie&amp;nbsp;kolejnej godziny.&lt;br /&gt;Po wyrośnięciu wykładamy ciasto na blat posypany lekko mąką,&amp;nbsp;dzielimy na 2 części. Z każdej&amp;nbsp;formujemy bochenek, układamy łączeniem ciasta do góry w koszykach wyłożonych ściereczką i wysypanych dobrze mąką lub w wysmarowanych olejem foremkach. Pozostawiamy do wyrośnięcia w temperaturze pokojowej (powinien prawie podwoić swoją objętość) na o 3 godziny. Można również dobrze przykryty folią bochenek włożyć do lodówki na całą noc.&lt;br /&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-bv-01jvES-U/ThTLGW3U4SI/AAAAAAAACRA/25EFadBKkyY/s1600/chleb_francuski.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-bv-01jvES-U/ThTLGW3U4SI/AAAAAAAACRA/25EFadBKkyY/s400/chleb_francuski.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: left;"&gt;Sprawdzamy wyrośnięcie za pomocą naciśnięcia palcem na powierzchnię wyrośniętego bochenka. Jeśli zagłębienie wraca powoli do stanu pierwotnego, chleb nadaje się do pieczenia.&lt;/div&gt;Nagrzewamy piekarnik razem z kamieniem 1 godzinę przed włożeniem chleba do temperatury 230 stopni. Bochenki nacinamy i wkładamy do naparowanego piekarnika. Po 15 minutach&amp;nbsp;redukujemy temperaturę do 200 i pieczemy dalej ok. 20 do 25 minut do zbrązowienia skórki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-6453923233404438037?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/6453923233404438037/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/07/chleb-francuski.html#comment-form' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/6453923233404438037'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/6453923233404438037'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/07/chleb-francuski.html' title='Chleb francuski'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-v37BFSykJVw/ThTLGCuJ88I/AAAAAAAACQ4/l2c2aUopdJQ/s72-c/chleb_francuski2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-343010424854643824</id><published>2011-07-05T10:26:00.008+02:00</published><updated>2011-07-05T10:26:00.455+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tarty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad wege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Quiche z bobem, papryką i cukinią</title><content type='html'>&lt;i&gt;Zamarzyła mi się tarta i zamarzył mi się bób. A że na to quiche zasadzałam się już w zeszłym roku wybór był bardzo prosty. Zmodyfikowałam kilka drobnostek, dodając cukinię i otrzymałam pyszne, kolorowe i sycące danie obiadowe. Polecam! Przepis z &lt;a href="http://www.kwestiasmaku.com/zielony_srodek/bob/quiche_z_bobem/przepis.html"&gt;Kwestii Smaku&lt;/a&gt;.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-qGMMVDpgITE/ThIsxJQScPI/AAAAAAAACQM/Z1_e94NyjXU/s1600/quiche_z_bobem_papryka_cukinia.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400px" i$="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-qGMMVDpgITE/ThIsxJQScPI/AAAAAAAACQM/Z1_e94NyjXU/s400/quiche_z_bobem_papryka_cukinia.jpg" width="260px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;Składniki na 3-4 porcje&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;Składniki na ciasto:&lt;br /&gt;200 g mąki pszennej&lt;br /&gt;100 g zimnego masła &lt;br /&gt;2-3 łyżki śmietany&lt;br /&gt;1/3 łyżeczki soli&lt;br /&gt;1/3 łyżeczki słodkiej papryki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na farsz:&lt;br /&gt;2 papryki (u mnie czerwona i żółta)&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #9d0024;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #9d0024;"&gt;&lt;/span&gt;1 filiżanka bobu (ilość po ugotowaniu i obraniu)&lt;br /&gt;1 mała cukinia pokrojona w półplasterki &lt;br /&gt;&amp;nbsp;&lt;span style="color: #9d0024;"&gt;&lt;/span&gt;3 jajka &lt;br /&gt;&lt;span style="color: #9d0024;"&gt;&lt;/span&gt;200 ml śmietany kremówki &lt;br /&gt;&lt;span style="color: #9d0024;"&gt;&lt;/span&gt;1 filiżanka drobno tartego Parmezanu lub Grana Padano &lt;br /&gt;&lt;span style="color: #9d0024;"&gt;&lt;/span&gt;1/2 filiżanki listków świeżego tymianku &lt;br /&gt;&lt;span style="color: #9d0024;"&gt;&lt;/span&gt;sól, świeżo zmielony czarny pieprz, papryka słodka &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mąkę przesiewamy do miski, dodajemy sól, paprykę oraz masło. Rozcieramy palcami masło z mąką i zagniatamy szybko ciasto, dodając stopniowo śmietanę. Formujemy kulę z ciasta, zawijamy w folię i wkładamy do lodówki na minimum 30 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozgrzewamy grill w piekarniku do 200 stopni. Papryki kroimy na 4 części, usuwamy gniazda nasienne,&amp;nbsp; układamy na folii aluminiowej i grillujemy przez 10 - 15 minut, aż skórka zacznie czarnieć. Papryki wkładamy do foliowego woreczka, zostawiamy na kilka minut i usuwamy skórkę. Kroimy na kawałki "na kęs".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bób gotujemy w osolonej wodzie, odcedzamy i obieramy z łupinek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto wałkujemy na lekko podsypanej mąką stolnicy. Wykładamy nim 23 cm formę na tartę. Spód nakłuwamy widelcem, wstawiamy do lodówki na 10 minut. Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni. Formę z ciastem przykrywamy papierem do pieczenia, wysypujemy suchą fasolę lub kulki do pieczenia i pieczemy przez 10 minut, następnie zdejmujemy papier i fasolki i pieczemy przez kolejne 5 minut na złoty kolor.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W dużej misce roztrzepujemy jajka ze śmietaną i serem. Mieszamy z tymiankiem, część zachowując do dekoracji. Dodajemy bób, cukinię i paprykę, doprawiamy solą oraz dużą ilością pieprzu i papryką. Masę śmietanowo-jajeczną wylewamy na podpieczony spód ciasta i pieczemy przez 25-30 minut, aż wierzch się zarumieni. Posypujemy pozostałym tymiankiem.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-343010424854643824?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/343010424854643824/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/07/quiche-z-bobem-papryka-i-cukinia.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/343010424854643824'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/343010424854643824'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/07/quiche-z-bobem-papryka-i-cukinia.html' title='Quiche z bobem, papryką i cukinią'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-qGMMVDpgITE/ThIsxJQScPI/AAAAAAAACQM/Z1_e94NyjXU/s72-c/quiche_z_bobem_papryka_cukinia.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-3574347313271076853</id><published>2011-07-02T15:36:00.005+02:00</published><updated>2011-07-02T15:55:13.750+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owocowo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czekolada'/><title type='text'>Brownies z czereśniami</title><content type='html'>&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;Uwielbiam czereśnie, te ciemne, wielkie kulki.&amp;nbsp;W sezonie mogę je jeść bez opamiętania, jak już się za nie zabiorę, to&amp;nbsp;trzeba mnie siłą odciągać, żebym nie pękła z przejedzenia.&amp;nbsp;Dlatego, żeby zaspokoić&amp;nbsp;swoje czereśniowe nienasycenie upiekłam brownies. Dzięki temu mam ukochane czereśnie i niemniej uwielbianą czekoladę w jednym, czyli rozpusta na całego!&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Przepis poniżej jest na naprawdę sporą blachę, to porcja dla prawdziwych browniemaniaków, więc jeśli nie chcecie mieć dość czekolady na kolejne miesiące, polecam zmniejszyć porcję;)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-3OgFui5IpPA/Tg7H5SxGcuI/AAAAAAAACO8/uuMqvAKGTf8/s1600/brownies_z_czeresniami3-1.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-3OgFui5IpPA/Tg7H5SxGcuI/AAAAAAAACO8/uuMqvAKGTf8/s400/brownies_z_czeresniami3-1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;b&gt;Składniki na blachę o wymiarach 22x36 cm&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;270 g masła&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;2 tabliczki gorzkiej czekolady (u mnie Goplana)&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;60 g kakao&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;370 g cukru&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;210 g mąki&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;1 łyżeczka ekstraktu waniliowego&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;5 jajek&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;2 szklanki wydrylowanych i pokrojonych na pół&amp;nbsp;czereśni&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;W garnuszku umieszczamy masło i na małym gazie rozpuszczamy je. Dodajemy podzieloną na kostki czekoladę, mieszamy, by czekolada się rozpuściła, a następnie wsypujemy kakao i mieszamy (najlepiej rózgą). Do masy (przestudzonej) dodajemy cukier,&amp;nbsp;jajka oraz ekstrakt i całość ubijamy mikserem, do połączenia składników. &lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia, wsypujemy do czekoladowej masy i mieszamy, szpatułką lub mikserem, by składniki połączyły się w gładką masę. Wlewamy ją do foremki wyłożonej papierem do pieczenia. Na wierzchu układamy czereśnie, lekko wciskając je w ciasto.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-DDB4vkHXe-w/Tg7H6OvKYTI/AAAAAAAACPM/jc24Ftq6IuI/s1600/brownies_z_czeresniami-1.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-DDB4vkHXe-w/Tg7H6OvKYTI/AAAAAAAACPM/jc24Ftq6IuI/s400/brownies_z_czeresniami-1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy 20-30 minut, patyczek wbity w ciasto powinien być obklejony. Wyjmujemy z piekarnika i odstawiamy do wystygnięcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-3574347313271076853?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/3574347313271076853/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/07/brownies-z-czeresniami.html#comment-form' title='Komentarze (35)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/3574347313271076853'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/3574347313271076853'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/07/brownies-z-czeresniami.html' title='Brownies z czereśniami'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-3OgFui5IpPA/Tg7H5SxGcuI/AAAAAAAACO8/uuMqvAKGTf8/s72-c/brownies_z_czeresniami3-1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>35</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-1244022715400377042</id><published>2011-06-29T23:10:00.004+02:00</published><updated>2011-06-30T15:41:34.387+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='smarowidła pasty sosy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Pasta z bobu</title><content type='html'>&lt;i&gt;Jeśli lubicie bób, a podjadanie go ugotowanego trochę Wam się znudziło, zapraszam do wypróbowania przepisu na tę pastę. Kanapkowe smarowidła uwielbiam, dlatego nie mogłam odmówić sobie zrobienia pasty właśnie z bobu. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-d6xMgp99tDc/TguTNEwff4I/AAAAAAAACN4/7PKjrIXNr30/s1600/pasta_z_bobu.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320px" i$="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-d6xMgp99tDc/TguTNEwff4I/AAAAAAAACN4/7PKjrIXNr30/s320/pasta_z_bobu.jpg" width="262px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;200 g bobu (waga po ugotowaniu, bez łupinek)&lt;br /&gt;1 duży ząbek czosnku&lt;br /&gt;1 łyżeczka kuminu w ziarnach&lt;br /&gt;4 łyżki oliwy&lt;br /&gt;3 łyżki soku z cytryny&lt;br /&gt;1 łyżeczka słodkiej papryki&lt;br /&gt;sól i pieprz do smaku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kumin wsypujemy na suchą patelnię i chwilę go podprażamy na małym ogniu, do momentu, aż zacznie wydzielać się aromat.Przekładamy do moździerza lub młynka i mielimy na proszek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ugotowany i obrany z łupinek bób przekładamy do blendera. Dodajemy wodę z gotowania, oliwę, czosnek i kumin. Miksujemy całość, by uzyskać gładką pastę. Dodajemy przyprawy, sok z cytryny i w razie potrzeby jeszcze odrobinę oliwy, by pasta była gładka i kremowa. Przekładamy do miseczki, posypujemy odrobiną papryki i podajemy z ulubionymi przegryzkami - kawałkami pity, bagietką lub warzywami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pasta, po dodaniu więcej wody i oliwy, sprawdzi się też jako sos do makaronu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-1244022715400377042?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/1244022715400377042/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/06/pasta-z-bobu.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/1244022715400377042'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/1244022715400377042'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/06/pasta-z-bobu.html' title='Pasta z bobu'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-d6xMgp99tDc/TguTNEwff4I/AAAAAAAACN4/7PKjrIXNr30/s72-c/pasta_z_bobu.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-3569374531340199370</id><published>2011-06-24T12:36:00.002+02:00</published><updated>2011-06-24T12:36:25.960+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryby i owoce morza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad wege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Krewetki z kuskusem</title><content type='html'>&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;Jeśli komuś podobało się ostatnie &lt;a href="http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/06/curry-z-krewetkami-i-makaronem-ryzowym.html"&gt;curry z krewetkami&lt;/a&gt; i nie ma dość owoców morza (ja nigdy nie mam ich dość!), dziś kolejne danie z krewetkami. Tym razem w połączeniu z kuskusem, cukinią, pomidorami i aromatycznymi przyprawami. Wszystko w wakacyjnym marokańskim stylu. Zapraszam! Przepis zainspirowany daniem z książki "Szybko, smacznie, zdrowo".&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-aA7IUyjbgc8/TfyE2fHP_WI/AAAAAAAACLo/PtXTLOjl4Rk/s1600/marokanskie_krewetki_z_kuskusem2.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-aA7IUyjbgc8/TfyE2fHP_WI/AAAAAAAACLo/PtXTLOjl4Rk/s400/marokanskie_krewetki_z_kuskusem2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;strong&gt;Składniki na 4 porcje&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 duża cebula drobno pokrojona&lt;br /&gt;2 ząbki czosnku drobno posiekane&lt;br /&gt;300 g cukinii&lt;br /&gt;350 g gotowanych krewetek&lt;br /&gt;200 g groszku cukrowego&lt;br /&gt;400 g cieciorki z puszki lub ugotowanej&lt;br /&gt;400 g pokrojonych pomidorów z puszki z zalewą&lt;br /&gt;250 g kaszki kuskus&lt;br /&gt;łyżka sproszkowanego imbiru&lt;br /&gt;łyżeczka cynamonu&lt;br /&gt;łyżeczka mielonej kolendry&lt;br /&gt;łyżeczka mielonego kminku&lt;br /&gt;sól i pieprz do smaku&lt;br /&gt;oliwa do smażenia&lt;br /&gt;1.5 szklanki bulionu warzywnego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na patelni rozgrzewamy oliwę, wrzucamy cebulę&amp;nbsp;i smażymy, aż się zeszkli. Pod koniec dodajemy czosnek i&amp;nbsp;przyprawy - imbir, cynamon, kolendrę i kumin i przez chwilę smażymy, aż przyprawy będą pachniały. Na patelnię dodajemy&amp;nbsp;pokrojoną w półplasterki cukinię - i podsmażamy przez 5 minut.&amp;nbsp;Wrzucamy pomidory i krewetki, porządnie mieszamy i dusimy 5 minut, co jakiś czas mieszając. Dodajemy groszek cukrowy i cieciorkę i znów dusimy 5 minut, mieszając. Przyprawiamy solą i pieprzem w razie potrzeby.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kaszkę kuskus wsypujemy do miseczki i zalewamy bulionem na 0.5 cm ponad warstwę kaszy. Przykrywamy talerzem i odstawiamy na 5 minut.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-QBelgbL0m9o/TfyE27WcFdI/AAAAAAAACLw/Ou2C8DgMxrc/s1600/marokanskie_krewetki_z_kuskusem.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-QBelgbL0m9o/TfyE27WcFdI/AAAAAAAACLw/Ou2C8DgMxrc/s400/marokanskie_krewetki_z_kuskusem.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Kuskus wykładamy na talerz, następnie warzywa z krewetkami. Posypujemy świeżo posiekaną kolendrą lub miętą.&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-3569374531340199370?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/3569374531340199370/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/06/krewetki-z-kuskusem.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/3569374531340199370'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/3569374531340199370'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/06/krewetki-z-kuskusem.html' title='Krewetki z kuskusem'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-aA7IUyjbgc8/TfyE2fHP_WI/AAAAAAAACLo/PtXTLOjl4Rk/s72-c/marokanskie_krewetki_z_kuskusem2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-4117204047128544354</id><published>2011-06-20T10:14:00.003+02:00</published><updated>2012-01-10T19:32:26.683+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryby i owoce morza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad wege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makarony i kluseczki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Curry z krewetkami i makaronem ryżowym</title><content type='html'>&lt;i&gt;Szybkie i proste danie, które zadowoli nie tylko wielbicieli dań orientalnych, ale, i tych, którzy jedzą oczami. Danie jest proste, kolorowe i pyszne. Delikatny makaron świetnie komponuje się w warzywami i krewetkami, a całość dopełnia&amp;nbsp;aromatyczny, lekko pikantny sos.&amp;nbsp;Przepis pochodzi z &lt;/i&gt;&lt;a href="http://www.bbcgoodfood.com/recipes/4087/prawn-coconut-noodles"&gt;&lt;i&gt;tej &lt;/i&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;strony, odrobinę go zmodyfikowałam.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-zuz_vzmVeeE/Tf4jESBxO1I/AAAAAAAACM8/R54gLZDF2PA/s1600/curry_z_krewetkami_i_makaronem2.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-zuz_vzmVeeE/Tf4jESBxO1I/AAAAAAAACM8/R54gLZDF2PA/s400/curry_z_krewetkami_i_makaronem2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;Składniki na 2 porcje&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;110 g makaronu ryżowego&lt;br /&gt;1.5 łyżki czerwonej&amp;nbsp;pasty curry&lt;br /&gt;200 g mleczka kokosowego&lt;br /&gt;200 ml bulionu warzywnego&lt;br /&gt;7 mini kolb kukurydzy&lt;br /&gt;120 g groszku cukrowego &lt;br /&gt;150&amp;nbsp;g gotowanych krewetek&lt;br /&gt;1 czerwona papryczka chilli&lt;br /&gt;2 łyżki szczypioru grubo pokrojonego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Makaron zalewamy wrzątkiem, by woda go&amp;nbsp;zakryła, odstawiamy na 5 minut, by makaron zmiękł. Odcedzamy, przelewamy zimną wodą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na patelni lub w rondlu rozgrzewamy mleczko kokosowe z pastą curry. Zalewamy bulionem, mieszamy do połączenia składników. &lt;br /&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Rp8YY6J3YUo/Tf4jFbNHwLI/AAAAAAAACNE/aHiDOjgP544/s1600/curry_z_krewetkami_i_makaronem.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-Rp8YY6J3YUo/Tf4jFbNHwLI/AAAAAAAACNE/aHiDOjgP544/s400/curry_z_krewetkami_i_makaronem.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Dodajemy groszek cukrowy i&amp;nbsp;rozkrojone wzdłuż kolby kukurydzy. Gotujemy na dużym ogniu, by sos odparował, przez 3-4 minuty. Dodajemy krewetki i gotujemy jeszcze 5 minut, pod koniec dodając makaron, aby się podgrzał. &lt;/div&gt;&lt;/div&gt;Curry przekładamy na talerze, posypujemy pokrojoną w cienkie&amp;nbsp;krążki papryczką i szczypiorem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-4117204047128544354?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/4117204047128544354/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/06/curry-z-krewetkami-i-makaronem-ryzowym.html#comment-form' title='Komentarze (24)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/4117204047128544354'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/4117204047128544354'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/06/curry-z-krewetkami-i-makaronem-ryzowym.html' title='Curry z krewetkami i makaronem ryżowym'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-zuz_vzmVeeE/Tf4jESBxO1I/AAAAAAAACM8/R54gLZDF2PA/s72-c/curry_z_krewetkami_i_makaronem2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>24</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-2429585976057116954</id><published>2011-06-18T12:18:00.003+02:00</published><updated>2011-06-18T12:22:31.638+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owocowo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><title type='text'>Kokosowa tapioka z truskawkami i ananasem</title><content type='html'>&lt;em&gt;Połączenie truskawek z ananasem atakowało mnie z kilku blogów, dlatego i ja postanowiłam zaprezentować Wam coś pysznego z tymi owocami. Ostatnio kupiłam tapiokę (dziękuję, Majko, za namiary na sklep!) i szybko musiałam ją wypróbować. Wyszło świetnie, bardzo lubię takie kleiste desery, a do tego orzeźwiające owoce, które idealnie komponują się z mleczkiem kokosowym.&lt;/em&gt; &lt;br /&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-lGL5QTzZTpc/Tfx57IUzaVI/AAAAAAAACK0/WY2XT-STPr8/s1600/koksoswa_tapioka2.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-lGL5QTzZTpc/Tfx57IUzaVI/AAAAAAAACK0/WY2XT-STPr8/s400/koksoswa_tapioka2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: left;"&gt;&lt;strong&gt;Składniki na 3 porcje&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;6 łyżek tapioki&lt;br /&gt;1 szklanka&amp;nbsp;mleczka kokosowego&lt;br /&gt;1.5 szklanki mleka&lt;br /&gt;1/3 szklanki cukru&lt;br /&gt;1 szklanka truskawek&lt;br /&gt;ćwiartka ananasa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tapiokę wsypujemy do miseczki, zalewamy wodą, by przykryła ona kuleczki, przykrywamy folią i wstawiamy na noc do lodówki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tapiokę wsypujemy do garnka, dodajemy mleczko kokosowe oraz 1 szklankę mleka oraz cukier (1/4 szklanki). Doprowadzamy do wrzenia, cały czas mieszając. Zmniejszamy ogień na bardzo mały i gotujemy, bardzo często mieszając, aż tapioka zrobi się przezroczysta a mleczna masa zgęstnieje (około 30-40 minut), w razie potrzeby dolewając resztę mleka. Przelewamy do pucharków/miseczek, odstawiamy do wystygnięcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Truskawki oczyszczamy z szypułek, przesypujemy do blendera i wraz z resztą cukru miksujemy na puree (mniej lub bardziej gładkie, wedle upodobań). Puree rozlewamy na wierzch tapioki. &lt;br /&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-CT7_2w_Jze4/Tfx5_58WyOI/AAAAAAAACK8/sT2I2bcRA68/s1600/koksoswa_tapioka.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-CT7_2w_Jze4/Tfx5_58WyOI/AAAAAAAACK8/sT2I2bcRA68/s400/koksoswa_tapioka.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;Ananasa kroimy&amp;nbsp;w bardzo cienkie plastry i układamy na truskawkowym puree. Wstawiamy do lodówki na 1-2 godziny. Przed podaniem dekorujemy truskawkami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-2429585976057116954?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/2429585976057116954/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/06/kokosowa-tapioka-z-truskawkami-i.html#comment-form' title='Komentarze (21)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/2429585976057116954'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/2429585976057116954'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/06/kokosowa-tapioka-z-truskawkami-i.html' title='Kokosowa tapioka z truskawkami i ananasem'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-lGL5QTzZTpc/Tfx57IUzaVI/AAAAAAAACK0/WY2XT-STPr8/s72-c/koksoswa_tapioka2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>21</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-2909404564875273439</id><published>2011-06-13T10:18:00.034+02:00</published><updated>2011-08-10T22:32:51.225+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad wege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makarony i kluseczki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Spaghetti alla trapanese</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;Spaghetti alla trapanese składa się z makaronu typu spaghetti oraz pesto. Jako, że ja za pesto raczej nie przepadam (nie licząc tego), postanowiłam podejść do sprawy inaczej, przygotowując gęsty pomidorowy sos wraz z&amp;nbsp;dodatkami z oryginalnego przepisu. W&amp;nbsp;podobny sposób przygotowany makaron jadłam ostatnio we włoskiej knajpie i bardzo mi zasmakował, dlatego też ten przepis dziś u mnie.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-tlcCZ1LAp2Q/TfU1n1yHrNI/AAAAAAAACJ0/PACTpwSqXOA/s1600/spaghetti_trapanese.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-tlcCZ1LAp2Q/TfU1n1yHrNI/AAAAAAAACJ0/PACTpwSqXOA/s400/spaghetti_trapanese.jpg" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;Składniki na 3 porcje&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;3 porcje&amp;nbsp;makaronu spaghetti&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;5 dużych pomidorów&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;4 duże ząbki czosnku&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;50 g migdałów ze skórką&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;1/2 szklanki listków bazylii&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;3 łyżki oliwy&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;kilka łyżek sera Parmezan lub Grana Padano&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;sól i pieprz do smaku&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;Makaron gotujemy we wrzącej wodzie, by był al dente.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;W międzyczasie pomidory nacinamy na krzyż na górze i na dole i blanszujemy chwilę, by skórka zeszła bez problemu. Obieramy ze skorki i kroimy w sporą kostkę. Przekładamy na patelnię z rozgrzanymi 2 łyżkami oliwy, smażymy, by zredukować i zagęścić sos. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem.&lt;br /&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-oFiHkkZv13Y/TfUt0s_psQI/AAAAAAAACJA/idH_BQ4_4uc/s1600/spaghetti.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-oFiHkkZv13Y/TfUt0s_psQI/AAAAAAAACJA/idH_BQ4_4uc/s400/spaghetti.jpg" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Na suchej patelni prażymy migdały, odstawiamy do przestygnięcia, a następnie siekamy lub mielimy&amp;nbsp; w blenderze na spore kawałki.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;Na małej patelni&amp;nbsp;rozgrzewamy 1 łyżkę oliwy, smażymy pokrojony w cieknie plasterki czosnek, chwilę, na małym ogniu, by nie przypalić.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;Do pomidorowego sosu dodajemy czosnek, 2/3 ilości migdałów oraz posiekaną drobno bazylię. Makaron wykładamy na talerze, polewamy sosem, posypujemy resztą migdałów i serem. &lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-2909404564875273439?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/2909404564875273439/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/06/spaghetti-alla-trapanese.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/2909404564875273439'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/2909404564875273439'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/06/spaghetti-alla-trapanese.html' title='Spaghetti alla trapanese'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-tlcCZ1LAp2Q/TfU1n1yHrNI/AAAAAAAACJ0/PACTpwSqXOA/s72-c/spaghetti_trapanese.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-5830653454398559931</id><published>2011-06-10T10:01:00.004+02:00</published><updated>2011-06-12T22:47:40.452+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='napoje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owocowo'/><title type='text'>Mangoniada</title><content type='html'>&lt;em&gt;Jakoś tak się stało, że ostatnimi czasy&amp;nbsp;kornik nie buszował w swojej wirtualnej kuchni, ale wygląda na to, że&amp;nbsp;potrzebowałam chwili oddechu. Poza tym i tak piekłam jak szalona wielkie blachy szarlotek, serników i brownies na zamówienie, więc czuję się odrobinę mniej winna z powodu mej nieobecności. Mimo wszystko wracam na dobre, więc szykujcie się na garść smakowitych kąsków;)&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Dziś mangoniada, czyli lemoniada z mango;) zrobiłam ją z myślą o upałach, ale akurat upał przepadł i mamy bardziej jesień niż lato. Niezależnie jednak od pogody mangoniadę warto zrobić, bo nie tylko świetnie smakuje, ale i kolor ma obłędny. Polecam! A dla tych, którzy lubią takie smaki, polecam też &lt;a href="http://kornikwkuchni.blogspot.com/2010/06/lemioniada-truskawkowa.html"&gt;lemoniadę truskawkową&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://kornikwkuchni.blogspot.com/2010/05/napoj-z-rabarbaru.html"&gt;napój z rabarbaru&lt;/a&gt;:)&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-NvZqWdO8SNc/TfHOEg4hYtI/AAAAAAAACH0/cErtUDKfZA0/mangoniada2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320px" src="http://4.bp.blogspot.com/-NvZqWdO8SNc/TfHOEg4hYtI/AAAAAAAACH0/cErtUDKfZA0/mangoniada2.jpg" t8="true" width="215px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;strong&gt;Składniki na 1,5 litra napoju&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3 średniej wielkości mango&lt;/div&gt;5 cytryn (lub taka ilość, by otrzymać 1 pełną szklankę soku)&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;5 szklanek wody&lt;/div&gt;około 3/4 szklanki syropu cukrowego*&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mango obieramy ze skórki, pozbywamy się pestki i kroimy w spora kostkę. Umieszczamy partiami w blenderze i miksujemy całość na puree, a następnie przecieramy przez sito.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyciskamy sok z cytryny, pozbywamy się pestek i łączymy z mango w dużym dzbanku. Dolewamy 5 szklanek wody oraz syrop cukrowy do smaku. Mangoniada powinna być lekko kwaskowa i niezbyt słodka, by doskonale orzeźwiać w gorące dni.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ANQZJRxkFkE/TfHN2UbyawI/AAAAAAAACHw/X3UTep2XeEI/mangoniada.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="201px" src="http://2.bp.blogspot.com/-ANQZJRxkFkE/TfHN2UbyawI/AAAAAAAACHw/X3UTep2XeEI/mangoniada.jpg" t8="true" width="320px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Podajemy z lodem lub dobrze schłodzone. Przed przelaniem do szklanek warto wymieszać mangoniadę łyżką z dzbanku, bowiem drobinki mango lubią opadać na dno. Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*syrop cukrowy przygotowuje się łącząc&amp;nbsp;cukier i wodę w takich samych proporcjach, wstawiając to na gaz i mieszając do czasu, aż cukier się rozpuści.Po rozpuszczeniu, odstawiamy do wystygnięcia.&amp;nbsp;Ja użyłam miodu zamiast cukru, którego smak nie był wyczuwalny w mangoniadzie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-5830653454398559931?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/5830653454398559931/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/06/mangoniada.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/5830653454398559931'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/5830653454398559931'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/06/mangoniada.html' title='Mangoniada'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-NvZqWdO8SNc/TfHOEg4hYtI/AAAAAAAACH0/cErtUDKfZA0/s72-c/mangoniada2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-1123268209039173167</id><published>2011-05-27T09:56:00.002+02:00</published><updated>2011-06-12T19:30:55.410+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tarty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad wege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Szparagi i czerwona papryka w cieście</title><content type='html'>&lt;em&gt;Michael Roux powrócił na mojego bloga!&amp;nbsp;I to w formie pysznej i jakże uroczej&amp;nbsp;tarty. Zasadzałam się na nią od zimy, ale trzeba było poczekać na szparagi. A skoro są i szparagi, to jest i tarta. Zdania w domu mamy podzielone - mi smakowało taka jaka była, czyli lekko odbiegająca od oryginału (świeża papryka i mocno chrupiące szparagi), Mam natomiast stwierdziła, że wolałaby paprykę i szparagi bardziej miękkie (czyli opcja z oryginalnego przepisu). Co posmakuje bardziej Wam, to już kwestia gustu, podaję oryginalny przepis z moimi zmianami w nawisach, by każdy mógł zrobić ją po swojemu.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-vlxj6b8GMwE/Td6y-GmuPtI/AAAAAAAACGs/odoSxpu_MsA/tarta_ze_szparagami_i_papryk%25C4%25852.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320px" src="http://2.bp.blogspot.com/-vlxj6b8GMwE/Td6y-GmuPtI/AAAAAAAACGs/odoSxpu_MsA/s320/tarta_ze_szparagami_i_papryk%25C4%25852.jpg" t8="true" width="235px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;&lt;strong&gt;Składniki na 4 porcje - 2 formy 24x10cm&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;250 g mąki&lt;/div&gt;150 g masła&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;1 łyżeczka soli&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;szczypta cukru&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;1 jajko&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;1 łyżka zimnego mleka&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;pęczek szparagów&lt;/div&gt;500g&amp;nbsp;czerwonej papryki marynowanej w oleju (dałam&amp;nbsp;1.5 świeżej, można paprykę lekko poddusić, po pokrojeniu, by była miękka)&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;2&amp;nbsp;jajka&lt;/div&gt;2 żółtka&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;200 ml śmietany kremówki&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;1 łyżka mąki pszennej&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;sól, pieprz, gałka muszkatołowa&lt;/div&gt;1 łyżka sosu sojowego&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Z mąki usypujemy górkę, robimy w niej wgłębienie. Wkładamy w nie posiekane masło,wsypujemy sól, cukier, wbijamy 1 jajko. Palcami mieszamy i łączymy składniki na gładką masę. Powoli zagarniamy mąkę, ugniatając ostrożnie, aż ciasto będzie miało ziarnistą konsystencję.&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Wlewamy mleko, delikatnie łączymy palcami z resztą ciasta. Wewnętrzną stroną dłoni wyrabiamy ciasto, odpychając je od siebie 4-5 razy, aż będzie gładkie. Ugniatamy z niego kulę, dzielimy na 2 części. Ciasto wałkujemy na placki grubości 3 cm i wylepiamy nimi posmarowane masłem foremki. Nadmiar ciasta z boków odcinamy- ciasta będzie więcej niż potrzeba. Foremki wstawiamy do lodówki przynajmniej na 20 minut.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-0iWVy7hZub0/Td6zOxOWEPI/AAAAAAAACGw/QVuhyu5RUuQ/s1600/tarta_ze_szparagami_i_papryk%25C4%25853.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320px" src="http://4.bp.blogspot.com/-0iWVy7hZub0/Td6zOxOWEPI/AAAAAAAACGw/QVuhyu5RUuQ/s320/tarta_ze_szparagami_i_papryk%25C4%25853.jpg" t8="true" width="200px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Piekarnik nagrzewamy do temperatury 190 stopni. Ciasta nakłuwamy widelcem, przykrywamy papierem do pieczenia i&amp;nbsp;wysypujemy na wierzch kulki do pieczenia lub suchą fasole. Pieczemy 20 minut, wyjmujemy kulki i podpiekamy jeszcze 10 minut.&amp;nbsp;Wyjmujemy z piekarnika.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;W międzyczasie szparagi oczyszczamy i gotujemy w osolonej wodzie do miękkości. Ja gotowałam je&amp;nbsp;na parze przez około 7 minut, były al dente. Odcedzamy, przelewamy zimna wodą, ponownie odcedzamy i osuszamy. Przycinamy na szerokość foremki i każdy wzdłuż na pół. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Paprykę odcedzamy, osuszamy ręcznikiem, kroimy w drobną kostkę i rozsypujemy na cieście. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 jajko, żółtka i kremówkę roztrzepujemy w kubku. Dodajemy sól, pieprz, gałkę do smaku oraz sos sojowy. Całość mieszamy, dodajemy mąkę ziemniaczaną i mieszamy, najlepiej trzepaczką, by pozbyć się grudek.&amp;nbsp;Wlewamy 3/4&amp;nbsp; masy śmietanowo-jajecznej na pokrojona paprykę. Układamy szparagi na papryce i zalewamy resztą masy.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-4m_z6MwtBVw/Td60OcSTfjI/AAAAAAAACG0/EhTJPQascWI/s1600/tarta_ze_szparagami_i_papryk%25C4%2585.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320px" src="http://3.bp.blogspot.com/-4m_z6MwtBVw/Td60OcSTfjI/AAAAAAAACG0/EhTJPQascWI/s320/tarta_ze_szparagami_i_papryk%25C4%2585.jpg" t8="true" width="245px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Wstawiamy do piekarnika i pieczemy przez 30-40 minut, aż masa będzie ścięta a ciasto zrumienione. Po wyjęciu odstawiamy na 20 minut, po czym wyjmujemy z foremki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wierzch tarty dekorujemy albo gałązkami koprku, albo rukolą, można też posypać parmezanem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-1123268209039173167?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/1123268209039173167/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/05/szparagi-i-czerwona-papryka-w-ciescie.html#comment-form' title='Komentarze (32)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/1123268209039173167'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/1123268209039173167'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/05/szparagi-i-czerwona-papryka-w-ciescie.html' title='Szparagi i czerwona papryka w cieście'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-vlxj6b8GMwE/Td6y-GmuPtI/AAAAAAAACGs/odoSxpu_MsA/s72-c/tarta_ze_szparagami_i_papryk%25C4%25852.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>32</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-239742252581754396</id><published>2011-05-24T10:38:00.003+02:00</published><updated>2011-05-24T10:38:00.411+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na zakwasie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='WP'/><title type='text'>Chleb z prażonymi płatkami owsianymi</title><content type='html'>&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;em&gt;Piekłam ostatnio sporo, żeby znaleźć dla Was coś nowego i coś pysznego na to nasze wspólne chleba wypiekanie w ramach Weekendowej Piekarni. I&amp;nbsp;przyznaję, że ten jest najlepszym chlebem,&amp;nbsp;jaki upiekłam w ciągu ostatnich dni. Druga propozycja w Weekendowej Piekarni - chleb&amp;nbsp;w środku dość wilgotny, ze sporymi dziurami i sprężystym, lekkim miąższem. Zapraszam do pieczenia, a po oryginalny przepis&amp;nbsp;&lt;/em&gt;&lt;a href="http://annesfood.blogspot.com/2007/02/toasted-oat-sourdough-bread.html"&gt;&lt;em&gt;tu&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-LAACz1DLtoY/TcvO6hrPKUI/AAAAAAAACGQ/w6MF9uszeeE/s1600/chleb_na_zakwasie_z_platkami_owsianymi.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400px" src="http://1.bp.blogspot.com/-LAACz1DLtoY/TcvO6hrPKUI/AAAAAAAACGQ/w6MF9uszeeE/s400/chleb_na_zakwasie_z_platkami_owsianymi.jpg" t8="true" width="263px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;strong&gt;Składniki na 1 duży lub 2 mniejsze bochenki&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;120 g aktywnego żytniego zakwasu&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;450 g&amp;nbsp;mąki pszennej&amp;nbsp;(o wysokiej zawartości białka)&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;150 g&amp;nbsp;mąki pełnoziarnistej (u mnie orkiszowa, może być pszenna)&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;15 g świeżych drożdży (u mnie łyżeczka suchych)&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;450 g wody&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;1-2&amp;nbsp;łyżeczki golden syrup (lub miodu)&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;1 łyżka soli&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;40 g płatków owsianych&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Zakwas wraz z wodą mieszamy w misce, wsypujemy mąki, drożdże i dodajemy golden syrup. Miksujemy wszystkie powyższe składniki mikserem z hakiem przez 7-8 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W międzyczasie na suchej patelni prażymy płatki - powinny delikatnie się zezłocić. Studzimy.&lt;br /&gt;Do ciasta dodajemy płatki i sól, miksujemy całość jeszcze 5 minut. Ciasto przekładamy do lekko nasmarowanej oliwą miski, przykrywamy folią i odstawiamy w ciepłe miejsce do rośnięcia na 2 godziny. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-l0TulDFcnVc/TcvPRJHsEzI/AAAAAAAACGU/5TzbU1Lt0Do/s1600/chleb_na_zakwasie_z_platkami_owsianymi2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400px" src="http://2.bp.blogspot.com/-l0TulDFcnVc/TcvPRJHsEzI/AAAAAAAACGU/5TzbU1Lt0Do/s400/chleb_na_zakwasie_z_platkami_owsianymi2.jpg" t8="true" width="266px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Wyrośnięte ciasto możemy albo przełożyć do wysmarowanej oliwą i wysypanej otrębami foremki (u mnie o wymiarach 23x13cm) lub dzielimy ciasto na 2 części i formujemy z każdej bochenek. Układamy na blasze, delikatnie smarujemy wodą,&amp;nbsp;przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na 1-2 godziny. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Piekarnik rozgrzewamy do 250 stopni. Na dno wysypujemy pół szklanki kostek lodu i wstawiamy chleb do piekarnika, te pieczone bez foremki nacinamy. Zmniejszamy temperaturę do 225 stopni. Pieczemy przez 25-30 minut. Studzimy na kratce.&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-239742252581754396?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/239742252581754396/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/05/chleb-z-prazonymi-patkami-owsianymi.html#comment-form' title='Komentarze (20)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/239742252581754396'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/239742252581754396'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/05/chleb-z-prazonymi-patkami-owsianymi.html' title='Chleb z prażonymi płatkami owsianymi'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-LAACz1DLtoY/TcvO6hrPKUI/AAAAAAAACGQ/w6MF9uszeeE/s72-c/chleb_na_zakwasie_z_platkami_owsianymi.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-1609369849795658938</id><published>2011-05-22T11:06:00.003+02:00</published><updated>2011-08-10T22:32:51.226+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sałatki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makarony i kluseczki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Sałatka z makaronem, szpinakiem i suszonymi pomidorami</title><content type='html'>&lt;em&gt;Trochę mało u mnie sałatek, więc tym razem coś, co idealnie sprawdzi się na lekki obiad lub drugie śniadanie albo i kolację. Sałatki z makaronem w moim domu nie cieszą się dużą popularnością, ale jak widać raz na jakiś czas mogą się pojawić. Mi osobiście sałatka smakowała,bo kocham pomidory suszone, a do tego był ostry sosik, makaron i zieleninka. Jeśli traficie w sklepie świeży szpinak, polecam spróbować.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-2FeSpY3mro8/Tc-Wpv9N27I/AAAAAAAACGc/HJh9NJppIlg/s1600/sa%25C5%2582atka_z_makaronem_szpinakiem.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400px" j8="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-2FeSpY3mro8/Tc-Wpv9N27I/AAAAAAAACGc/HJh9NJppIlg/s400/sa%25C5%2582atka_z_makaronem_szpinakiem.jpg" width="273px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;strong&gt;Składniki na 2 porcje&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;300 g świeżego szpinaku w liściach&lt;br /&gt;1 mała czerwona cebula&lt;br /&gt;6 połówek suszonych pomidorów w oleju&lt;br /&gt;200 g makaronu kokardki lub świderki&lt;br /&gt;3 łyżki zrumienionych orzeszków piniowych&lt;br /&gt;1 łyżka posiekanego świeżego oregano&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na sos:&lt;br /&gt;3 łyżki oliwy z oliwek&lt;br /&gt;1 ząbek czosnku&lt;br /&gt;1 malutka suszona czerwona papryczka&lt;br /&gt;1 łyżeczka soku z cytryny&lt;br /&gt;1/3 łyżeczki cukru&lt;br /&gt;sól i pieprz do smaku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Makaron wrzucamy do wrzącej wody i gotujemy, aż będzie al dente. Ugotowany przelewamy zimną wodą i odstawiamy do wystygnięcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szpinak kroimy w paski, usuwając ogonki, w takie same paski&amp;nbsp;kroimy pomidory.&amp;nbsp;Cebulkę drobno siekamy.Warzywa dodajemy do makaronu, mieszamy, posypujemy oregano. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sos przygotowujemy mieszając wszystkie składniki w małym słoiczku lub butelce do sosu. Przyprawiamy solą i pieprzem do smaku i polewamy sosem makaron z warzywami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sałatkę przekładamy na talerze i posypujemy piniolami. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-1609369849795658938?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/1609369849795658938/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/05/saatka-z-makaronem-szpinakiem-i.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/1609369849795658938'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/1609369849795658938'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/05/saatka-z-makaronem-szpinakiem-i.html' title='Sałatka z makaronem, szpinakiem i suszonymi pomidorami'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-2FeSpY3mro8/Tc-Wpv9N27I/AAAAAAAACGc/HJh9NJppIlg/s72-c/sa%25C5%2582atka_z_makaronem_szpinakiem.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-7006875012415729248</id><published>2011-05-20T10:08:00.010+02:00</published><updated>2011-06-12T19:32:43.104+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drożdżowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='WP'/><title type='text'>Nowozelandzki chleb z figami i migdałami</title><content type='html'>&lt;em&gt;Pierwsza z moich weekendowo-piekarniczych propozycji. Chleb pochodzący z Nowej Zelandii z dodatkiem suszonych fig i migdałów. Chleb jest zwarty, pełen owoców i orzechów. Figi i migdały nadają mu słodyczy, świetnie pasuje do serów, choć z innymi dodatkami też się sprawdzi. Przepis z książki The bread Bible.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-kGwwTk4uhdU/Tb0VqtXaaII/AAAAAAAACFM/DyDPGELfNsU/nowozelandzki_chleb_z_figami2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320px" j8="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-kGwwTk4uhdU/Tb0VqtXaaII/AAAAAAAACFM/DyDPGELfNsU/s320/nowozelandzki_chleb_z_figami2.jpg" width="216px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;strong&gt;Składniki na 1 bochenek&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na zaczyn - sponge:&lt;br /&gt;115 g mąki pszennej chlebowej&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki drożdży instant&lt;br /&gt;3/4 łyżeczki cukru&lt;br /&gt;175 g wody&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na ciasto właściwe:&lt;br /&gt;115&amp;nbsp;g maki pszennej chlebowej&lt;br /&gt;70 g mąki pszennej razowej&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki drożdży instant&lt;br /&gt;2 łyżki oleju&lt;br /&gt;1 1/4 łyżeczki soli&lt;br /&gt;75 g migdałów (najlepsze w skórkach, grubo pokrojone)&lt;br /&gt;75 g suszonych fig plus 1 cała, z usuniętymi ogonkami&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki sponge mieszamy w misce, aż do ich połączenia. Mąkę pszenną i chlebową oraz drożdże ze składników ciasta właściwego mieszamy w innej misce i zasypujemy nimi sponge. Przykrywamy folią i odstawiamy na 1-4 godziny. W tym czasie sponge zacznie bąbelkować i "przebijać" się przez warstwę mąki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do powyższych składników dodajemy olej i wyrabiamy wszystko robotem, do lekkiego połączenia się składników. Przykrywamy szczelnie miskę i odstawiamy do autolizy na 20 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodajemy sól i ponownie miksujemy&amp;nbsp;przez 7 minut na średnich obrotach. Ciasto będzie gładkie, błyszczące i odrobinę lepkie.Odstawiamy na 10 minut, by odpoczęło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Ciasto przekładamy na podsypany mąką blat i formujemy z niego prostokąt. Posypujemy pokrojonymi w cienkie paski figami oraz 3/4 ilości migdałów. Ciasto zwijamy w roladę i wyrabiamy, by składniki "rozprzestrzeniły" się. Wyrobione ciasto przekładamy do lekko naoliwionej miski, przykrywamy folią i odstawiamy do rośnięcia na&amp;nbsp;2 1/2 godziny, w międzyczasie raz składając.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-KwHhMs_9xtw/Tb0VXqDb7II/AAAAAAAACFI/S2m1Ww8S0IM/nowozelandzki_chleb_z_figami.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="234px" j8="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-KwHhMs_9xtw/Tb0VXqDb7II/AAAAAAAACFI/S2m1Ww8S0IM/s320/nowozelandzki_chleb_z_figami.jpg" width="320px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Ciasto przekładamy na blat i formujemy owalny bochenek.&amp;nbsp;W sam środek chleba wciskamy całą figę, a chleb obsypujemy resztą migdałów, dociskając je do ciasta. Bochenek przekładamy do okrągłego kosza do wyrastania i odstawiamy na drugie rośnięcie - około 1 godzinę.&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Piekarnik z kamieniem rozgrzewamy do 220 stopni, przekładamy na niego chleb i od razu zmniejszamy temperaturę do 200 stopni. Chleb pieczemy przez 5 minut, a następnie zmniejszamy temperaturę do 190 stopni i pieczemy 35-40 minut. Chleb popukany od dołu powinien wydawać głuchy odgłos. Upieczony chleb studzimy na kratce i kroimy po całkowitym wystudzeniu.&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-7006875012415729248?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/7006875012415729248/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/05/nowozelandzki-chleb-z-figami-i-migdaami.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/7006875012415729248'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/7006875012415729248'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/05/nowozelandzki-chleb-z-figami-i-migdaami.html' title='Nowozelandzki chleb z figami i migdałami'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-kGwwTk4uhdU/Tb0VqtXaaII/AAAAAAAACFM/DyDPGELfNsU/s72-c/nowozelandzki_chleb_z_figami2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-6275406731372468986</id><published>2011-05-18T10:21:00.005+02:00</published><updated>2011-05-18T10:21:00.036+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='WP'/><title type='text'>Zaproszenie do WP#118</title><content type='html'>&lt;em&gt;Choć miałam juz okazję prowadzić Weekendową Piekarnię - &lt;/em&gt;&lt;a href="http://kornikwkuchni.blogspot.com/2010/11/zaproszenie-do-wp92.html"&gt;&lt;em&gt;wydanie #92&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;,&amp;nbsp;wtedy zaproponowałam Wam &lt;a href="http://kornikwkuchni.blogspot.com/2010/11/kakaowo-zakrecone-slimaki-i-rogale.html"&gt;&lt;em&gt;kakaowo zakręcone ślimaki i rogale&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;, postanowiłam zgłosić się do gospodarzenia ponownie. Tym razem jednak z propozycją chlebową, a nawet dwiema. I to propozycjami z dwóch róznych zakątków świata -&amp;nbsp; Nowej Zelandii i Szwecji.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Wybrałam 2 chleby: na zakwasie (przepis&amp;nbsp;pochodzi z&amp;nbsp;&lt;a href="http://annesfood.blogspot.com/2007/02/toasted-oat-sourdough-bread.html"&gt;&lt;em&gt;tego&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;&amp;nbsp;bloga.)&lt;/em&gt;&amp;nbsp;-&amp;nbsp;i na drożdżach -&amp;nbsp;z książki The bread Bible.&amp;nbsp;Przepisy znajdziecie poniżej.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Mam nadzieję, że każdy znajdzie coś dla siebie i chleby będą Wam smakowały.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Zachęcam do wspólnego pieczenia i nich Wam się upiecze!&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-pcpU6wGMabA/Tc-4V3kAxtI/AAAAAAAACGo/ivVSv1XdQV0/s1600/weekendowa_piekarnia_baner.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" j8="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-pcpU6wGMabA/Tc-4V3kAxtI/AAAAAAAACGo/ivVSv1XdQV0/s1600/weekendowa_piekarnia_baner.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;strong&gt;Nowozelandzki chleb z migdałami i figami&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Składniki na 1 duży bochenek&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Składniki na zaczyn - sponge:&lt;br /&gt;115 g mąki pszennej chlebowej&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki drożdży instant&lt;br /&gt;3/4 łyżeczki cukru&lt;br /&gt;175 g wody&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na ciasto właściwe:&lt;br /&gt;115 g maki pszennej chlebowej&lt;br /&gt;70 g mąki pszennej razowej&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki drożdży instant&lt;br /&gt;2 łyżki oleju&lt;br /&gt;1 1/4 łyżeczki soli&lt;br /&gt;75 g migdałów (najlepsze w skórkach, grubo pokrojone)&lt;br /&gt;75 g suszonych fig plus 1 cała, z usuniętymi ogonkami&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki sponge mieszamy w misce, aż do ich połączenia. Mąkę pszenną i chlebową oraz drożdże ze składników ciasta właściwego mieszamy w innej misce i zasypujemy nimi sponge. Przykrywamy folią i odstawiamy na 1-4 godziny. W tym czasie sponge zacznie bąbelkować i "przebijać" się przez warstwę mąki.&lt;br /&gt;Do powyższych składników dodajemy olej i wyrabiamy wszystko robotem, do lekkiego połączenia się składników. Przykrywamy szczelnie miskę i odstawiamy do autolizy na 20 minut.&lt;br /&gt;Dodajemy sól i ponownie miksujemy przez 7 minut na średnich obrotach. Ciasto będzie gładkie, błyszczące i odrobinę lepkie.Odstawiamy na 10 minut, by odpoczęło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto przekładamy na podsypany mąką blat i formujemy z niego prostokąt. Posypujemy pokrojonymi w cienkie paski figami oraz 3/4 ilości migdałów. Ciasto zwijamy w roladę i wyrabiamy, by składniki "rozprzestrzeniły" się. Wyrobione ciasto przekładamy do lekko naoliwionej miski, przykrywamy folią i odstawiamy do rośnięcia na 2 1/2 godziny, w międzyczasie raz składając. Ciasto przekładamy na blat i formujemy owalny bochenek. W sam środek chleba wciskamy całą figę, a chleb obsypujemy resztą migdałów, dociskając je do ciasta. Bochenek przekładamy do okrągłego kosza do wyrastania i odstawiamy na drugie rośnięcie - około 1 godzinę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik z kamieniem rozgrzewamy do 220 stopni, przekładamy na niego chleb i od razu zmniejszamy temperaturę do 200 stopni. Chleb pieczemy przez 5 minut, a następnie zmniejszamy temperaturę do 190 stopni i pieczemy 35-40 minut. Chleb popukany od dołu powinien wydawać głuchy odgłos. Upieczony chleb studzimy na kratce i kroimy po całkowitym wystudzeniu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Chleb z prażonymi płatkami owsianymi&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Składniki na 1 duży lub 2 mniejsze bochenki&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;120 g aktywnego żytniego zakwasu &lt;br /&gt;450 g mąki pszennej (o wysokiej zawartości białka)&lt;br /&gt;150 g mąki pełnoziarnistej (u mnie orkiszowa, może być pszenna)&lt;br /&gt;15 g świeżych drożdży (u mnie łyżeczka suchych)&lt;br /&gt;450 g wody&lt;br /&gt;1-2 łyżeczki golden syrup (lub miodu)&lt;br /&gt;1 łyżka soli&lt;br /&gt;40 g płatków owsianych&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zakwas wraz z wodą mieszamy w misce, wsypujemy mąki, drożdże i dodajemy golden syrup. Miksujemy wszystkie powyższe składniki mikserem z hakiem przez 7-8 minut.&lt;br /&gt;W międzyczasie na suchej patelni prażymy płatki - powinny delikatnie się zezłocić. Studzimy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do ciasta dodajemy płatki i sól, miksujemy całość jeszcze 5 minut. Ciasto przekładamy do lekko nasmarowanej oliwą miski, przykrywamy folią i odstawiamy w ciepłe miejsce do rośnięcia na 2 godziny. &lt;br /&gt;Wyrośnięte ciasto możemy albo przełożyć do wysmarowanej oliwą i wysypanej otrębami foremki (u mnie o wymiarach 23x13cm) lub dzielimy ciasto na 2 części i formujemy z każdej bochenek. Układamy na blasze, delikatnie smarujemy wodą, przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na 1-2 godziny. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik rozgrzewamy do 250 stopni. Na dno wysypujemy pół szklanki kostek lodu i wstawiamy chleb do piekarnika, te pieczone bez foremki nacinamy. Zmniejszamy temperaturę do 225 stopni. Pieczemy przez 25-30 minut. Studzimy na kratce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-6275406731372468986?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/6275406731372468986/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/05/zaproszenie-do-wp118.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/6275406731372468986'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/6275406731372468986'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/05/zaproszenie-do-wp118.html' title='Zaproszenie do WP#118'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-pcpU6wGMabA/Tc-4V3kAxtI/AAAAAAAACGo/ivVSv1XdQV0/s72-c/weekendowa_piekarnia_baner.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-2741066702256964582</id><published>2011-05-16T11:36:00.002+02:00</published><updated>2011-07-24T10:41:52.445+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryż'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad wege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Risotto ze szparagami</title><content type='html'>&lt;em&gt;W zeszłym roku&amp;nbsp;daniem ze szparagami, które podbiło nasze podniebienia, było&amp;nbsp;&lt;/em&gt;&lt;a href="http://kornikwkuchni.blogspot.com/2010/05/penne-primavera.html"&gt;&lt;em&gt;penne primavera&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;. Tym razem postawiłyśmy na połączenie szparagów z ryżem, czyli risotto. Znów jadłyśmy tylko we dwie, bo reszta zadowolona z zielonych łodyżek zadowolona nie była, ale dla mnie to był tylko powód do radości, bo risotto było przepyszne. Przepis z książki "Szybko, smacznie, zdrowo..." Polecam, opłaca się trochę pomachać widelcem mieszając ryż, by potem delektować się wspaniałym daniem.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-1ptOGK-eAvs/Tc-ZQOJ9MKI/AAAAAAAACGg/tQYLffRLr1g/s1600/risotto_ze_szparagami.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400px" j8="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-1ptOGK-eAvs/Tc-ZQOJ9MKI/AAAAAAAACGg/tQYLffRLr1g/s400/risotto_ze_szparagami.jpg" width="311px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;&lt;strong&gt;Składniki na 4 porcje&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;2 łyżki oliwy z oliwek&lt;/div&gt;1 czerwona cebula, posiekana&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;3 ząbki czosnku, zmiażdżone&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;350 g ryżu na risotto&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;250 ml białego wytrawnego wina&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;700-750&amp;nbsp;ml bulionu warzywnego&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;pęczek szparagów&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;15 g miękkiego masła&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;4 łyżki startego parmezanu&lt;/div&gt;2-3 łyżki posiekanego szczypiorku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oliwę rozgrzewamy w rondlu o grubym dnie i szklimy cebulę. Dodajemy ryż, czosnek i smażymy na dość dużym ogniu 1-2 minuty cały czas mieszając, aż ryż się upraży i miejscami lekko przyrumieni. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodajemy wino i mieszamy widelcem tak długo, aż ryż wchłonie cały płyn. Dolewamy wywar stopniowo, odczekując aż ryż go wchłonie i często mieszając. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W międzyczasie delikatnie opłukujemy szparagi i pozbywamy się zdrewniałych końcówek, odłamując je od reszty warzywa. Następnie kroimy szparagi w kawałki o długości 4-5 cm i przez 5 minut gotujemy na parze. Szparagi powinny lekko zmięknąć, będąc jednocześnie wciąż al dente.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-UytG6IFYyxk/Tc-Zj9QDerI/AAAAAAAACGk/T0NqAK_dOqE/s1600/risotto_ze_szparagami2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400px" j8="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-UytG6IFYyxk/Tc-Zj9QDerI/AAAAAAAACGk/T0NqAK_dOqE/s400/risotto_ze_szparagami2.jpg" width="305px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Kiedy ryż będzie już prawie gotowy, miękki, dodajemy do garnka szparagi i&amp;nbsp;resztę płynu,&amp;nbsp;mieszając, by składniki połączyły się. Warto pamiętać, że ryż nie powinien wchłonąć całego płynu, sos powinien być gęsty - konsystencja gotowego risotto powinna nieco przypominać gęstą zupę. Dlatego w tym momencie dodajemy masło, które nada sosowi aksamitną konsystencję. Mieszamy, aż masło rozpuści się.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Zdejmujemy z ognia, doprawiamy do smaku solą i pieprzem, posypujemy parmezanem. Danie przekładamy na talerze, posypujemy świeżo posiekanym szczypiorkiem i podajemy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-2741066702256964582?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/2741066702256964582/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/05/risotto-ze-szparagami.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/2741066702256964582'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/2741066702256964582'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/05/risotto-ze-szparagami.html' title='Risotto ze szparagami'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-1ptOGK-eAvs/Tc-ZQOJ9MKI/AAAAAAAACGg/tQYLffRLr1g/s72-c/risotto_ze_szparagami.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-6844681467621195990</id><published>2011-05-14T10:11:00.000+02:00</published><updated>2011-05-14T10:11:33.143+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='serniki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owocowo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czekolada'/><title type='text'>Sernik czekoladowo-pomarańczowy</title><content type='html'>&lt;em&gt;"Zjadłabym coś Twojego", "Czekam, aż mi coś upieczesz", "A gdzie ciasto dla mnie?" - ostatnio takie słowa padały&amp;nbsp;z ust moich znajomych, a że nie trzeba mnie długo do przygotowania czegoś smacznego namawiać, dostali o co prosili. Sernik jest dokładnie taki, jak chciałam - mocno czekoladowy z idealnie zbalansowanym dodatkiem pomarańczy, a do tego cudownie kremowy, dzięki pieczeniu w kapieli wodnej. Przepis od &lt;/em&gt;&lt;a href="http://amarantqa.blogspot.com/2010/12/intensywnie-czekoladowo-pomaranczowo.html"&gt;&lt;em&gt;Amarantki&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;&amp;nbsp;z moimi małymi zmianami.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-KSkvV9hM0ic/TcbgU7msivI/AAAAAAAACF4/jTggOrQvbKU/s1600/sernik_czekoladowo_pomara%25C5%2584czowy2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320px" j8="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-KSkvV9hM0ic/TcbgU7msivI/AAAAAAAACF4/jTggOrQvbKU/s320/sernik_czekoladowo_pomara%25C5%2584czowy2.jpg" width="225px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;strong&gt;Składniki na torownicę o średnicy 24 cm&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;Składniki na spód:&lt;/div&gt;125 g ciastek digestive (u mnie herbatniki)&lt;br /&gt;60 g masła&lt;br /&gt;1 łyżka kakao&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na masę serową:&lt;br /&gt;750 g trzykrotnie mielonego twarogu (użyłam takiego z wiaderka)&lt;br /&gt;180 g cukru&lt;br /&gt;180 g gorzkiej czekolady (100g lindt pomarańczowy + 80 g gorzki)&lt;br /&gt;3 jajka&lt;br /&gt;180 ml kremówki&lt;br /&gt;skórka otarta z pomarańczy&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;1 łyżka kandyzowanej skórki pomarańczowej (pominęłam, bo była w czekoladzie)&lt;/div&gt;2-3 łyżki rumu (u mnie rum + cointreau)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki&amp;nbsp;polewy:&lt;br /&gt;75 g czekolady&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;125 ml kremówki&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;1 łyżeczka miodu&lt;/div&gt;odrobina skórki pomarańczowej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasteczka mielimy blenderem (lub kruszymy zawinięte w ściereczkę przy pomocy wałka). Dodajemy do nich kakao, a następnie roztopione masło. Mieszamy i układamy w foremce o średnicy 24 cm, wyłożonej papierem do pieczenia i schładzamy w lodówce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej i studzimy. Ser miksujemy z cukrem na gładką masę, dodajemy ostudzoną czekoladę, a następnie jajka, kremówkę,&amp;nbsp;alkohol. Dokładnie mieszamy - ale nie dłużej niż do połączenia składników, ponieważ nie należy zbytnio napowietrzać masy (zbyt długie miksowanie powoduje, że potem nasz sernik może popękać). Masa powinna być gładka i jednolita. Wylewamy ją&amp;nbsp;na schłodzony spód. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-_2fiqtDRJK4/TcbflubvViI/AAAAAAAACF0/VzP3SGziHQc/s1600/sernik_czekoladowo_pomara%25C5%2584czowy.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="237px" j8="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-_2fiqtDRJK4/TcbflubvViI/AAAAAAAACF0/VzP3SGziHQc/s320/sernik_czekoladowo_pomara%25C5%2584czowy.jpg" width="320px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni, spód tortownicy owijamy szczelnie folią aluminiową i wkładamy do naczynia z gorącą wodą tak, by woda sięgała 1/2 wysokości formy. Sernik pieczemy przez około 1 godzinę i 30 minut, do suchego patyczka.&amp;nbsp;Po tym czasie wyłączamy piekarnik, sernik wyjmujemy&amp;nbsp;zwody i odwijamy z folii. Zostawiamy do wystudzenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zimny już sernik dekorujemy po wierzchu polewą przygotowaną po rozpuszczeniu czekolady w śmietanie kremówce razem z łyżeczką miodu i skórką pomarańczową. Lekko studzimy i następnie polewamy nią sernik.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Po całkowitym ostudzeniu sernika chowamy go najlepiej na całą noc do lodówki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-6844681467621195990?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/6844681467621195990/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/05/sernik-czekoladowo-pomaranczowy.html#comment-form' title='Komentarze (30)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/6844681467621195990'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/6844681467621195990'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/05/sernik-czekoladowo-pomaranczowy.html' title='Sernik czekoladowo-pomarańczowy'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-KSkvV9hM0ic/TcbgU7msivI/AAAAAAAACF4/jTggOrQvbKU/s72-c/sernik_czekoladowo_pomara%25C5%2584czowy2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>30</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-1380565815336873394</id><published>2011-05-11T11:25:00.000+02:00</published><updated>2011-08-10T22:32:51.227+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryby i owoce morza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makarony i kluseczki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Chow mein z krewetkami i zielonymi warzywami</title><content type='html'>&lt;em&gt;Naszła mnie ochota na makaron, ale w jakimś nowym wydaniu, bez dużej ilości sosu, ale jednak coś smacznego. Dlatego dziś będzie coś z kuchni chińskiej, na ostro, z dużą ilością chrupiących warzyw. Aromatyczne danie z mnóstwem pysznych dodatków. Chińczyk na mieście się chowa!;) &lt;/em&gt;&lt;em&gt;Przepis z książki "Szybko, zdrowo, smacznie..."&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-K1QSXkNPsjg/TcpUkWiKJaI/AAAAAAAACGM/H2HZK9_pMLQ/s1600/chow_mein_z_krewetkami2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="208px" j8="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-K1QSXkNPsjg/TcpUkWiKJaI/AAAAAAAACGM/H2HZK9_pMLQ/s320/chow_mein_z_krewetkami2.jpg" width="320px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;strong&gt;Składniki na 4 porcje&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;25 g suszonych grzybów chińskich lub shitake&lt;br /&gt;340 g chińskiego makaronu pszennego&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;2 łyżki oleju słonecznikowego&lt;/div&gt;1 duży ząbek czosnku&lt;br /&gt;1 łyżka drobno posiekanego korzenia imbiru&lt;br /&gt;1 papryczka chilli czerwona lub zielona&lt;br /&gt;2 łyżeczki przypraw pięć smaków&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;350 g krewetek&lt;/div&gt;2 zielone papryki, oczyszczone&lt;br /&gt;150 g małych różyczek brokułów&lt;br /&gt;2 łodygi selera naciowego&lt;br /&gt;2 łyżki sosu sojowego&lt;br /&gt;1 łyżka wytrawnego sherry&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Grzyby wkładamy do miski, zalewamy wrzątkiem, by woda zaledwie przykrywała grzyby. Odstawiamy do namoczenia na 10 minut. Następnie przecedzamy i odciekamy grzyby na sitku. Płynu nie wylewamy, odstawiamy. Usuwamy twarde ogonki z grzybów i kroimy w plastry.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Makaron zalewamy wrzątkiem, moczymy 4 minuty, aż będzie miękki, odlewamy wodę, makaron odstawiamy.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Na dużym ogniu rozgrzewamy wok lub patelnię, wlewamy łyżkę oleju, a kiedy będzie gorący wrzucamy zmiażdżony czosnek, imbir, chilli drobno posiekane i przyprawę pięć smaków. Smażymy, cały czas mieszając, 30 sekund, pilnując, żeby składniki nie przypaliły się. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-qRwJtLhj834/TcpUJDq8vQI/AAAAAAAACGI/gEjILElwvWg/s1600/chow_mein_z_krewetkami.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320px" j8="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-qRwJtLhj834/TcpUJDq8vQI/AAAAAAAACGI/gEjILElwvWg/s320/chow_mein_z_krewetkami.jpg" width="225px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Wkładamy do warzyw krewetki i smażymy przez 3-4 minuty. Wyjmujemy łyżka cedzakową, odstawiamy. Na patelni rozgrzewamy pozostałą łyżkę oleju, dodajemy paprykę pokrojoną w cieknie krążki, brokuły, seler naciowy w plastrach i grzyby. Smażymy, cały czas mieszając, 2 minuty. Wlewamy płyn z grzybów, sos sojowy, sherry a następnie krewetki. Dusimy, mieszając minutę, aż krewetki będą podgrzane.&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Dodajemy na patelnię makaron, mieszamy, chwilę podgrzewamy i podajemy.&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Danie można udekorować liśćmi kolendry.&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-1380565815336873394?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/1380565815336873394/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/05/chow-mein-z-krewetkami-i-zielonymi.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/1380565815336873394'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/1380565815336873394'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/05/chow-mein-z-krewetkami-i-zielonymi.html' title='Chow mein z krewetkami i zielonymi warzywami'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-K1QSXkNPsjg/TcpUkWiKJaI/AAAAAAAACGM/H2HZK9_pMLQ/s72-c/chow_mein_z_krewetkami2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-4242080087028639206</id><published>2011-05-09T10:21:00.010+02:00</published><updated>2011-05-09T10:21:00.115+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owocowo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><title type='text'>Babeczki z rabarbarem, kremem budyniowym i pistacjową kruszonką</title><content type='html'>&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Kornikowa Mama bardzo lubi rabarbar, a tak się składa, że akurat w tym czasie, gdy pojawia się on w sprzedaży, Mama ma urodziny. Więc&amp;nbsp;zazwyczaj ciasto urodzinowe&amp;nbsp;to wariacja na temat rabarbaru. Tak było i tym razem, choć zamiast ciasta pojawiły się małe kruche babeczki z kwaśnym rabarbarem otulonym kremowym budyniem z chrupiącą kruszonka z wierzchu.&amp;nbsp;Przepis z bloga &lt;a href="http://cannelle-vanille.blogspot.com/2009/03/welcome-spring-with-rhubarb-flan-and.html"&gt;Canelle et vanille&lt;/a&gt;, choć zmieniłam w nim to i owo.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-4vsxydYcuMc/TcbnrqWpbyI/AAAAAAAACGE/3DXfGx86ki8/s1600/babeczki_z_rabarbarem_i_kremem_budyniowym3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="222px" j8="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-4vsxydYcuMc/TcbnrqWpbyI/AAAAAAAACGE/3DXfGx86ki8/s320/babeczki_z_rabarbarem_i_kremem_budyniowym3.jpg" width="320px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;strong&gt;Składniki na 12 babeczek&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Składniki na ciasto:&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;125 g masła&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;60 g cukru&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;1 łyżeczka ekstraktu waniliowego&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;1 jajko&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;190 g mąki pszennej&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;szczypta&amp;nbsp;proszku do pieczenia&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;szczypta soli&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Składniki na krem budyniowy:&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;100 g śmietany kremówki&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;50 g mleka 3.2%&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;70 g cukru&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;1 łyżeczka ekstraktu waniliowego&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;3 jajka&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;20 g mąki kukurydzianej&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Składniki na kruszonkę:&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;75 g masła&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;75 g mąki pszennej &lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;65 g cukru&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;100 g niesolonych pistacji&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;szczypta cukru&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Dodatkowo:&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;2 łodygi rabarbaru - około 170 g &lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Mąkę, proszek do pieczenia i sól&amp;nbsp;wsypujemy do malaksera, dodajemy cukier, posiekane w kawałki masło i ekstrakt. Zaczynamy miksować, aż pojawią się grudki ciasta, wbijamy jajko i miksujemy, aż powstanie gładkie, jednolite ciasto. Chwilę wyrabiamy na blacie, formujemy płaski placek, zawijamy w folię i wstawiamy do lodówki na 2 godziny.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-_5oM67IyUkI/TcbnMp9uInI/AAAAAAAACGA/e4gfaSZZpW0/s1600/babeczki_z_rabarbarem_i_kremem_budyniowym2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320px" j8="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-_5oM67IyUkI/TcbnMp9uInI/AAAAAAAACGA/e4gfaSZZpW0/s320/babeczki_z_rabarbarem_i_kremem_budyniowym2.jpg" width="210px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;W międzyczasie przygotowujemy krem - w garnku gotujemy&amp;nbsp;śmietankę i mleko wraz z cukrem. W misce&amp;nbsp;ubijamy jajka z mąką kukurydzianą i wlewamy zagotowaną śmietankę. Następnie dodajemy ekstrakt.&amp;nbsp;Mieszamy dokładnie, by nie powstały grudki, ewentualnie przecieramy przez sito. Przykrywamy folią i odstawiamy do wystygnięcia.&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Robimy kruszonkę&amp;nbsp;- wszystkie składniki miksujemy w malakserze, by powstały grudki. Przekładamy do plastikowego pudełka z pokrywką, zamykamy i wstawiamy do lodówki, by kruszonka schłodziła się.&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Ciasto wałkujemy na placek o grubości około 3 mm, wycinamy 12 krążków o średnicy większej niż górny otwór gniazd w blaszce do muffinów.&amp;nbsp;Gniazda w środku&amp;nbsp;smarujemy masłem, wkładamy po krążku ciasta, dziurkujemy widelcem, przykrywamy papierem do pieczenia i wysypujemy kulki do pieczenia lub suchą fasolę na wierzch. &lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Pieczemy przez 20 minut w temperaturze 175, pilnując by wierzch zbytnio się nie zrumienił. Upieczone wyjmujemy z piekarnika i nakładamy resztę farszu - umyty rabarbar kroimy w plastry grubości 3 mm i układamy&amp;nbsp;po kilka plastrów w foremce z ciasta, zalewamy 2 łyżkami kremu. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-5mUX4AqeFnQ/Tcbmbj3E0nI/AAAAAAAACF8/dG3AsOGFsZU/s1600/babeczki_z_rabarbarem_i_kremem_budyniowym.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320px" j8="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-5mUX4AqeFnQ/Tcbmbj3E0nI/AAAAAAAACF8/dG3AsOGFsZU/s320/babeczki_z_rabarbarem_i_kremem_budyniowym.jpg" width="206px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Ponownie wstawiamy do piekarnika,&amp;nbsp;zapiekamy 5 minut w temperaturze 150 stopni, by krem delikatnie stężał. Babeczki posypujemy po wierzchu sporą ilością kruszonki i pieczemy około 20 minut w temperaturze 180 stopni lub do czasu, aż kruszonka się zrumieni.&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Babeczki wyjmujemy z foremki, posypujemy cukrem pudrem i podajemy, najlepsze jeszcze ciepłe.&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-4242080087028639206?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/4242080087028639206/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/05/babeczki-z-rabarbarem-kremem-budyniowym.html#comment-form' title='Komentarze (23)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/4242080087028639206'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/4242080087028639206'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/05/babeczki-z-rabarbarem-kremem-budyniowym.html' title='Babeczki z rabarbarem, kremem budyniowym i pistacjową kruszonką'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-4vsxydYcuMc/TcbnrqWpbyI/AAAAAAAACGE/3DXfGx86ki8/s72-c/babeczki_z_rabarbarem_i_kremem_budyniowym3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>23</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-6313143561252927284</id><published>2011-05-07T11:26:00.014+02:00</published><updated>2011-05-07T11:26:00.235+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad wege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Kotleciki z serem feta i papryką</title><content type='html'>&lt;em&gt;Po sporej dawce słodkości zapraszam na coś bardziej treściwego i pożywnego. Kotleciki z dodatkiem ziemniaków, sera feta i papryki to moja nowa miłość:) świetne danie na ciepłe dni, kiedy nie mamy czasu i chęci na gotowaniu a zależy nam na czymś sycącym. Świetne z samą sałatką albo i bez. Przepis z domowych zbiorów.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-PGRgSVWW2oY/TcRvp8GoNcI/AAAAAAAACFw/4xwzjyOsYi8/s1600/kotleciki_z_serem_feta_i_papryk%25C4%2585.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320px" j8="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-PGRgSVWW2oY/TcRvp8GoNcI/AAAAAAAACFw/4xwzjyOsYi8/s320/kotleciki_z_serem_feta_i_papryk%25C4%2585.jpg" width="220px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;strong&gt;Składniki na 6 kotlecików&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;400 g ziemniaków&lt;br /&gt;1/2 czerwonej papryki&lt;br /&gt;50 g sera feta&lt;br /&gt;kilka gałązek świeżego tymianku&lt;br /&gt;1 jajko&lt;br /&gt;1 1/2 łyżki kaszy manny&lt;br /&gt;2 ząbki czosnku&lt;br /&gt;1 łyżeczka suszonego oregano&lt;br /&gt;pieprz do smaku&lt;br /&gt;oliwa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ziemniaki dokładnie myjemy i gotujemy nieobrane, około 30 minut. Gorące odcedzamy,obieramy i przeciskamy przez praskę. Odstawiamy do wystudzenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Paprykę oczyszczamy i kroimy w małą kostkę, tak jak i fetę. Tymianek drobno siekamy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do masy ziemniaczanej dodajemy jajko i kaszkę, mieszamy. Dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek, paprykę i ser oraz tymianek i oregano. Całość mieszamy, doprawiamy pieprzem (nie solimy, bo feta sama w sobie jest już słona). Z masy formujemy placuszki wielkości spodka, jeśli będą zbyt rzadkie, trzeba dodać trochę mąki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na patelni rozgrzewamy oliwę i smażymy kotleciki z obydwu stron na złocistobrązowo. Odsączamy z tłuszczu na ręczniku papierowym i podajemy ciepłe lub wystudzone z ulubioną sałatą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-6313143561252927284?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/6313143561252927284/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/05/kotleciki-z-serem-feta-i-papryka.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/6313143561252927284'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/6313143561252927284'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/05/kotleciki-z-serem-feta-i-papryka.html' title='Kotleciki z serem feta i papryką'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-PGRgSVWW2oY/TcRvp8GoNcI/AAAAAAAACFw/4xwzjyOsYi8/s72-c/kotleciki_z_serem_feta_i_papryk%25C4%2585.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-6921581222535973801</id><published>2011-05-05T11:32:00.000+02:00</published><updated>2011-05-05T11:32:33.425+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owocowo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czekolada'/><title type='text'>Wilgotny tort z ganache czekoladowo-malinowym</title><content type='html'>&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Dostałam zamówienie na tort, które bardzo mnie ucieszyło, choć wybór tego jedynego przyprawił mnie o ból głowy. W&amp;nbsp;zasadzie zastanawiałam się nad tym, które ciasto wybrać, dłużej niż je przygotowywałam. Ale tak już mam. Wyszedł wilgotny, mocno czekoladowy, z lekko wyczuwalna nutą malinową, choć dla mnie mogłaby byc bardziej wyczuwalna. Tort, choć wydaje się skomplikowany, jest prosty i dość szybki do zrobienia, lepiej jednak&amp;nbsp;przygotować dzień wcześniej.&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Przepis na tort z książki Rose's heavenly cakes, biszkopt ze sprawdzonego przepisu &lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/2009/06/Biszkopt-przepis-II.html"&gt;Dorotus&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-snsdJpkCk5c/TcGzSCoh-iI/AAAAAAAACFk/igXhlH26Vko/s1600/tort_z_ganache_czekoladowo-malinowym2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-VAYoRoP48ZI/TcGzt0hpdqI/AAAAAAAACFo/KfcK_LddDew/s1600/tort_z_ganache_czekoladowo-malinowym.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="260px" j8="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-VAYoRoP48ZI/TcGzt0hpdqI/AAAAAAAACFo/KfcK_LddDew/s320/tort_z_ganache_czekoladowo-malinowym.jpg" width="320px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;strong&gt;Składniki&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na biszkopt do tortownicy 20 - 22 cm:&lt;br /&gt;5 jajek&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;3/4 szklanki cukru&lt;/div&gt;3/4 szklanki mąki pszennej&lt;br /&gt;1/4 szklanki mąki ziemniaczanej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na syrop kakaowy:&lt;br /&gt;130 g cukru&lt;br /&gt;40 g niesłodzonego kakao w proszku&lt;br /&gt;235 g gorącej wody&lt;br /&gt;1 łyżeczka ekstraktu waniliowego&lt;br /&gt;1 łyżka likieru malinowego (opcjonalnie) (u mnie jeżynowy)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na sos malinowy:&lt;br /&gt;340 g mrożonych malin&lt;br /&gt;1 łyżeczka soku z cytryny&lt;br /&gt;65 g cukru&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Malinowy ganche:&lt;br /&gt;340 g czekolady (60-62% zawartości kakao)&lt;br /&gt;230 g śmietany kremówki&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;135 g sosu malinowego (tego powyżej)&lt;/div&gt;1 1/2 łyżki likieru malinowego (opcjonalnie) (u mnie jeżynowy)&lt;br /&gt;Dodatkowo:&lt;br /&gt;1 tabliczka białej czekolady do dekoracji&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najpierw przygotowujemy biszkopt - białka oddzielamy od żółtek, ubijamy na sztywną pianę. Pod koniec ubijania stopniowo dodajemy cukier, dalej ubijając. Dodajemy po kolei żółtka, nadal ubijając. Mąki mieszamy, przesiewamy i delikatnie mieszamy&amp;nbsp;z ciasta (łopatką lub na bardzo wolnych obrotach miksera). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tortownicę o średnicy 20 - 22 cm wykładamy papierem do pieczenia. Boków formy niczym nie smarujemy, papierem wykładamy tylko dno.&amp;nbsp;Przelewamy ciasto. Pieczemy w temperaturze 160 - 170ºC około 30 - 40 minut (lub dłużej, do tzw. suchego patyczka). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gorące ciasto wyjmujemy z piekarnika, z wysokości około 60 cm opuszczamy (rzucamy)&amp;nbsp;je (w formie) na kanapę. Odstawiamy do uchylonego piekarnika do ostygnięcia. Całkowicie wystudzone ciasto kroimy 4 blaty.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-snsdJpkCk5c/TcGzSCoh-iI/AAAAAAAACFk/igXhlH26Vko/s1600/tort_z_ganache_czekoladowo-malinowym2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320px" j8="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-snsdJpkCk5c/TcGzSCoh-iI/AAAAAAAACFk/igXhlH26Vko/s320/tort_z_ganache_czekoladowo-malinowym2.jpg" width="210px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Przygotowujemy kakaowy syrop -&amp;nbsp;w garnuszku mieszamy kakao z cukrem, zalewamy małą ilością gorącej wody, mieszamy, by masa była gęsta. Następnie wlewamy resztę wody, stawiamy na gaz i zagotowujemy. Zdejmujemy z ognia i zostawiamy do przestygnięcia. Następnie dodajemy ekstrakt i opcjonalnie likier malinowy. Przykrywamy folią i odstawiamy.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Przygotowujemy sos malinowy - zamrożone maliny przekładamy na sitko, odstawiamy do rozmrożenia lub rozmrażamy je w mikrofalówce - chodzi o to, by maliny puściły sok. Sok z malin przelewamy do garnka i gotujemy, aż płyn zgęstnieje i zredukuje się do 2 łyżek.&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Maliny miksujemy blenderem na puree, przecieramy przez sito, by pozbyć się pestek. Do puree dodajemy zredukowany, jeszcze ciepły&amp;nbsp;sok z malin&amp;nbsp;i sok z cytryny. Dodajemy cukier i mieszamy do jego rozpuszczenia, gotując na małym ogniu. &lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Ostatnim etapem jest przygotowanie ganache - czekoladę łamiemy, przekładamy do blendera i miksujemy na drobne kawałki. Śmietanę kremówkę i sos malinowy podgrzewamy na małym ogniu do zagotowania. Wlewamy do czekolady i miksujemy, by wszystkie składniki połączyły się w gładką masę. Jeśli używamy, dodajemy likier i odstawiamy do wystygnięcia.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-yo9Np8uhqu4/TcGytcOzEcI/AAAAAAAACFg/A0XtlXiY6eM/s1600/tort_z_ganache_czekoladowo-malinowym4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320px" j8="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-yo9Np8uhqu4/TcGytcOzEcI/AAAAAAAACFg/A0XtlXiY6eM/s320/tort_z_ganache_czekoladowo-malinowym4.jpg" width="213px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Spodni biszkoptowy placek dokładnie nasączamy syropem kakaowym i wykładamy około 3 łyżek ganache. Przykrywamy kolejnym plackiem ciasta, delikatnie dociskamy, znów nasączamy i rozsmarowujemy ganache. Tak postępujemy z pozostałymi plackami. Wierzchni placek również nasączamy i na nim rozsmarowujemy połowę pozostałego ganache. Resztą smarujemy boki tortu wyrównując je szpatułką. Odstawiamy.&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Białą czekoladę delikatnie podgrzewamy, ale tylko odrobinę - nie może się rozpuścić. Obieraczką do warzyw "obieramy" czekoladę, tworząc czekoladowe zwijki. Można też użyć małego noża, ustawiając go pod kątem 45 stopni. Czekoladowymi zwijkami dekorujemy wierzch tortu. Odstawiamy tort na kilka godzin lub najlepiej na noc, by ganache zestalił się, a smaki "przegryzły".&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-6921581222535973801?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/6921581222535973801/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/05/wilgotny-tort-z-ganache-czekoladowo.html#comment-form' title='Komentarze (26)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/6921581222535973801'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/6921581222535973801'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/05/wilgotny-tort-z-ganache-czekoladowo.html' title='Wilgotny tort z ganache czekoladowo-malinowym'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-VAYoRoP48ZI/TcGzt0hpdqI/AAAAAAAACFo/KfcK_LddDew/s72-c/tort_z_ganache_czekoladowo-malinowym.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>26</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-6328352494139134631</id><published>2011-05-03T10:32:00.007+02:00</published><updated>2011-05-03T10:32:00.399+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przegryzki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pizza'/><title type='text'>Coca de recapte</title><content type='html'>&lt;em&gt;Weekendowe plany grillowe zostały zawieszone na czas nieokreślony&amp;nbsp;ze względu na pogodę. To jednak nie oznacza, że plany jedzeniowe trzeba drastycznie zmieniać. I to, co miało się pojawić, i tak się pojawiło, tylko że w towarzystwie warzywnej sałatki zamiast dań z grilla. Przepis na te płaskie chlebki pochodzi z Katalonii, jest to rodzaj pizzy, do którego można dodać ulubione dodatki, zależnie od tego, na co mamy ochotę. Najlepsze na ciepło. Przepis z &lt;/em&gt;&lt;a href="http://gourmettraveller.com.au/coca-de-recapte.htm"&gt;&lt;em&gt;tej&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt; strony.&lt;/em&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;PS.Jakiś czas temu powstał kornikowy profil na facebooku. Wszystkich zainteresowanych, którzy chcieliby polubić, zapraszam. Wystarczy kliknąć na bannerek znajdujący się po prawej stornie bloga. Dziękuję!&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-uiRQIIpFQ5A/Tb1hph1_VKI/AAAAAAAACFQ/MuVkCRTWVc8/s1600/coca_de_recape.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320px" j8="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-uiRQIIpFQ5A/Tb1hph1_VKI/AAAAAAAACFQ/MuVkCRTWVc8/s320/coca_de_recape.jpg" width="217px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;strong&gt;Składniki na 6 chlebków&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na ciasto:&lt;br /&gt;12 g świeżych drożdży&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki cukru&lt;br /&gt;330 ml ciepłej wody&lt;br /&gt;2 łyżki oliwy z oliwek&lt;br /&gt;500 g mąki pszennej&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki soli&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na wierzch:&lt;br /&gt;1 czerwona cebula&lt;br /&gt;2 listki laurowe&lt;br /&gt;1 1/2 papryki w dowolnych kolorach (im więcej kolorów, tym lepiej)&lt;br /&gt;3 ząbki czosnku&lt;br /&gt;1 cukinia&lt;br /&gt;200 g pomidorków koktajlowych&lt;br /&gt;sól, pieprz, papryka do smaku&lt;br /&gt;świeża bazylia lub tymianek do posypania po wierzchu&lt;br /&gt;4 łyżki oliwy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drożdże rozczyniamy z cukrem, odrobiną wody i mąki, dokładnie mieszamy i odstawiamy w ciepłe miejsce, by zaczyn ruszył.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do miski wsypujemy mąkę, dodajemy zaczyn, wodę oraz oliwę. Mikserem zagniatamy gładkie ciasto, w międzyczasie dodając sól. Miksujemy przez około 7 minut, przykrywamy ciasto i odstawiamy na 5 minut, następnie znów miksujemy przez 5 minut. Ciasto powinno być miękkie, elastyczne i nie kleić się do rąk.Kulę z ciasta przekładamy do naoliwionej miski, przykrywamy i odstawiamy do wyrośnięcia na 40-60 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W międzyczasie kroimy cebulę w piórka, a czosnek kroimy w cienkie plasterki. Papryki oczyszczamy i kroimy w cienkie paski.Na patelni podgrzewamy 2 łyżki oliwy, na średnim ogniu smażymy cebulę, by lekko się zbrązowiła, dodajemy czosnek i paprykę, listki laurowe, przykrywamy i dusimy na małym ogniu przez 10-15 minut, aż papryka zrobi się miękka. Przekładamy do miseczki i odstawiamy do wystygnięcia.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ICDTJFIJMNQ/Tb1jWgvnZ_I/AAAAAAAACFY/Yxv5HXPTBRk/s1600/coca_de_recape3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320px" j8="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-ICDTJFIJMNQ/Tb1jWgvnZ_I/AAAAAAAACFY/Yxv5HXPTBRk/s320/coca_de_recape3.jpg" width="219px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Ciasto dzielimy na 6 porcji, a następnie każdą kulkę wałkujemy na wąskie i&amp;nbsp;długie,30-centymetrowe&amp;nbsp;placki.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Układamy na blachach wyłożonych papierem do pieczenia, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 15 minut. W&amp;nbsp;tym czasie cukinię kroimy na cienkie plastry, przekładamy do miski, posypujemy solą i po kilku minutach odsączamy na papierze do pieczenia.&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Na plackach układamy farsz - najpierw krążki cukinii, potem paprykę z cebulką i czosnkiem a na koniec przekrojone na pól pomidorki koktajlowe. Delikatnie polewamy oliwą, oprószamy solą i pieprzem, dodajemy posiekaną bazylię i/lub tymianek. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 15 minut.&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Chlebki pieczemy w temperaturze 220 stopni. przez 15-20 minut, aż do zrumienienia się. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-6328352494139134631?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/6328352494139134631/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/05/coca-de-recapte.html#comment-form' title='Komentarze (21)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/6328352494139134631'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/6328352494139134631'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/05/coca-de-recapte.html' title='Coca de recapte'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-uiRQIIpFQ5A/Tb1hph1_VKI/AAAAAAAACFQ/MuVkCRTWVc8/s72-c/coca_de_recape.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>21</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-3748255560495988634</id><published>2011-04-30T09:34:00.001+02:00</published><updated>2011-04-30T09:34:00.161+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='naleśniki pancakes placki'/><title type='text'>Cytrynowe pancakes z makiem</title><content type='html'>&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;em&gt;Warto zacząć dzień od pysznego śniadania. Dlatego dziś coś bardzo smakowitego, co pozytywnie nastroi was na cały dzień. A do tego coś zdrowego, co energię, by ten cały dzień radośnie przeżyć, wam da. Mocno cytrynowe placuszki z makiem, który tak cudownie strzela, gdy się go gryzie. Placuszki są bardzo sycące, u nas pierwszy raz zdarzyło się, że zostało kilka niezjedzonych.&amp;nbsp;Przepis pochodzi z książki &lt;a href="http://www.amazon.com/Pancake-Handbook-Specialties-Bettes-Oceanview/dp/1580085377"&gt;The pancake handbook&lt;/a&gt;, jednak ja trochę go poprzerabiałam na własne potrzeby. Smacznego!&lt;/em&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-op3OVtuvC84/Tbr5Twr0c5I/AAAAAAAACFA/mJu1qKuNaMw/s1600/pancakes_cytrynowe_z_makiem.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320px" j8="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-op3OVtuvC84/Tbr5Twr0c5I/AAAAAAAACFA/mJu1qKuNaMw/s320/pancakes_cytrynowe_z_makiem.jpg" width="213px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;strong&gt;Składniki na 20-25 placuszków&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;1 szklanka mąki pełnoziarnistej&lt;br /&gt;6 łyżek cukru&lt;br /&gt;4 łyżki maku&lt;br /&gt;2 łyżeczki skórki startej z wyszorowanej cytryny&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;3 żółtka&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;5 białek&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;1 szklanka greckiego jogutru&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;1/4 szklanki mleka&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;sok z 1/2 cytryny&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;5 łyżek stopionego masła&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;1 łyżka oleju&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W misce łączymy suche składniki - mąkę, cukier, mak, skórkę z cytryny. W drugim naczyniu mieszamy składniki mokre - żółtka, jogurt, mleko, stopione masło, olej i sok z cytryny.&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;W międzyczasie białka&amp;nbsp;wraz z solą ubijamy mikserem na dość sztywną pianę.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-sTMhpywtzhQ/Tbr5wpTjYDI/AAAAAAAACFE/pDVRI8RWihA/s1600/pancakes_cytrynowe_z_makiem2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320px" j8="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-sTMhpywtzhQ/Tbr5wpTjYDI/AAAAAAAACFE/pDVRI8RWihA/s320/pancakes_cytrynowe_z_makiem2.jpg" width="219px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Do suchych składników wlewamy te mokre, dokładnie mieszamy, a potem porcjami dodajemy pianę z białek delikatnie mieszając, by połączyła się z ciastem.&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Placuszki smażymy na teflonowej patelence bez dodatku tłuszczu. Placuszek będzie gotowy do odwrócenia na drugą stronę, gdy z wierzchu zaczną pokazywać się bąbelki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-3748255560495988634?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/3748255560495988634/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/04/cytrynowe-pancakes-z-makiem.html#comment-form' title='Komentarze (25)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/3748255560495988634'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/3748255560495988634'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/04/cytrynowe-pancakes-z-makiem.html' title='Cytrynowe pancakes z makiem'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-op3OVtuvC84/Tbr5Twr0c5I/AAAAAAAACFA/mJu1qKuNaMw/s72-c/pancakes_cytrynowe_z_makiem.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>25</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-4776976055687226089</id><published>2011-04-29T19:10:00.000+02:00</published><updated>2011-04-29T19:10:49.499+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='naleśniki pancakes placki'/><title type='text'>A jutro z rana...</title><content type='html'>&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-qO7dWo2oKCA/TbrwVAk6O6I/AAAAAAAACE8/EpWNDkAkFK0/s1600/IMG_1882.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="211px" j8="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-qO7dWo2oKCA/TbrwVAk6O6I/AAAAAAAACE8/EpWNDkAkFK0/s320/IMG_1882.jpg" width="320px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Zapraszam na pyszne śniadaniowe małe co nieco:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-4776976055687226089?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/4776976055687226089/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/04/jutro-z-rana.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/4776976055687226089'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/4776976055687226089'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/04/jutro-z-rana.html' title='A jutro z rana...'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-qO7dWo2oKCA/TbrwVAk6O6I/AAAAAAAACE8/EpWNDkAkFK0/s72-c/IMG_1882.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-4471714493883655283</id><published>2011-04-28T12:36:00.002+02:00</published><updated>2011-07-24T10:46:47.743+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryż'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad wege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Warzywne danie z soczewicą i ryżem</title><content type='html'>&lt;em&gt;Po obżarstwie, które miało miejsce kilka dni temu, lepiej jeść coś zdrowego i pożywnego. Dlatego dziś danie ze dużą&amp;nbsp;ilością warzyw i kolorów, które zapewni sporą dawkę energii i wypełni brzuszek. Danie idealne na "po świętach", bowiem soczewica nie tylko jest świetnym źródłem białka i błonnika, ale reguluje czynności przewodu pokarmowego, jak wszystkie&amp;nbsp;warzywa strączkowe. Tak więc polecam! Przepis z książki Z kuchennej półeczki - kuchnia wegatariańska.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-cBT3aNgEASg/Tba8v1ZgGwI/AAAAAAAACE4/LziVe4P8mbM/s1600/danie_z_soczewica_i_ryzem2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213px" i8="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-cBT3aNgEASg/Tba8v1ZgGwI/AAAAAAAACE4/LziVe4P8mbM/s320/danie_z_soczewica_i_ryzem2.jpg" width="320px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;strong&gt;Składniki na 3-4 porcje&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;225 g czerwonej soczewicy (suchej)&lt;br /&gt;100 g białego ryżu długoziarnistego&lt;br /&gt;1 litr bulionu warzywnego&lt;br /&gt;150 ml białego wytrawnego wina&lt;br /&gt;1 por, pokrojony w plasterki&lt;br /&gt;3 ząbki czosnku&lt;br /&gt;400 g pomidorów z puszki&lt;br /&gt;1 czerwona papryka&lt;br /&gt;100 g małych różyczek brokuła&lt;br /&gt;8 mini kolb kukurydzy&lt;br /&gt;100 g zielonej fasolki szparagowej, pociętej na kęs&lt;br /&gt;1 łyżka świeżo posiekanej&amp;nbsp;bazylii&lt;br /&gt;1 1/2&amp;nbsp;łyżeczki kuminu&lt;br /&gt;1 1/2 łyżeczki chilli&lt;br /&gt;1 łyżeczka przyprawy&amp;nbsp;garam masala&lt;br /&gt;sól i pieprz do smaku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ryż i wino wlewamy do gorącego bulionu i gotujemy przez 20 minut, mieszając od czasu do czasu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodajemy do ryżu soczewicę, pokrojonego pora, zmiażdżony czosnek, pomidory, różyczki brokuła, pokrojoną w cieknie paski paprykę, kukurydzę&amp;nbsp;fasolkę szparagową i przyprawy. Gdy całość zacznie się gotować, zmniejszamy ogień i gotujemy jeszcze&amp;nbsp;15-20 minut, by warzywa były miękkie, ale wciąż jędrne. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/--CoLQSwLA_o/Tba8deGc4MI/AAAAAAAACE0/cbxSXJVvs2o/s1600/danie_z_soczewica_i_ryzem.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320px" i8="true" src="http://4.bp.blogspot.com/--CoLQSwLA_o/Tba8deGc4MI/AAAAAAAACE0/cbxSXJVvs2o/s320/danie_z_soczewica_i_ryzem.jpg" width="243px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Dodajemy posiekane listki bazylii, doprawiamy do smaku solą i pieprzem, ewentualnie dodajemy jeszcze kumin, chilli lub garam masalę. &lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-4471714493883655283?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/4471714493883655283/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/04/warzywne-danie-z-soczewica-i-ryzem.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/4471714493883655283'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/4471714493883655283'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/04/warzywne-danie-z-soczewica-i-ryzem.html' title='Warzywne danie z soczewicą i ryżem'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-cBT3aNgEASg/Tba8v1ZgGwI/AAAAAAAACE4/LziVe4P8mbM/s72-c/danie_z_soczewica_i_ryzem2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-5513838098294439748</id><published>2011-04-26T13:19:00.004+02:00</published><updated>2011-04-26T13:20:47.013+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owocowo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta inne'/><title type='text'>Fraisier</title><content type='html'>&lt;em&gt;30 rocznica ślubu to nie byle co, więc na taką okazję należy przygotować specjalny prezent. Ten torcik moim zdaniem wspaniale pasuje, więc Ciocia z Wujkiem zostali nim obdarowani. Pewnie większość osób przerazi się ilością kalorii w kremie, ale raz na 30 lat można sobie taki wyskok zafundować. Szczególnie z takiej okazji:) Bazowałam na przepisie z &lt;/em&gt;&lt;a href="http://foodloversodyssey.typepad.com/my_weblog/2010/04/strawberry-fraisier-how-the-french-celebrate-birthdays.html"&gt;&lt;em&gt;tego&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt; bloga, choć biszkopt jest &lt;/em&gt;&lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/2007/09/Biszkopt-do-tortu-i-nie-tylko.html"&gt;&lt;em&gt;stąd&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;, a marcepan na wierzchu zgodnie z oryginalnym przepisem na ten tort.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Niestety nie będzie zdjęć środka, bo jak prezent to prezent i głupio kroić:)&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-3vm_pchUFT0/TbaYOas-NCI/AAAAAAAACEw/KYU6e0ksanc/s1600/fraisier.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320px" i8="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-3vm_pchUFT0/TbaYOas-NCI/AAAAAAAACEw/KYU6e0ksanc/s320/fraisier.jpg" width="210px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;&lt;strong&gt;Składniki na tortownicę o średnicy 21 cm&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na biszkopt:&lt;br /&gt;3 jajka&lt;br /&gt;3 łyżki mąki pszennej&lt;br /&gt;3 łyżki mąki ziemniaczanej&lt;br /&gt;6 łyżek cukru&lt;br /&gt;1/4 łyżeczki proszku do pieczenia &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na krem muślinowy:&lt;br /&gt;600 ml mleka 3.2%&lt;br /&gt;6 żółtek&lt;br /&gt;200 g cukru&lt;br /&gt;3&amp;nbsp;kopiaste łyżki mąki pszennej&lt;br /&gt;300 g miękkiego masła&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na syrop:&lt;br /&gt;sok z 1.5 cytryny&lt;br /&gt;1/5 szklanki wódki lub innego mocnego alkoholu&lt;br /&gt;2 łyżeczki cukru&lt;br /&gt;ciepła woda&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodatkowo:&lt;br /&gt;500 g truskawek (najlepiej o podobnej wielkości)&lt;br /&gt;100 g marcepanu lub masy cukierniczej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaczynamy od upieczenia biszkoptu - białka ubijamy na sztywną pianę. Pod koniec ubijania dodajemy cukier, dalej ubijając. Dodajemy stopniowo żółtka, cały czas ubijając. Mąki&amp;nbsp;mieszamy z proszkiem do pieczenia, wsypujemy do masy jajecznej, delikatnie mieszamy. Wlewamy do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy w temperaturze 180 stopni&amp;nbsp;przez około 35 - 45 minut, do suchego patyczka. Wystudzony biszkopt kroimy na dwa placki. Ten górny odwracamy "do góry nogami" i układamy na talerzu/paterze. Dobrze użyc obręczy do tortów, która przytrzyma całą konstrukcje i zapewni sztywność. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przygotowujemy syrop, mieszając alkohol, sok z cytryny i wódkę w szklance i dolewając tyle wody, by otrzymać 3/4 szklanki syropu. Mieszamy, by cukier rozpuścił się. Dolny placek nasączamy połową ilości syropu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie truskawki myjemy, osuszamy i pozbawiamy szypułek. Wybieramy 10-12 najbardziej podobnych jeśli chodzi o wielkość i kroimy je na pół wzdłuż. Układamy je rozciętą stroną na zewnątrz, aby przylegały do obręczy. Resztę truskawek kroimy na małe kawałki, przekładamy do miseczki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przygotowujemy krem - mleko wlewamy do dużego rondla, wsypujemy połowę ilości cukru i doprowadzamy do wrzenia. W tym czasie żółtka ucieramy z resztą cukru oraz mąką na jasna masę. Zagotowane mleko wlewamy w 4 porcjach do masy z żółtek, cały czas miksując. Masę przelewamy z powrotem do garnka i gotujemy, aż zacznie gęstnieć i bulgotać. Przelewamy masę przez sito, by pozbyć się grudek, do miski. Masło dzielimy na 2 cześci, jedną z nich dzielimy na kilka mniejszych kawałków i dodajemy do kremu. Gdy masło się rozpuści, mieszamy, by składniki połączyły się.&amp;nbsp;Masę&amp;nbsp;odstawiamy do wystudzenia,&amp;nbsp;przykrywamy folia spożywczą i wstawiamy do lodówki na przynajmniej 30 minut.&lt;br /&gt;Po tym czasie miksujemy masę dodając resztę miękkiego&amp;nbsp;masła w 4 porcjach, miksując po każdym dodaniu masła. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gotowy krem przekładamy do rękawa cukierniczego. 1/3 kremu wyciskamy na wierzch biszkoptu oraz&amp;nbsp;w przerwy między truskawkami. Resztę truskawek układamy na kremie, po czym przykrywamy je resztą kremu. Na wierzch kładziemy drugi krążek biszkoptu, nasączamy go pozostałym syropem. Delikatnie dociskamy, przykrywamy folią aluminiową i wstawiamy do lodówki na kilka godzin, by krem stężał. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marcepan lub masę cukierniczą wałkujemy (najlepiej na blacie podsypanym cukrem pudrem)&amp;nbsp;na okrąg o średnicy 21 cm, następnie układamy go na wierzch tortu, delikatnie dociskając. Tort wyjmujemy z obręczy. Dekorujemy truskawkami i podajemy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-5513838098294439748?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/5513838098294439748/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/04/fraisier.html#comment-form' title='Komentarze (34)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/5513838098294439748'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/5513838098294439748'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/04/fraisier.html' title='Fraisier'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-3vm_pchUFT0/TbaYOas-NCI/AAAAAAAACEw/KYU6e0ksanc/s72-c/fraisier.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>34</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-4433821793159027743</id><published>2011-04-23T21:04:00.007+02:00</published><updated>2011-04-23T21:13:50.141+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='święta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta inne'/><title type='text'>Mazurek z marcepanem, migdałami i żurawiną</title><content type='html'>&lt;em&gt;Gdy&amp;nbsp;rok temu zobaczyłam tego mazurka u &lt;a href="http://cooking-empire.blogspot.com/"&gt;Spencera&lt;/a&gt;, wiedziałam, że muszę go zrobić. Więc w tym roku pojawił się i u mnie. Dla mnie to kwintesencja pyszności - uwielbiam marcepan, migdały, żurawiną też nie pogardzę. Jest pyszny, dla mnie na święta wystarczy tylko to:) Zmieniłam tylko ciasto, używając tego z &lt;/em&gt;&lt;a href="http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/04/serniczki-pomaranczowe.html"&gt;&lt;em&gt;przepisu&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt; Rouxa.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Wesołego Jajka!&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-frDv74OCD1c/TbMg_m-WGFI/AAAAAAAACEg/tyIREIoNr2c/s1600/mazurek_z_marcepanem.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="229px" i8="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-frDv74OCD1c/TbMg_m-WGFI/AAAAAAAACEg/tyIREIoNr2c/s320/mazurek_z_marcepanem.jpg" width="320px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;strong&gt;Składniki na formę 21x36cm&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na ciasto:&lt;br /&gt;250&amp;nbsp;g mąki pszennej tortowej&lt;br /&gt;200 g masła, pokrojonego w kostkę&lt;br /&gt;100 g cukru pudru, przesianego przez sitko&lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;2&amp;nbsp;żółtka&lt;br /&gt;Składniki na masę:&lt;br /&gt;250 g marcepanu&lt;br /&gt;200 g mielonych migdałów&lt;br /&gt;200 g masła&lt;br /&gt;2 jajka&lt;br /&gt;150 g cukru&lt;br /&gt;100 g mąki&lt;br /&gt;150 g suszonej lub kandyzowanej żurawiny&lt;br /&gt;garść płatków migdałowych do ozdoby&lt;br /&gt;cukier puder do posypania&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na blacie usypujemy kopczyk z mąki, robimy w nim wgłębienie. Wrzucamy do niego masło, wsypujemy cukier i sól. Czubkami palców mieszamy masło z cukrem i solą, następnie dodajemy żółtko i wyrabiamy delikatnie czubkami palców. Po trochu zagarniamy mąkę do środka i wyrabiamy czubkami palców do otrzymania jednolitego ciasta. Dłonią ugniatamy je, aż będzie całkiem gładkie, wałkujemy na prostokąt, przekładamy do formy i dziurkujemy widelcem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Nzp60mlzPUM/TbMhUeNkDXI/AAAAAAAACEk/G5FSP_zDkwQ/s1600/mazurek_z_marcepanem2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320px" i8="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-Nzp60mlzPUM/TbMhUeNkDXI/AAAAAAAACEk/G5FSP_zDkwQ/s320/mazurek_z_marcepanem2.jpg" width="220px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Wylepioną formę wstawiamy do zamrażarki na 15 minut, aby ciasto mocno się schłodziło. Spód mazurka pieczemy15 minut w 180 stopniach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W misce&amp;nbsp;mieszamy bardzo dokładnie rozpuszczone masło, jajka, mąkę, suszone owoce żurawiny zmielone migdały. Na upieczone, jeszcze ciepłe ciasto wykładamy starty na grube wiórki marcepan i wylewamy masę migdałową. Ciasto posypujemy płatkami migdałów i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni – pieczemy około 45 minut. Po wystawieniu i wystudzeniu mazurka posypujemy cukrem pudrem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-4433821793159027743?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/4433821793159027743/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/04/mazurek-z-marcepanem-migdaami-i.html#comment-form' title='Komentarze (31)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/4433821793159027743'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/4433821793159027743'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/04/mazurek-z-marcepanem-migdaami-i.html' title='Mazurek z marcepanem, migdałami i żurawiną'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-frDv74OCD1c/TbMg_m-WGFI/AAAAAAAACEg/tyIREIoNr2c/s72-c/mazurek_z_marcepanem.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>31</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-6042192632894718218</id><published>2011-04-21T11:15:00.008+02:00</published><updated>2011-04-21T11:48:54.434+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na zakwasie'/><title type='text'>Lees sourdough</title><content type='html'>&lt;em&gt;Mam nowy,&amp;nbsp;wspaniale (współ)pracujący zakwas (dzięki, Tili:*). Nie byłabym sobą, gdybym zaraz czegoś nie upiekła, więc oto i on - pyszny chlebuś, choć w moim przypadku całe chlebisko, bo upiekłam jeden spory bochenek. Przepis od &lt;/em&gt;&lt;a href="http://piekarniatatter.blogspot.com/2010/02/lees-sourdough.html"&gt;&lt;em&gt;Tatter&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-whwp9e7CsAY/Ta28z1KpARI/AAAAAAAACEM/w5mz0MrIgpU/s1600/lees_sourdough.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320px" i8="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-whwp9e7CsAY/Ta28z1KpARI/AAAAAAAACEM/w5mz0MrIgpU/s320/lees_sourdough.jpg" width="216px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;strong&gt;Składniki na 2 małe lub 1 duży bochenek&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;240g aktywnego zakwasu żytniego razowego lub pszennego 100% hydracji&lt;br /&gt;280g wody&lt;br /&gt;390g białej pszennej maki chlebowej&lt;br /&gt;90g maki żytniej razowej&lt;br /&gt;11 g soli&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W dużej misce&amp;nbsp;mieszamy zakwas z wodą, wsypujemy obie mąki, dobrze mieszamy. Miskę przykrywamy szczelnie i zostawiamy na 20 minut do autolizy. Dodajemy sól i zagniatamy gładkie, delikatnie lepkie ciasto (ok. 10 minut). Umieszczamy je w naoliwonej misce i zostawiamy pod przykryciem na 2 1/2 godziny, składając w połowie czasu fermentacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyrośnięte ciasto&amp;nbsp;formujemy w jedną lub dwie&amp;nbsp;lekkie kulki, przykrywamy i zostawiamy na 20 minut. Następnie kształtujemy jeden lub&amp;nbsp;dwa bochenki i zostawiamy je w koszach, złączeniem w górę na 2 1/2 godziny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piec wraz z kamieniem rozgrzewamy do 250 stopni. Chleb przekładamy na łopatę, nacinamy i zsuwamy na gorący kamień. Pieczemy z parą 25-30 minut, aż chleb zrumieni się, a popukany od spodu wyda głuchy odgłos. Studzimy na kratce. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-6042192632894718218?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/6042192632894718218/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/04/lees-sourdough.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/6042192632894718218'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/6042192632894718218'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/04/lees-sourdough.html' title='Lees sourdough'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-whwp9e7CsAY/Ta28z1KpARI/AAAAAAAACEM/w5mz0MrIgpU/s72-c/lees_sourdough.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-6482525663594597318</id><published>2011-04-19T19:18:00.000+02:00</published><updated>2011-06-18T18:28:15.696+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryby i owoce morza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad wege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pizza'/><title type='text'>Pissaladiere</title><content type='html'>&lt;em&gt;Ten placek chodził ze mną od dawna. Jednak jakoś nigdy się nie składało, by&amp;nbsp;przepis zamienił się w rzeczywisty posiłek. Aż do dziś. Wczoraj &lt;/em&gt;&lt;a href="http://brulionzprzepisami.blox.pl/2011/04/jeszcze-przedswiateczne-pissaldiere.html"&gt;&lt;em&gt;Cudawianki&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt; napisała o pissaladiere, że to rewelacyjne danie dla cebulomaniaków. Ja, jako nie-cebulomaniaczka, muszę stwierdzić, że jest świetny:) Cebulka jest przyjemnie słodka, jednak słodycz tę przełamuje anchois, a całośc świetnie dopełnia dodatek oliwek. Do tego świetne, mięciutkie ciasto i mamy pyszny obiad. Przepis z książki M.Roux Ciasta, ja uprościłam trochę metodę przygotowania ciasta.&lt;/em&gt;&amp;nbsp;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-GhSo7xTlbeU/Ta29_ctvnGI/AAAAAAAACEQ/nBVu6x6lKj8/s1600/pisaladierre.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320px" i8="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-GhSo7xTlbeU/Ta29_ctvnGI/AAAAAAAACEQ/nBVu6x6lKj8/s320/pisaladierre.jpg" width="207px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Składniki na formę 30x20cm&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na ciasto:&lt;br /&gt;280 g mąki pszennej&lt;br /&gt;180 ml wody&lt;br /&gt;10 g świeżych drożdży&lt;br /&gt;10 g soli&lt;br /&gt;5 g cukru&lt;br /&gt;25 ml oliwy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na nadzienie:&lt;br /&gt;800 g białej cebuli&lt;br /&gt;2 ząbki czosnku&lt;br /&gt;3 łyżki oliwy&lt;br /&gt;łyżeczka ziół prowansalskich&lt;br /&gt;pół łyżeczki suszonego tymianku&lt;br /&gt;sól, pieprz do smaku&lt;br /&gt;1 puszka filecików anchois&lt;br /&gt;kilkanaście czarnych oliwek&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z drożdzy, cukru, odrobiny mąki i kilku łyżeczek wody przygotowujemy zaczyn, mieszamy i odstawiamy w ciepłe miejsce, by zaczął pracować. Do miski miksera wsypujemy mąkę, wlewamy zaczyn oraz oliwę i miksujemy, by powstało gładkie ciasto. Dodajemy sól i miksujemy jeszcze 5 minut. Kulę ciasta przekładamy do lekko naoliwionej miski, przykrywamy i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 1 godzinę, by ciasto podwoiło objętość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym czasie przygotowujemy cebulę - obieramy ją i kroimy w cienkie piórka. Na patelni rozgrzewamy oliwę, wrzucamy cebulę, cienki pokrojone plasterki czosnku&amp;nbsp;oraz zioła prowansalskie, odrobinę solimy, zmniejszamy ogien i dusimy pod przykryciem 1 godzinę, co jakiś czas mieszając. Cebula powinna być miękka, nie przypieczona czy brązowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fileciki anchois moczymy w mleku, by pozbyć sie mocnego, słonego smaku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyrośnięte ciasto przekładamy na wysypany odrobiną mąki blat, wyrabiamy i wałkujemy na placek o wymiarach 30x20cm. Przekładamy do blachy wyłożonej papierem do pieczenia. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-lBxlAQK0Z4o/Ta2-aLul31I/AAAAAAAACEU/P1UU_53qEv8/s1600/pisaladierre2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="285px" i8="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-lBxlAQK0Z4o/Ta2-aLul31I/AAAAAAAACEU/P1UU_53qEv8/s320/pisaladierre2.jpg" width="320px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Na wierzchu placka rozkładamy cebulę i opłukane z mleka anchois, z których układamy na placku kratkę. W każde "okienko" wkładamy po połówce oliwki. Całość posypujemy świeżo zmieloną solą i pieprzem oraz tymiankiem.&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Pieczemy przez 25-30 minut, w temperaturze 200 stopni, aż brzegi ciasta zrumienią się. Podajemy na gorąco lub na zimno.&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-6482525663594597318?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/6482525663594597318/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/04/pissaladiere.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/6482525663594597318'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/6482525663594597318'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/04/pissaladiere.html' title='Pissaladiere'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-GhSo7xTlbeU/Ta29_ctvnGI/AAAAAAAACEQ/nBVu6x6lKj8/s72-c/pisaladierre.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-109884762313370414</id><published>2011-04-18T09:20:00.001+02:00</published><updated>2011-04-18T09:20:00.436+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='święta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta inne'/><title type='text'>Babka migdałowo-cytrynowa z syropem</title><content type='html'>&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;em&gt;Wreszcie&amp;nbsp;na blogu pojawia się&amp;nbsp;coś słodkiego i wpisującego się w kontekst nadchodzących świąt. Mocno cytrynowa babka, z przyjemnym dodatkiem migdałów. Dzięki syropowi babka jest przyjemnie miękka i wilgotna. Kolor też ma obłędny.&amp;nbsp;Nie można się jej oprzeć, standardowo jadłam jeszcze ciepłą;) Przepis z książki &lt;/em&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=31a6HQUrAz0"&gt;&lt;em&gt;Rose's heavenly cakes&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt; Rose Levy Berenbaum.&lt;/em&gt;&amp;nbsp;&lt;em&gt;Odrobinę zmniejszyłam ilość cukru, o połowę ilość syropu, a&amp;nbsp;olej cytrynowy zastąpiłam ekstraktem cytrynowym.&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-M4gg9PZ0-8I/Tasi179rkcI/AAAAAAAACEI/poKdW8Z8ZLU/s1600/babka_cytrynowa_z_migdalami.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="210" r6="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-M4gg9PZ0-8I/Tasi179rkcI/AAAAAAAACEI/poKdW8Z8ZLU/s320/babka_cytrynowa_z_migdalami.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;strong&gt;Składniki&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Składniki na ciasto:&lt;br /&gt;60 g migdałów w płatkach&lt;br /&gt;250 g brązowego cukru (turbinado sugar, dałam 220 g demerara)&lt;br /&gt;3 jajka&lt;br /&gt;240 g kwaśnej śmietany&lt;br /&gt;1 1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego&lt;br /&gt;3/8&amp;nbsp;łyżeczki oleju cytrynowego (dałam 1 łyżeczkę&amp;nbsp;ekstraktu cytrynowego)&lt;br /&gt;250 g mąki pszennej&lt;br /&gt;1 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki sody oczyszczonej&lt;br /&gt;3/4 łyżeczki soli&lt;br /&gt;2 łyżki skórki z cytryny&lt;br /&gt;225 g miękkiego masła (dałam 200 g)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na syrop:&lt;br /&gt;30 g soku z cytryny&lt;br /&gt;50 g brązowego cukru (dałam biały)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Migdały podprażamy na suchej patelni lub w piekarniku, by nabrały złocistego koloru. Miksujemy w blenderze na mączkę wraz z 1/4 ilością cukru.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jajka mieszamy z 1/4 ilości śmietany oraz ekstraktem waniliowym i cytrynowym. Odstawiamy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;W misce mieszamy resztę cukru, przesianą mąkę, proszek do pieczenia, sodę, sól, skórkę z cytryny oraz zmielone migdały, zaczynamy miksować i dodajemy masło oraz resztę śmietany. Miksujemy chwilę, by składniki połączyły się, a następnie wlewamy masę jajeczno-śmietanową w dwóch porcjach. Miksujemy całość, by powstało jednolite ciasto, które przekładamy do formy na babkę, wysmarowanej masłem i wysypanej odrobiną mąki.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-hloSilfZzos/TasiHDGBY0I/AAAAAAAACEE/j0jJYjlN1ZY/s1600/babka_cytrynowa_z_migdalami2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" r6="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-hloSilfZzos/TasiHDGBY0I/AAAAAAAACEE/j0jJYjlN1ZY/s320/babka_cytrynowa_z_migdalami2.jpg" width="205" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&amp;nbsp;Ciasto pieczemy 45-55 minut w temperaturze 175 stopni. Suchy patyczek wskaże nam, czy ciasto jest gotowe.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Gdy ciasto się piecze, przygotowujemy syrop - sok z cytryny i cukier umieszczamy w małym garnuszku i rozpuszczamy na małym ogniu, ale nie gotujemy. Odstawiamy przykryty do momentu upieczenia ciasta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze ciepłą babkę delikatnie wyjmujemy&amp;nbsp;z formy i smarujemy dwukrotnie&amp;nbsp;po wierzchu syropem, najlepiej używając pędzelka. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-109884762313370414?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/109884762313370414/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/04/babka-migdaowo-cytrynowa-z-syropem.html#comment-form' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/109884762313370414'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/109884762313370414'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/04/babka-migdaowo-cytrynowa-z-syropem.html' title='Babka migdałowo-cytrynowa z syropem'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-M4gg9PZ0-8I/Tasi179rkcI/AAAAAAAACEI/poKdW8Z8ZLU/s72-c/babka_cytrynowa_z_migdalami.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-3801461397037966717</id><published>2011-04-14T16:03:00.000+02:00</published><updated>2011-04-14T16:03:29.114+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drożdżowe'/><title type='text'>Tuscan low-salt bread</title><content type='html'>&lt;em&gt;Jakiś czas temu kupiłam 3 wielkie księgi (bo ilość stron sprawia, że książkami tego nazwać się nie da) kucharskie. Oglądam je prawie codziennie, czytam, wertuję, przeglądam zdjęcia, chłonę wiedzę. Wreszcie postanowiłam coś upiec. Wybór padł na &lt;/em&gt;&lt;a href="http://www.amazon.co.uk/Bread-Bible-Rose-Levy-Beranbaum/dp/0393057941/ref=sr_1_4?ie=UTF8&amp;amp;qid=1302782504&amp;amp;sr=8-4"&gt;&lt;em&gt;The bread bible&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt; Rosy Levy Beranbaum i przepis na toskański chleb, który w odróżnieniu od oryginału, odrobinę soli w sobie ma.&lt;/em&gt; &lt;em&gt;Chleb jest delikatny, z chrupiącą skórką, ale jedzony sam, nawet bez masla, według mnie,&amp;nbsp;jest trochę zbyt mało wyrazisty, choć świetnie sprawdzi się przy gulaszach czy zupach.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-eh7Yt02BJ6M/Tab-N1BLElI/AAAAAAAACEA/lqWOfxwAWAk/s1600/tuscan_los_salt2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" r6="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-eh7Yt02BJ6M/Tab-N1BLElI/AAAAAAAACEA/lqWOfxwAWAk/s320/tuscan_los_salt2.jpg" width="197" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;strong&gt;Składniki na 1 bochenek&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na bigę:&lt;br /&gt;75 g mąki pszennej&lt;br /&gt;1/16 łyzeczki drożdży instant&lt;br /&gt;59 g wody&amp;nbsp;o temperaturze pokojowej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na ciasto właściwe:&lt;br /&gt;244 g mąki pszennej&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki drożdży instant&lt;br /&gt;cała biga&lt;br /&gt;155 g wody&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki soli&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przygotowujemy bigę - wszystkie składniki mieszamy w misce drewniana łyżka, około 3-5 minut, aż całość połączy się w gładką masę. Przykrywamy miskę folią spożywczą delikatnie posmarowana oliwą. Bigę odstawiamy na 6 godzin na blat. Jeśli po tym czasie jej nie zużyjemy, chowamy do lodówki, gdzie możemy trzymać ją przez 3 dni maksimum. Biga po 6 godzinach powinna zwiększyć objętość a na jej powierzchni powinny pojawić się bąbelki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do miski miksera wsypujemy mąkę, drożdże i bigę. Zaczynamy miksować, stopniowo wlewając wodę. Gdy ciasto delikatnie się wymiesza przykrywamy miskę i odstawiamy do autolizy na 15-20 minut. Po tym czasie posypujemy ciasto solą i zaczynamy miksować, by wyrobić elastyczne gładkie i delikatnie lepiące się do rąk ciasto. Wyrabianie powinno trwać około 7 minut na średnich obrotach. Wyrobione ciasto przekładamy do lekko naoliwionej miski, przykrywamy folią i odstawiamy na 3 godziny w ciepłe miejsce, by potroiło objętość. Ja swoje ciasto złożyłam waz w połowie wyrastania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-9y7MD-1eOEY/Tab91E5vwII/AAAAAAAACD8/BFSDJXDPcXc/s1600/tuscan_los_salt.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="211" r6="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-9y7MD-1eOEY/Tab91E5vwII/AAAAAAAACD8/BFSDJXDPcXc/s320/tuscan_los_salt.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Wyrośnięte ciasto delikatnie przekładamy na oprószony mąka blat i formujemy owalny bochenek. Odstawiamy w ciepłe miejsce na około 30 minut do rośnięcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik rozgrzewamy do 245 stopni, najlepiej z kamieniem. Na dno wstawiamy foremkę do muffinów, do której wlewamy wrzątek - dzięki temu wytworzymy parę w piekarniku. Wyrośnięty i nacięty bochenek przekładamy na rozgrzany kamień i pieczemy około 25 minut aż zrumieni się, a popukany od spodu wyda głuchy odgłos. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Studzimy na kratce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-3801461397037966717?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/3801461397037966717/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/04/tuscan-low-salt-bread.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/3801461397037966717'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/3801461397037966717'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/04/tuscan-low-salt-bread.html' title='Tuscan low-salt bread'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-eh7Yt02BJ6M/Tab-N1BLElI/AAAAAAAACEA/lqWOfxwAWAk/s72-c/tuscan_los_salt2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-3094133345499264416</id><published>2011-04-07T17:31:00.001+02:00</published><updated>2011-04-07T17:31:32.701+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bułeczki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drożdżowe'/><title type='text'>Ziołowo-serowe bułeczki</title><content type='html'>&lt;em&gt;Miękkie, pięknie pachnące ziołami rumiane bułeczki. Idealne na kanapki na przykład do pracy, bo tak tez jedną z nich wykorzystałam. Przepis od &lt;/em&gt;&lt;a href="http://piekarniatatter.blogspot.com/2008/05/ziolowo-serowe-buleczki.html"&gt;&lt;em&gt;chlebowej Tatter&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;:)&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;PS. Potwierdzam, że od jedzenia ciepłego pieczywa boli brzuch, sprawdziłam organoleptycznie pożerając jedną z tych bułeczek zaraz po tym, jak wyjęłam je z piekarnika;)&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Px1MP5H1ndw/TZtZV1zxejI/AAAAAAAACD0/YT79poCS_Jc/s1600/buleczki_twarozkowo_ziolowe.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="203" r6="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-Px1MP5H1ndw/TZtZV1zxejI/AAAAAAAACD0/YT79poCS_Jc/s320/buleczki_twarozkowo_ziolowe.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;strong&gt;Składniki na 12 bułeczek&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4 łyżki serka (ricotty, mielonego twarogu, kremowego)&lt;br /&gt;225g wody&lt;br /&gt;450g białej pszennej mąki chlebowej&lt;br /&gt;1 łyżeczka drożdży instant&lt;br /&gt;3 łyżki mleka w proszku&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;2 łyżeczki ulubionych suszonych ziół (np. oregano, tymianek)&lt;/div&gt;1 łyżeczka soli&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;2 łyżeczki brązowego cukru&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;2 łyżki miękkiego masła&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Serek&amp;nbsp;mieszamy z wodą, dodajemy pozostałe składniki. Zagniatamy gładkie, sprężyste ciasto o delikatnie luźnej konsytencji. Zostawiamy do wyrośnięcia na godzinę. Następnie&amp;nbsp;dzielimy je na 12 części (67-70g) i z każdej formujemy wałek (ok. 25cm długości). &lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-F0Escg2s9fQ/TZtY-TDm0JI/AAAAAAAACDw/sFGusdMVY4A/s1600/buleczki_twarozkowo_ziolowe2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" r6="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-F0Escg2s9fQ/TZtY-TDm0JI/AAAAAAAACDw/sFGusdMVY4A/s320/buleczki_twarozkowo_ziolowe2.jpg" width="191" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Z wałków "wiążemy" supełki i układamy je na wysmarowanej olejem blasze. Zostawiamy do wyrośnięcia na 30 minut. Bułeczki smarujemy mlekiem i pieczemy w piecu rozgrzanym do 200 stopni&amp;nbsp;przez około 20 minut.&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-3094133345499264416?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/3094133345499264416/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/04/zioowo-serowe-bueczki.html#comment-form' title='Komentarze (26)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/3094133345499264416'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/3094133345499264416'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/04/zioowo-serowe-bueczki.html' title='Ziołowo-serowe bułeczki'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-Px1MP5H1ndw/TZtZV1zxejI/AAAAAAAACD0/YT79poCS_Jc/s72-c/buleczki_twarozkowo_ziolowe.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>26</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-9059029230813685152</id><published>2011-04-05T09:56:00.002+02:00</published><updated>2011-04-05T09:56:00.127+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad wege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto francuskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Tarta z jajkami, fetą, rukolą i pomidorkami</title><content type='html'>&lt;em&gt;Jakiś czas temu przeglądałam przepisy na &lt;/em&gt;&lt;a href="http://gourmettraveller.com.au/"&gt;&lt;em&gt;Gourmet Traveller&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt; i kilka ciekawych rzeczy wpadło mi w oko. Między innymi &lt;/em&gt;&lt;a href="http://gourmettraveller.com.au/egg-spinach-rocket-and-feta-breakfast-tart.htm"&gt;&lt;em&gt;ta&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt; tarta. Dzień później zobaczyłam coś podobnego u &lt;/em&gt;&lt;a href="http://kucharnia.blogspot.com/2011/03/tu-i-tam-nr-9-sniadanie-dla-ciebie-po.html"&gt;&lt;em&gt;Anny Marii&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt; i przepadłam. Dlatego dziś zapraszam na pyszną, obiadową tartę w iście wiosennych kolorach. Przesmaczna to tarta i choć niektórzy kręcili nosem na rukolę (ich strata, więcej dla mnie;)) wiem, że szybko zagości na naszym stole ponownie.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-_YbAnWr21ZE/TZdyOe4qSCI/AAAAAAAACDc/5KRcx2VjyW0/s1600/tarta_z_jajkami_feta_rukola_pomidorkami.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" r6="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-_YbAnWr21ZE/TZdyOe4qSCI/AAAAAAAACDc/5KRcx2VjyW0/s320/tarta_z_jajkami_feta_rukola_pomidorkami.jpg" width="204" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;strong&gt;Składniki&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 opakowanie ciasta francuskiego&lt;br /&gt;1/2 dużego pora&lt;br /&gt;2 ząbki czosnku&lt;br /&gt;1 papryka (u mnie żółta)&lt;br /&gt;140 g sera feta&lt;br /&gt;kilka pomidorków koktajlowych&lt;br /&gt;2 spore garście rukoli&lt;br /&gt;6 jajek&lt;br /&gt;150 ml maślanki&lt;br /&gt;1 łyżka oliwy z oliwek&lt;br /&gt;sól, pieprz, ostra papryka do smaku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto francuskie przekładamy na papier do pieczenia a razem z nim do formy o wymiarach mniejszych niż ciasto -&amp;nbsp;tak, by powstały wysokie na 1 centymetr boki. Środek nakłuwamy widelcem i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do&amp;nbsp;200 stopni, aby boki jak i spód napuszyły się i&amp;nbsp; lekko zezłociły.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W międzyczasie kroimy pora na cienkie plastry, czosnek drobno siekamy a paprykę oczyszczamy i kroimy w cieknie paseczki. Na patelni rozgrzewamy oliwę, wrzucamy warzywa i smażymy chwilę&amp;nbsp;- by por i papryka zmiękły, ale by&amp;nbsp;czosnek nie przypalił się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-pxAC3dJHSlk/TZdxwJU6n4I/AAAAAAAACDY/pQb33bFf1DM/s1600/tarta_z_jajkami_feta_rukola_pomidorkami2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" r6="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-pxAC3dJHSlk/TZdxwJU6n4I/AAAAAAAACDY/pQb33bFf1DM/s320/tarta_z_jajkami_feta_rukola_pomidorkami2.jpg" width="212" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Na podpieczony spód wykładamy przesmażone warzywa. Na nie układamy rukolę i przekrojone na pół pomidorki koktajlowe. Po wierzchu posypujemy pokruszonym serem feta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W kubeczku roztrzepujemy 3 jajka, dodajemy maślankę i przyprawy do smaku. Polewamy masą wierzch tarty&amp;nbsp;i wstawiamy do piekarnika. Po 15 minutach wbijamy pozostałe 3 jajka. Pieczemy do momentu, aż masa maślankowo-jajeczna i jajka zetną się, około&amp;nbsp;30 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tartę podajemy ciepłą lub wystudzoną, układając na wierzchu jeszcze sporą garść rukoli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-9059029230813685152?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/9059029230813685152/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/04/tarta-z-jajkami-feta-rukola-i.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/9059029230813685152'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/9059029230813685152'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/04/tarta-z-jajkami-feta-rukola-i.html' title='Tarta z jajkami, fetą, rukolą i pomidorkami'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-_YbAnWr21ZE/TZdyOe4qSCI/AAAAAAAACDc/5KRcx2VjyW0/s72-c/tarta_z_jajkami_feta_rukola_pomidorkami.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-4195484131481962209</id><published>2011-04-03T12:00:00.001+02:00</published><updated>2011-04-03T12:00:07.962+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='serniki'/><title type='text'>Serniczki pomarańczowe</title><content type='html'>&lt;em&gt;Nie wiem czy wiecie, ale jeśli chodzi o telepatię i gotowanie, jesteśmy z &lt;/em&gt;&lt;a href="http://addandmix.blogspot.com/"&gt;&lt;em&gt;Holgą&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt; jak siostry. Pewne rzeczy (szczególnie te z książki M. Rouxa) przychodzą nam do głowy praktycznie w tym samym momencie. Były &lt;/em&gt;&lt;a href="http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/01/croissants.html"&gt;&lt;em&gt;croissants&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;&amp;nbsp;i &lt;/em&gt;&lt;a href="http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/03/eklerki-z-kremem-fiokowym.html#comments"&gt;&lt;em&gt;eklerki&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;, kiedy po pojawieniu się u mnie posta Holga pisała: "ten przepis już od dawna mam zaznaczony i właśnie w ten weekend mam go zamiar wypróbować, wyprzedziłaś mnie" :) Postanowiłyśmy więc&amp;nbsp;upiec coś razem, wybór przepisu pozostawiając telepatii. I choć&amp;nbsp;dwie z&amp;nbsp;trzech propozycji nam się powtórzyły, ostateczny wybór padł na sernik pomarańczowy. Ciasto jest przecudowne, miękkie, delikatne, idealne, jeśli chodzi o konsystencję. Serowa masa też pyszna, a to dzięki dodatkowi skórki i soku z pomarańczy. Jednym słowem sernik przez duże S, u mnie w postaci małych Serniczków. Holgo, dziękuję za wspólne zmagania, wymianę maili i opinii. Liczę na dalszą telepatyczną łączność!&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Po tym przydługim wstępie zapraszam na sernik:) Proporcje podaję na pojedynczą&amp;nbsp;formę, jak w książce.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-cLGpTWEWc1s/TZeISnCr6KI/AAAAAAAACDk/cHaY5YPNaTg/s1600/sernik_pomara%25C5%2584czowy.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" r6="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-cLGpTWEWc1s/TZeISnCr6KI/AAAAAAAACDk/cHaY5YPNaTg/s320/sernik_pomara%25C5%2584czowy.jpg" width="201" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;strong&gt;Składniki na tortownicę o średnicy 20 cm&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;125 g mąki pszennej tortowej&lt;br /&gt;100 g masła, pokrojonego w kostkę&lt;br /&gt;50 g cukru pudru, przesianego przez sitko&lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;1 żółtko&lt;br /&gt;4 pomarańcze&lt;br /&gt;350 g białego sera (u mnie ser twarogowy w kostce)&lt;br /&gt;350 g twarożku (u mnie twaróg de serników President)&lt;br /&gt;150 g kwaśnej śmietany&lt;br /&gt;175 g drobnego cukru&lt;br /&gt;4 jajka&lt;br /&gt;6 łyżek marmolady pomarańczowej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na blacie usypujemy kopczyk z mąki, robimy w nim wgłębienie. Wrzucamy do niego masło, wsypujemy cukier i sól. Czubkami palców mieszamy masło z cukrem i solą, następnie dodajemy żółtko i wyrabiamy delikatnie czubkami palców. Po trochu zagarniamy mąkę do środka i wyrabiamy czubkami palców do otrzymania jednolitego ciasta. Dłonią ugniatamy je, aż będzie całkiem gładkie. Ciasto wałkujemy na okrągły placek o grubości 3 mm. wylepiamy nim posmarowaną tłuszczem tortownicę o średnicy 20 cm. Wstawiamy do lodówki na co najmniej 20 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nagrzewamy piekarnik do temperatury 170 stopni. Nakłuwamy spód ciasta widelcem, przykrywamy pergaminem i wysypujemy kulki do pieczenia/suchą fasolkę. Pieczemy przez 30 minut (u mnie 20). Usuwamy pergamin kulkami/fasolką, po czym podpiekamy jeszcze 5 minut. Odstawiamy do wystygnięcia. Piekarnik nastawiamy na 140 stopni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-rbZqlN2kKoA/TZeH3JW9qkI/AAAAAAAACDg/Kj2aDh9_UZs/s1600/sernik_pomara%25C5%2584czowy2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="228" r6="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-rbZqlN2kKoA/TZeH3JW9qkI/AAAAAAAACDg/Kj2aDh9_UZs/s320/sernik_pomara%25C5%2584czowy2.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Ścieramy skórkę ze sparzonych pomarańczy, wyciskamy sok i przecedzamy go przez sitko. Do miski wkładamy ser, twarożek, śmietanę i cukier, starannie mieszamy łopatką. W drugiej misce ubijamy jajka na pianę, delikatnie łączymy z serowa masą. Dodajemy skórkę i sok z pomarańczy, mieszamy na gładką masę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nadzienie wlewamy na kruchy spód i pieczemy 1.5 godziny. Sprawdzamy patyczkiem, czy ciasto jest gotowe - jeśli będzie suchy, sernik jest upieczony. Nie można dopuścić do mocnego przypieczenia się wierzchu, jeśli sernik zbyt mocno będzie się rumienił, przykrywamy go folia aluminiową. Upieczony sernik studzimy w piekarniku. Następnie zdejmujemy boku tortownicy, a całkowicie ostudzony sernik chowamy na noc do lodówki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przed podaniem podgrzewamy marmoladę i smarujemy nią wierzch sernika. Odstawiamy na chwilę, by marmolada zestaliła się, po czym kroimy sernik bardzo ostrym nożem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/888501733140403628-4195484131481962209?l=kornikwkuchni.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/feeds/4195484131481962209/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/04/serniczki-pomaranczowe.html#comment-form' title='Komentarze (26)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/4195484131481962209'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/888501733140403628/posts/default/4195484131481962209'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kornikwkuchni.blogspot.com/2011/04/serniczki-pomaranczowe.html' title='Serniczki pomarańczowe'/><author><name>kornik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08055435432125932129</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='25' src='http://4.bp.blogspot.com/-IJ3GLhS4_7w/TjVEGuPe35I/AAAAAAAACXM/tPVPSw_fPZA/s220/o.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-cLGpTWEWc1s/TZeISnCr6KI/AAAAAAAACDk/cHaY5YPNaTg/s72-c/sernik_pomara%25C5%2584czowy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>26</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-888501733140403628.post-622631391957343039</id><published>2011-03-31T12:59:00.000+02:00</published><updated>2011-03-31T12:59:06.978+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drożdżowe'/><title type='text'>Chleb z orzechami laskowymi</title><content type='html'>&lt;em&gt;Chleb ku uciesze Mamy, bo bez zakwasu. Wyszedł świetny, orzechy w środku cudownie się kroją, chleb jest nimi wypakowany po brzegi, więc jest co pochrupać. Chlebek bezproblemowy, polecam wszystkim. Przepis z książki "Pieczenie chleba w domu".&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; t
